Wada ukryta

  • Autor wątku Autor wątku bikker
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bikker

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
20
Witam, proszę o poradę. Sprzedałem auto - 12 letni Vw z przebiegiem 245 tys. Kupujący sprawdził auto we własnym zakresie- znajomy fachowiec z miernikiem i komputerem. Niczego nie zabraniałem - mogli zażyczyć sobie wizyt w każdym serwisie. Nie skorzystali . Zostali poinformowani o wszystkich mi znanych naprawach i przeszłości auta. Po kilku dniach wypisuje mi sms-y że na 100 % sprzęgło dwumasowe do wymiany. Po kolejnym tygodniu ze skrzynia do remontu- kolejny mechanik to stwierdził. Grozi mi że to wada ukryta. Nie wiem co wymyśli za chwilę. Proszę jak mam się w tej sytuacji zachować. Jak obierał auto według mnie było wszystko ok . Jedziłem tym autem trochę i nic z objawów które on przedstawia nie miały miejsca . Nadmienię że 2 miesiące temu wymieniłem olej z skrzyni i mechanik nic mi nie sygnalizował. Proszę o poradę.
 
Czy w wiadomościach poza informacją o rzekomej wadzie były jakieś roszczenia?
 
Narazie, nie ale po ilości SMS , to można spodziewać się wszystkiego. Jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała. W czasie oględzin mechanik który prowadził jazdę próbną zasugerował że cyt: „ coś się dzieje podczas ruszania, lekkie szarpanie „ . Mimo tego kupujący zignorował ta sugestię. Jak to można zinterpretować? Proszę o wyjaśnienie.
 
Można interpretować jak się chce. Czekaj na oficjalne reklamacje na piśmie wraz z zadaniami. będziesz mógł uznać lub odrzucić reklamacje. Ostatnio sporo spraw,gdzie kupujący prawie nie sprawdza auta a potem reklamuje co chwilę i żąda zapłaty za naprawy.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję za odpowiedź.. Proszę jeszcze o informację , jeżeli nie uznam reklamacji jakie mogą być dla mnie konsekwencje. Z tego co wyszukałam na forum to sąd ?
 
Tak jeśli nie uznasz to kupujący może iść z tym do sądu. Będzie musiał mieć opinie rzeczoznawcy itd. to że mu mechanik coś powiedział to jedno a czy tak rzeczywiście jest...to drugie.co orzeknie sąd to kolejna sprawa. Kwestia kosztów....czy kupujący się zdecyduje.
 
Dziękuję, czyli wszystko zależy od rzeczoznawcy - jaka będzie jego opinia ? Jeżeli kupujący naprawi na swój koszt bez rzeczoznawcy i wyśle mi rachunek i będzie żądał zwrotu kosztów to jest na pozycji przegranej? Tak wyczytałem .
 
Raczej tak. Ścieżka jest taka, że po wykryciu wady, zgłasza do ciebie reklamację i ty masz się do niej ustosunkować. Jak naprawi sam, to nie daje ci szans na ustosunkowanie się, co sprawia, że roszczenie jest bezzasadne. Inną sprawą, że zużyta dwumasa i skrzynia biegów w 12 letnim aucie są naturalnymi zużyciami elementów, a nie żadna wada ukrytą. Obie te usterki kupujący mógł spokojnie zobaczyć przy oględzinach auta. Daj znać jak sprzedający wyślę ci jakieś oficjalne roszczenia, wtedy będziemy mogli doradzić. Takich cwaniaków jest sporo
 
Witam , bardzo dziękuję za odpowiedź . Jak tylko kupujacy się odezwie napewno napiszę. . Wielkie dzieki ,Pozdrawiam.
 
Jeszcze jedna rzecz przyszła mi do głowy. Może napisać kupującemu ,że tak jak napisałeś „ w 12 letnim aucie zużycie dwumasy i skrzyni biegów to naturalne żużycie elementów „ . Auto jest sprawne, jeździ więc skrzynia biegów działa . Czy lepiej nic nie pisać i czekać na oficjalną odpowiedź?
 
Lepiej czekać, po co dawać podpowiedzi kupującemu. Jak zadzwoni to możesz powiedzieć, że auto oglądał, proponowałeś sprawdzenie samochodu w zakładzie, z czego zrezygnowali i niczego nie zataiłeś. Sprzedałeś sprawne, jeżdżące auto i nic nie ukrywałeś.
 
karolla0905 napisał:
Tak jeśli nie uznasz to kupujący może iść z tym do sądu. Będzie musiał mieć opinie rzeczoznawcy itd. to że mu mechanik coś powiedział to jedno a czy tak rzeczywiście jest...to drugie.co orzeknie sąd to kolejna sprawa. Kwestia kosztów....czy kupujący się zdecyduje.

Dlaczego będzie musiał?
 
Zablokuj jego numer. W żadnym wypadku nie reaguj na zaczepki. Nie odpisuj nic. Czekaj aż roszczenia przyjdą.na piśmie listem poleconym i wtedy ewentualnie tu wroc.
 
Powrót
Góra