Wada ukryta auta, obniżenie ceny --wzory dokumentu

  • Autor wątku Autor wątku blue_kris
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

blue_kris

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2013
Odpowiedzi
11
Zakupiłem kampera za ponad 100 tyś zł od osoby prywatnej (ale nieoficjalnie handlującym kamperami), po 2 miesiącach i 3000 km okazało się, że uszkodzona jest uszczelka pod głowicą i koszt to kilka tyś zł. Sprzedający ukrył ubywanie płynu chłodzącego z układu, twierdził (po 5 dniach od zakupu), że obecnie może obniżyć się stanu płynu ponieważ naprawiał webasto i układ musi się odpowietrzyć – typowy wybieg aby przeciągnąć sprawę.
Sprzedający zapewniał wielokrotnie, że sam nie uzupełniał płynu chłodzącego i wszystko było w porządku. W czasie użytkowania pojazdu wielokrotnie dolewałem płyn chłodzący w związku z czym odstawiłem samochód do mechanika gdzie stwierdzono uszkodzenie uszczelki pod głowicą, co wiąże się to z kosztowną naprawą. Obecnie zastanawiam się czy wynająć prawnika, czy sprawę poprowadzić samemu aby ograniczyć koszty, chciałem wysłać wezwanie do obniżenia ceny w związku z wadą ukrytą/niezgodnością towaru z umową. Aktualnie szukam druku który mógłbym wykorzystać.
Bardzo proszę o pomoc i ew. sugestie.
 
Może to coś pomoże? http://orzeczenia.slupca.sr.gov.pl/content/$N/153505200000503_I_C_000104_2017_Uz_2018-08-07_002
 
Właśnie też przerabiam ten problem. Jeżeli nie minęły dwa tygodnie od zakupu, lepiej zwróć auto kupującemu na podstawie rękojmi (plus będzie musiał oddać wszystkie już przez Ciebie poniesione wydatki jak OC, koszty rejestracji, naprawy itd. co uwzględnij w piśmie). Tutaj masz wzór pisma.

MODERACJA ..........

Do mnie sprzedający zadzwonił i zobowiązał się do pokrycia połowy kosztów naprawy, na co wysłał mi oświadczenie. Jeżeli nie będzie odpowiedzi, przydatna będzie również dokumentacja od rzeczoznawcy, jeżeli sprawa będzie musiała skończyć się w sądzie. Tak mnie przynajmniej poinformował adwokat.

U mnie problem jest taki że mimo tego wszystkiego, nie zobaczyłem od sprzedającego jeszcze ani złotówki.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Czy w myśl Art. 61. § 2.
„Oświadczenie woli wyrażone w postaci elektronicznej jest złożone innej osobie z chwilą, gdy wprowadzono je do środka komunikacji elektronicznej w taki sposób, żeby osoba ta mogła zapoznać się z jego treścią.”
przesłanie powodowi w formie elektronicznej (przez aplikację WhatsApp) „Wezwanie do obniżenia ceny” jest formą respektowaną przez sąd ?
Ponieważ, nie odbiera korespondencji na poczcie.
 
przesłanie powodowi w formie elektronicznej (przez aplikację WhatsApp) „Wezwanie do obniżenia ceny” jest formą respektowaną przez sąd ? Ponieważ, nie odbiera korespondencji na poczcie.
Będzie miała miejsce fikcja doręczenia po terminie odbioru pisma. Przy czym zakładam, że owo "wezwanie" spełnia wymagania rękojmia za wady. Inaczej żaden sąd nawet się nad skutecznością takiego pisma nie pochyli. Druga sprawa nie napisałeś ani słowa o wieku pojazdu, przebiegu. A powinieneś się spodziewać, że nie kupujesz nówki z salonu. Jeśli w umowie nie masz napisane, że uszczelka wymieniana albo sprawna to nie licz za bardzo, że sąd ślepo klepnie rękojmię. Na forum są dziesiątki podobnych spraw odnośnie używanych aut.
 
