w miasto z transparentem "Kto chce kasę?"

  • Autor wątku Autor wątku loczek25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

loczek25

Stały bywalec
Dołączył
07.2012
Odpowiedzi
667
Sytuacja wyglada tak:
-ojciec nie płaci alimentów (bezrobotny), wypłaca je FA, w związku z tym komornik
- ojciec dalej bezrobotny, zarabia "na czarno" na tyle, żeby nie zostać bezdomny, alimentów nie płaci, sprawa w sądzie z art. 209, ojciec nie stawia się na rozprawach, bo na rozprawy przychodzi matka z synami, ojciec się wstydzi przy nich tłumaczyć ze swojej bezsilności. Ojciec nie wie, jaki jest wyrok.
- po kilku latach ojciec staje na nogi, zaczyna więcej zarabiać (częściowo na czarno, częściowo zlecenia), odnajduje synów, nawiązuje z nimi kontakt. Odtąd przekazuje równowartość zasądzonych alimentów synom do ręki lub przelewa na ich konta (są w liceum), poza tym finansuje im zakupy - kurtki, buty, laptopy, wyjazdy zagraniczne, obozy specjalistyczne (z j. angielskim, koszykarskie, zlot miłośników jakiejśtam gry itp. - żadnych głupich głupot, sensowne rozwijanie zainteresowań)
- po kolejnych kilku latach ojciec zostaje zatrzymany na podstawie listu gończego do odbycia kary zasądzonej z par.209 - wyrok 8 miesięcy odbywa w systemie SDE w mieszkaniu konkubiny
I tu pytanie - wyrok "odsiedziany", ale co z długiem i komornikiem? Nikt się o nic nie upomina, nie przyszło żadne pismo (adres był znany, bo SDE). Ojciec wysłał adwokata do komornika właściwego dla rejonu zamieszkania synów (obecnie już prawie 30-letnich) z pytaniem o wysokość długu. Komornik nie znalazł "teczki" na to nazwisko i stwierdził, że widocznie sprawa jest już w archiwum i on nie wie, jaka to kwota, asekuracyjnie stwierdził, że między 50 a 90 tysięcy. I przez dwa miesiące dalej żadnego pisma, wezwania do zapłaty czy cokolwiek. Macie jakieś pomysły, czemu tak jest i co będzie dalej?
 
Powrót
Góra