A
anna.f
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2017
- Odpowiedzi
- 3
Witam serdecznie,
wiem że podobne wpisy pojawiały się już na forum, wydaje mi się jednak że moja sytuacja jest trochę inna i dlatego proszę o wsparcie i poradę.
W listopadzie zeszłego roku kupiłam auto od osoby prywatnej. Wszytko przebiegło pomyślnie, rodzina od której kupiliśmy auto wydawała się w porządku. Byli właściciele przedstawili nam "historię" auta, przedstawili jakie usterki w nim wystąpiły i podali wszystkie najważniejsze informacje jakie musimy na jego temat wiedzieć.
W czasie użytkowania auta wszystko było w miarę ok, wystąpiły pewne usterki, niemniej jednak były to usterki które mogły mieć miejsce przy dość częstym użytkowaniu auta.
Niestety od mniej więcej miesiąca, zaczęłam mieć z autem poważniejsze problemy. Mechanicy w moim rodzinnym mieście stwierdzili że uszkodzony został moduł CIM. Nie znam się na autach ale już wiem że jest to dość droga część (nowa kosztuje około 2 tyś. zł) a naprawą zajmuje się tylko kilku specjalistów w całej Polsce. Ze względu na wysokie koszta wymiany modułu która stanowi prawie 1/5 wartości auta, zdecydowałam się na naprawę. Po wstępnych rozmowach, naprawy podjął się specjalista z Radomia (który leży ponad 400 km od mojej miejscowości) który stwierdził iż daje 90% szans na naprawę jeśli wcześniej nie było nić w owym module robione. I zaczynają się schodki, na miejscu okazało się że poprzedni właściciele nie poinformowali nas że przy module już coś było robione (śruby były już dość mocno sfatygowane). Naprawa nie powiodła się pomimo dwóch prób. Dalsze próby naprawy nie mają sensu gdyż ponoszę co raz większe koszta a gwarancji naprawy nie mam.
W powyższym opisie zapomniałam wspomnieć o najważniejszej rzeczy, na wadliwej części, mechanik który wcześniej się nią zajmował zostawił plombę z dokładną datą, sierpień 2016 roku czyli w czasie użytkowania auta przez poprzedniego właściciela. Fakt ten został jednak zatajony, najprawdopodobniej celem szybkiego "pozbycia" się auta. Gdybym wiedziała o danej usterce, zapewne nie zakupiłabym danego auto gdyż wiem z jakimi kosztami wiążę się jego naprawa. Poprzedni właściciele byli tego również świadomi dlatego tez zataili tę informację.
Próby skontaktowania się z poprzednimi właścicielami nie odniosły większego efektu, Państwo stwierdzili że kupując auto widziałam w jakim jest stanie i co więcej, nie odstąpiłam od umowy w ciągu 30 dni więc nie mam prawa do żadnych roszczeń. Wiem jednak że przepisy prawa stanowią inaczej i w przypadku wady ukrytej mogę ubiegać się o naprawę danego problemu lub nawet rozwiązanie umowy.
Zastanawiam się jednak jakie są realne szanse na takie rozwiązanie sprawy. Koszta naprawy są dość duże, sama część to około 2000 plus robocizna i programowanie. Mogę naturalnie skorzystać z używanej części ale obawiam się czy problem się nie powtórzy.
Bardzo proszę o pomoc, wg mnie plomba z datą na uszkodzonej części daje mi trochę więcej możliwości w walce z nieuczciwym sprzedawcą, nie jestem jednak specjalistą i nie wiem czy nie jestem w błędzie.
Z góry dziękuję za pomoc,
pozdrawiam
Anna F.
wiem że podobne wpisy pojawiały się już na forum, wydaje mi się jednak że moja sytuacja jest trochę inna i dlatego proszę o wsparcie i poradę.
W listopadzie zeszłego roku kupiłam auto od osoby prywatnej. Wszytko przebiegło pomyślnie, rodzina od której kupiliśmy auto wydawała się w porządku. Byli właściciele przedstawili nam "historię" auta, przedstawili jakie usterki w nim wystąpiły i podali wszystkie najważniejsze informacje jakie musimy na jego temat wiedzieć.
W czasie użytkowania auta wszystko było w miarę ok, wystąpiły pewne usterki, niemniej jednak były to usterki które mogły mieć miejsce przy dość częstym użytkowaniu auta.
Niestety od mniej więcej miesiąca, zaczęłam mieć z autem poważniejsze problemy. Mechanicy w moim rodzinnym mieście stwierdzili że uszkodzony został moduł CIM. Nie znam się na autach ale już wiem że jest to dość droga część (nowa kosztuje około 2 tyś. zł) a naprawą zajmuje się tylko kilku specjalistów w całej Polsce. Ze względu na wysokie koszta wymiany modułu która stanowi prawie 1/5 wartości auta, zdecydowałam się na naprawę. Po wstępnych rozmowach, naprawy podjął się specjalista z Radomia (który leży ponad 400 km od mojej miejscowości) który stwierdził iż daje 90% szans na naprawę jeśli wcześniej nie było nić w owym module robione. I zaczynają się schodki, na miejscu okazało się że poprzedni właściciele nie poinformowali nas że przy module już coś było robione (śruby były już dość mocno sfatygowane). Naprawa nie powiodła się pomimo dwóch prób. Dalsze próby naprawy nie mają sensu gdyż ponoszę co raz większe koszta a gwarancji naprawy nie mam.
W powyższym opisie zapomniałam wspomnieć o najważniejszej rzeczy, na wadliwej części, mechanik który wcześniej się nią zajmował zostawił plombę z dokładną datą, sierpień 2016 roku czyli w czasie użytkowania auta przez poprzedniego właściciela. Fakt ten został jednak zatajony, najprawdopodobniej celem szybkiego "pozbycia" się auta. Gdybym wiedziała o danej usterce, zapewne nie zakupiłabym danego auto gdyż wiem z jakimi kosztami wiążę się jego naprawa. Poprzedni właściciele byli tego również świadomi dlatego tez zataili tę informację.
Próby skontaktowania się z poprzednimi właścicielami nie odniosły większego efektu, Państwo stwierdzili że kupując auto widziałam w jakim jest stanie i co więcej, nie odstąpiłam od umowy w ciągu 30 dni więc nie mam prawa do żadnych roszczeń. Wiem jednak że przepisy prawa stanowią inaczej i w przypadku wady ukrytej mogę ubiegać się o naprawę danego problemu lub nawet rozwiązanie umowy.
Zastanawiam się jednak jakie są realne szanse na takie rozwiązanie sprawy. Koszta naprawy są dość duże, sama część to około 2000 plus robocizna i programowanie. Mogę naturalnie skorzystać z używanej części ale obawiam się czy problem się nie powtórzy.
Bardzo proszę o pomoc, wg mnie plomba z datą na uszkodzonej części daje mi trochę więcej możliwości w walce z nieuczciwym sprzedawcą, nie jestem jednak specjalistą i nie wiem czy nie jestem w błędzie.
Z góry dziękuję za pomoc,
pozdrawiam
Anna F.