Ostatnia edycja:
gryffinian napisał:
Będzie miała miejsce fikcja doręczenia po terminie odbioru pisma. Przy czym zakładam, że owo "wezwanie" spełnia wymagania rękojmia za wady. Inaczej żaden sąd nawet się nad skutecznością takiego pisma nie pochyli. Druga sprawa nie napisałeś ani słowa o wieku pojazdu, przebiegu. A powinieneś się spodziewać, że nie kupujesz nówki z salonu. Jeśli w umowie nie masz napisane, że uszczelka wymieniana albo sprawna to nie licz za bardzo, że sąd ślepo klepnie rękojmię. Na forum są dziesiątki podobnych spraw odnośnie używanych aut.

Bardziej chodziło mi o objaśnienie Art. 61, odnośnie „komunikacji elektronicznej” i określenia „zapoznanie się z treścią”.
Pojazd jest z 2017r. (ale to, że nie jest stary wywnioskować można z ceny) i ma 170 tyś km i obecnie oprócz uszczelki, pęknięta była głowica- a swoją droga to nigdzie nie widziałem umowy kupna/sprzedaży gdzie jest napisane, „że uszczelka pod głowicą jest wymieniana albo sprawna”, wstępne rozmowy z kancelariami (aby oszacować koszty i podstawy do roszczeń ) upewniły mnie, że uszczelka pod głowicą jest typową „wadą ukrytą” (a gdy okazało się, że głowica jest pęknięta jest to jeszcze bardziej oczywiste ) tym samym mogę starać się o zwrot pieniędzy, pomniejszenie ceny, naprawę towaru.
Szkoda, że nie podałeś konkretnych linków bo ja szukałem i wynikało, że to raczej pewna sprawa!
Znalazłem np. orzeczenie sądu dla samochodu z przebiegiem 360 tyś km i pękniętą uszczelką (i takie informacje/linki są najbardziej pomocne).
http://orzeczenia.torun.sr.gov.pl/content/$N/151025200005003_X_C_003348_2016_Uz_2017-12-12_001
http://orzeczenia.lesko.sr.gov.pl/content/$N/154005150000503_I_C_000157_2015_Uz_2015-12-03_001
 
Bardziej chodziło mi o objaśnienie Art. 61, odnośnie „komunikacji elektronicznej” i określenia „zapoznanie się z treścią”.
Teoretycznie tak, praktycznie potem trzeba będzie jakieś potwierdzone notarialnie zrzuty ekranu dostarczać do sądu.

Pojazd jest z 2017r. (ale to, że nie jest stary wywnioskować można z ceny) i ma 170 tyś km i obecnie oprócz uszczelki, pęknięta była głowica- a swoją droga to nigdzie nie widziałem umowy kupna/sprzedaży gdzie jest napisane, „że uszczelka pod głowicą jest wymieniana albo sprawna
Każde ustalenie można wpisać w umowę choćby ręcznie.

wstępne rozmowy z kancelariami (aby oszacować koszty i podstawy do roszczeń ) upewniły mnie, że uszczelka pod głowicą jest typową „wadą ukrytą” (a gdy okazało się, że głowica jest pęknięta jest to jeszcze bardziej oczywiste ) tym samym mogę starać się o zwrot pieniędzy, pomniejszenie ceny, naprawę towaru.
Nie mówię, że nie jest, ale nie ma czegoś takiego jak "typowa wada ukryta". Poczytaj sobie definicję wady ukrytej. Obawiam się też, że bez opinii rzeczoznawcy ciężko może być coś wskórać, ale próbuj i daj znać jak poszło.

Szkoda, że nie podałeś konkretnych linków bo ja szukałem i wynikało, że to raczej pewna sprawa!
Wyrok 1:

"Powód nabył od pozwanej samochód z usterkami, choć zapewniała ona o jego bezusterkowości."

Wyrok 2:
"Kupujący decydując się na auto używane winien mieć na uwadze, że może być awaryjne i w jego użytkowaniu mogą pojawić się pewne problemy, inaczej jak przy kupnie auta nowego. Jednak wady jakie miał sprzedawany samochód znacznie przekraczają pojęcie normalnego użytkowania rzeczy ruchomej."

