Wada ukryta mieszkanie po remoncie - ksylamit

  • Autor wątku Autor wątku manulx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

manulx

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2021
Odpowiedzi
4
Pół roku temu kupiłem mieszkanie w stanie po remoncie z 1964 roku.

Po jakimś czasie zacząłem czuć dziwny zapach. Zrobiliśmy odkrywkę podłogi i okazuje się, że mamy trującą substancję w podłodze, którą dawano na strop podczas budowania bloków - ksylamit.

Przy odkrywce była Pani od jakości powietrza, która z tego co mówiła jest też biegłą sądową. Koszt zrobienia remontu ekipa mi wyceniła na 50-60tys złotych, bo wszystko jest do wywalenia. Do tego wietrzenie parę miesięcy, koszt przechowywania rzeczy no i trzeba się gdzieś podziać.

Natomiast znalazłem zapis***, który mówi o tym, że jeśli sprzedający nie miał jak się o tym dowiedzieć to za to nie odpowiada i wnioskuję, że niedość, że musiałby wiedzieć o tym ksylamicie to musiałby wiedzieć, że jest szkodliwy (oni skuli posadzkę może na 5mm i wylali nową na to podwyższając poziom mieszkania).

Mi to wygląda na batalię sądową i lata stresu, ale chciałem się podpytać czy się nie mylę.

PS.
Mam też zapis na akcie, że zapoznałem się ze stanem technicznym mieszkania i go akceptuję.

*** § 3. Sprzedawca nie jest odpowiedzialny względem kupującego będącego konsumentem za to, że rzecz sprzedana nie ma właściwości wynikających z publicznych zapewnień, o których mowa w art. 5561 wada fizyczna rzeczy § 2, jeżeli zapewnień tych nie znał ani, oceniając rozsądnie, nie mógł znać albo nie mogły one mieć wpływu na decyzję kupującego o zawarciu umowy sprzedaży, albo gdy ich treść została sprostowana przed zawarciem umowy sprzedaży.
 
Ostatnia edycja:
Zrób remont i szczęśliwie mieszkaj. Mieszkanie ma 60 lat. Czego się spodziewałeś?
 
Czy zdajesz sobie sprawę, że gdybym kupował mieszkanie do remontu cena byłaby adekwatnie niższa?

Kupiłem wyremontowane mieszkanie żeby od razu mieć gdzie mieszkać i to nie jest duperela typu krzywe ściany albo płytki, a coś co realnie zagraża zdrowiu.

Nie lubię stresów, ani sądów dlatego biorę się za remontowanie jednak jeśli bym miał 90% szans na wygraną w sądzie to bym się nad tym zastanawiał, natomiast wywnioskowałem, że sprawa oczywista nie jest i stąd moje pytanie w celu upewnienia się.
 
W umowie K/S albo w jakimś do niej załączniku masz wymieniony zakres prac przy remoncie?
 
slider2002 napisał:
W umowie K/S albo w jakimś do niej załączniku masz wymieniony zakres prac przy remoncie?

Teraz sprawdziłem i nie mam nawet nic, że jest w stanie po remoncie. Co najwyżej mam zdjęcia z ogłoszenia i być może zeznanie pośrednika...

W między czasie wyszło jeszcze, że nowo położone płytki odpadają, nie zrobili nawet hydroizolacji w łazience co podobno jest obowiązkowe i elektryka jest do zrobienia, bo kable idą w wylewce. Także koszt remontu to jednak będzie prawdopodobnie koszt ponad 100tys złotych.

Także wychodzi na to, że dałem się zrobić jak naiwny baran.

PS. Tak to mój pierwszy zakup jakiejkolwiek nieruchomości. :)
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra