Venturilo, nieudany zwrot, naliczenie opłaty, windykacja

  • Autor wątku Autor wątku foxizmo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

foxizmo

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2014
Odpowiedzi
11
Cześć,
Nie wiem czy piszę na pewno w dobrym dziale, jeżeli nie to przepraszam. Bardzo rzadko korzystam z tego forum, ale teraz mam mały problem. Dlatego zgłaszam się do ludzi którzy posiadają w tematach prawnych dużo większą wiedzę ode mnie.

Otóż pewnego wieczoru 15.08 dokładnie o godzinie 2:40 wypożyczyłem dwa rowerki w Warszawie na Batorego 1 i przejechałem nimi do Grójeckiej. Stacja przy DS Bratniak. Razem z kolegą zwróciliśmy rowery słychać było charakterystyczny zatrzask piknięcie i odeszliśmy. Cała trasa mogła trwać godzinę gdybyśmy szli na piechotę a co mówić rowerem.Na drugi dzień dostałem sms, w którym napisane było że skończyły mi się środki na koncie. Myśle spoko, przecież doładowywałem konto rok temu, kiedyś sie musiały skończyć... i o wszystkim zapomniałem. Po ok miesiącu dostaje sms że mam zadłużenie wynoszące 108 zł i rozpoczynają czynności windykacyjne. Myśle sobie co jest grane. Internet- Strona- nie mogę uwierzyć... Jeden rower zwrócony rzekomo o 13 a drugi o 9tej następnego dnia. Chce złożyć reklamacje- nie da się miałem 7dni.. Chociaż w FAQ Venturilo przy pytaniu o reklamacje nie ma podanych żadnych dat. Jednak Gdy rozmówca na infolinii mnie olewa, i mówi ze do jutra mam wpłacić całą zależność jego nic nie interesuje.

I teraz moje pytanie? Czy wszystko co tu zaszło jest do końca legalne ? Jak mogli pod moją nieobecność, z ich winy, o niczym mnie nie informując naliczyć mi 108zł i dzwonić z żądaniem zapłaty? Czy Jest jakieś inne wyjście z tej sytuacji czy jednak będę musiał ostatni raz przelać jakiekolwiek grosze na ich konto ? Dziękuje za poważne odpowiedzi.
Pozdrawiam Michał
 
Powrót
Góra