Dlatego nie mówię, że nie masz szans. Mówię, że powinieneś się spodziewać awaryjności i wykazać wadliwość, jak pisze wyżej. Do tego miej na uwadze, że w Polsce nie ma precedensu, więc każdą sprawę trzeba udowadniać osobno.

A z takich "cukiereczków" na "nie" przeczytaj sobie: wyrok Sąd Rejonowy Szczecin – Centrum w Szczecinie Wydział I Cywilny Sygn. akt I C 841/20.

A tu masz przykład druzgocącej opinii biegłego (co prawda inne wady, ale miała wpływ na rozstrzygnięcie): Sąd Okręgowy w Płocku IV Wydział Cywilny Odwoławczy Sygn. akt IV Ca 395/17

Tak, że to nie jest zawsze takie hop-siup i wyrok...
 
Ostatnia edycja:
gryffinian napisał:
Teoretycznie tak, praktycznie potem trzeba będzie jakieś potwierdzone notarialnie zrzuty ekranu dostarczać do sądu.

Każde ustalenie można wpisać w umowę choćby ręcznie.

Nie mówię, że nie jest, ale nie ma czegoś takiego jak "typowa wada ukryta". Poczytaj sobie definicję wady ukrytej. Obawiam się też, że bez opinii rzeczoznawcy ciężko może być coś wskórać, ale próbuj i daj znać jak poszło.

Wyrok 1:

"Powód nabył od pozwanej samochód z usterkami, choć zapewniała ona o jego bezusterkowości."

Wyrok 2:
"Kupujący decydując się na auto używane winien mieć na uwadze, że może być awaryjne i w jego użytkowaniu mogą pojawić się pewne problemy, inaczej jak przy kupnie auta nowego. Jednak wady jakie miał sprzedawany samochód znacznie przekraczają pojęcie normalnego użytkowania rzeczy ruchomej."

Dlatego nie mówię, że nie masz szans. Mówię, że powinieneś się spodziewać awaryjności i wykazać wadliwość, jak pisze wyżej. Do tego miej na uwadze, że w Polsce nie ma precedensu, więc każdą sprawę trzeba udowadniać osobno.

A z takich "cukiereczków" na "nie" przeczytaj sobie: wyrok Sąd Rejonowy Szczecin – Centrum w Szczecinie Wydział I Cywilny Sygn. akt I C 841/20.

A tu masz przykład druzgocącej opinii biegłego (co prawda inne wady, ale miała wpływ na rozstrzygnięcie): Sąd Okręgowy w Płocku IV Wydział Cywilny Odwoławczy Sygn. akt IV Ca 395/17

Tak, że to nie jest zawsze takie hop-siup i wyrok...
Jestem na tym forum aby dowiedzieć się czegoś więcej niż wiem, nie po to aby się przegadywać!
Oczekuje pomocy od życzliwych ludzi, jeżeli myślisz, że pomagasz takimi wpisami to się mylisz - przypadki przedstawione przez ciebie ani trochę nie przypominają mojego – w większości to zużycie eksploatacyjne a samochody są o wartości mniejszej niż kwota, jaką ja muszę zapłacić za naprawę „wady ukrytej”, wadę można było stwierdzić tylko użytkując samochód. Mam też dowody, że sprzedający ukrywał symptomy usterki. Prawnik analizując mój przypadek napisał: „…Taki stan faktyczny jest klasycznym przykładem istotnej wady ukrytej używanego pojazdu mechanicznego…” Nie myślę też, że to takie „hop-siup i wyrok...”
 
Po pierwsze to nie jest forum "życzliwych", gdzie klepiemy po ramieniu + "tak, tak masz rację, kibicujemy ci, wygrasz!". Po drugie nawet nie podałeś treści tego "wezwania do obniżenia ceny"; nawet nie wiadomo czy spełnia to cechy reklamacji z rękojmi. Po trzecie mam prawo wypowiedzieć się i uświadomić, że nie masz nawet opinii o przyczynach awarii, a już się wypowiadasz za prawnikiem, że to "typowa" wada, "klasyczna" wada. Nie ma czegoś takiego. Typowe to mogą być usterki, ale nie każda usterka jest od razu wadą w rozumieniu kc. Nie znamy treści umowy sprzedaży. A może w niej były sformułowania, które wskazywały, że wadę znasz albo łatwo mogłeś zauważyć? A ostatecznie co, jeśli okaże się, że biegły stwierdzi, iż awaria to skutek przegrzania silnika na tych 3000 km albo wada istniała w chwili zakupu i łatwo można ją było stwierdzić?

Nie myślę też, że to takie „hop-siup i wyrok...”
To po co pyskujesz, zamiast dyskutować? Gdybyś chociaż przeczytał Regulamin to zauważyłbyś, że :
§1 ForumPrawne.org służy do prowadzenia dyskusji, wymiany poglądów i opinii [...][SIZE=-2]
[/SIZE]
[SIZE=-2]
[/SIZE]
 
Ostatnia edycja:
gryffinian napisał:
Po pierwsze to nie jest forum "życzliwych", gdzie klepiemy po ramieniu + "tak, tak masz rację, kibicujemy ci, wygrasz!". Po drugie nawet nie podałeś treści tego "wezwania do obniżenia ceny"; nawet nie wiadomo czy spełnia to cechy reklamacji z rękojmi. Po trzecie mam prawo wypowiedzieć się i uświadomić, że nie masz nawet opinii o przyczynach awarii, a już się wypowiadasz za prawnikiem, że to "typowa" wada, "klasyczna" wada. Nie ma czegoś takiego. Typowe to mogą być usterki, ale nie każda usterka jest od razu wadą w rozumieniu kc. Nie znamy treści umowy sprzedaży. A może w niej były sformułowania, które wskazywały, że wadę znasz albo łatwo mogłeś zauważyć? A ostatecznie co, jeśli okaże się, że biegły stwierdzi, iż awaria to skutek przegrzania silnika na tych 3000 km albo wada istniała w chwili zakupu i łatwo można ją było stwierdzić?
Nie będę już ci odpisywał bo to nie ma sensu. Chciałem konkretną informację odnośnie art. 61 a tu zaczęła się nowa dyskusja. Żadnego wzoru dokumentu (jak w temacie) tez nie przesłałeś- I chroń mnie panie przed takimi wszystkowiedzącymi pomagierami. Proszę nie odpisuj już i nie wszczynaj awantur.
 
Żadnego wzoru dokumentu (jak w temacie) tez nie przesłałeś
I nie prześlę. Regulamin zabrania linkowania, wyjątkowo dopuszcza ISAP.

To napisz takie pismo:

Niniejszym zawiadamiam, iż zakupiony samochód marki ..................... model ......................, rok produkcji ....................... nr VIN .......................... zakupiony w dniu ...................... jest wadliwy. Wady stwierdzono w dniu ......................... . Wady polegają na .................................................. . W związku z powyższym, zgodnie z ustawą z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny art. 560 §1 żądam obniżenia ceny o kwotę ......................................., która stanowi koszt napraw niezbędnych do doprowadzenia pojazdu do stanu zgodnego z umową. Proszę o zwrot podanej kwoty na konto........................................ . Możesz dołączyć wycenę warsztatu, choć nie jest to konieczne.

Terminu nie podajesz. Przy sprzedaży między dwoma osobami prywatnymi nie obowiązuje 14 dni, a "niezwłocznie". Pamiętaj, że Twoim obowiązkiem jest dostarczyć pojazd na koszt sprzedawcy albo udostępnić mu go celem sprawdzenia zasadności reklamacji i możliwości ustosunkowania się do niej.
 
Ostatnia edycja:
gryffinian napisał:
To napisz takie pismo:

Niniejszym zawiadamiam, iż zakupiony samochód marki ..................... model ......................, rok produkcji ....................... nr VIN .......................... zakupiony w dniu ...................... jest wadliwy. Wady stwierdzono w dniu ......................... . Wady polegają na .................................................. . W związku z powyższym, zgodnie z ustawą z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny art. 560 §1 żądam obniżenia ceny o kwotę ......................................., która stanowi koszt napraw niezbędnych do doprowadzenia pojazdu do stanu zgodnego z umową. Proszę o zwrot podanej kwoty na konto........................................ . Możesz dołączyć wycenę warsztatu, choć nie jest to konieczne.

Terminu nie podajesz. Przy sprzedaży między dwoma osobami prywatnymi nie obowiązuje 14 dni, a "niezwłocznie". Pamiętaj, że Twoim obowiązkiem jest dostarczyć pojazd na koszt sprzedawcy albo udostępnić mu go celem sprawdzenia zasadności reklamacji i możliwości ustosunkowania się do niej.
Dziękuję bardzo za odpowiedź, jest krótka ale wyczerpująca.
Napisałem podobne pismo (bardziej rozbudowane) z wstępną wyceną autoryzowanego serwisu na kwotę ¼ wartości auta i warsztatu w którym naprawiam auto cena ok. 1/10 wartości samochodu.
Posługiwałem się wzorami które znalazłem na forach i stronach różnych kancelarii prawnych i podałem 7 dni na zwrot pieniędzy- zazwyczaj te wzory miały termin- choć 2 zawierały tylko zwrot "niezwłocznie".
Zaproponowałem sprzedającemu przyjazd do jego mechaników ale (po konsultacji z nimi) nie skorzystał z tego. To wszystko mam w korespondencji elektronicznej.
 
Zaproponowałem sprzedającemu przyjazd do jego mechaników ale (po konsultacji z nimi) nie skorzystał z tego.
A w jakikolwiek inny sposób odniósł się do tego pisma?
 
gryffinian napisał:
A w jakikolwiek inny sposób odniósł się do tego pisma?
Powiedział, że kupiłem używany samochód itd. że nic nie ukrywał. To nie było oficjalne pismo tylko rozmowy na WhatsApp, oficjalne pismo wysłałem na WhatsApp i pocztą- wezwanie o obniżenie ceny- na WhatsApp-ie przeczytał a na poczcie nie odbiera.
 
blue_kris napisał:
Czy w myśl Art. 61. § 2.
„Oświadczenie woli wyrażone w postaci elektronicznej jest złożone innej osobie z chwilą, gdy wprowadzono je do środka komunikacji elektronicznej w taki sposób, żeby osoba ta mogła zapoznać się z jego treścią.”
przesłanie powodowi w formie elektronicznej (przez aplikację WhatsApp) „Wezwanie do obniżenia ceny” jest formą respektowaną przez sąd ?
Ponieważ, nie odbiera korespondencji na poczcie.

Nie bardzo wiem w jaki sposób chcesz udowodnić, że adresat mógł się zapoznać z jego treścią. Wysłanie tego poprzez jakiś komunikator niewiele znaczy. Ten przepis raczej dotyczy wiadomości wysyłanych na skrzynkę w Profilu Zaufanym.
 
yorkshire_tea napisał:
Nie bardzo wiem w jaki sposób chcesz udowodnić, że adresat mógł się zapoznać z jego treścią. Wysłanie tego poprzez jakiś komunikator niewiele znaczy. Ten przepis raczej dotyczy wiadomości wysyłanych na skrzynkę w Profilu Zaufanym.
Myślę, że jest to logiczne, że jeżeli odpisuje to zapoznaje się z przesłaną wcześniej informacją- mam całą korespondencję wydrukowaną, widać czy adresat przeczytał wiadomość, zrobiłem zrzuty ekranu profilaktycznie wysłałem też pocztą - to było pytanie nie stwierdzenie, bardziej chodzi czy ktoś miał z tym do czynienia
Zresztą:
gryffinian napisał:
Cytat:
Bardziej chodziło mi o objaśnienie Art. 61, odnośnie „komunikacji elektronicznej” i określenia „zapoznanie się z treścią”.

Teoretycznie tak, praktycznie potem trzeba będzie jakieś potwierdzone notarialnie zrzuty ekranu dostarczać do sądu.
A tak w ogóle w profilu zaufanym można wysyłać pisma do osób prywatnych – bo pierwsze słyszę?
 
Też nie słyszałem o prywatnych wiadomościach w PZ. Natomiast widziałem kilka wyroków odnośnie art. 61 §2 kc (gdzie sąd uznawał fakt złożenia oświadczenia woli) w stosunku do komunikacji mailowej. Do komunikatorów nie widziałem.
 
Powrót
Góra