Wada zatajona samochodu

  • Autor wątku Autor wątku palivko
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

palivko

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2015
Odpowiedzi
13
Witam, kupiliśmy z mężem używany samochód w komisie. Po kilku dniach okazało się że cieknie olej. Po wizycie u mechanika wiemy, że do wymiany jest turbina - naprawa warta kilka tysiecy.
Właściciel komisu nie dotrzymał słowa w sprawie umowienia sie na wspólną wizytę u mechanika.
Wysłane zostało pismo do komisu z żadaniem uznania rekojmi i zwrotu kwoty potrzebnej na naprawę. Pismo wysłane z potwierdzeniem odbioru, odebrane. Właściciel nie odpisał ponad 30 dni.
Jak dochodzić swoich praw? Czy warto naprawić samochód a potem wnioskować o zwrot?
Dzieki za pomoc,
Paulina.
 
Jakies porady? Warto zwrócić się do UOKiK czy do sądu może?
 
Można spróbować wezwania przedsądowego z określeniem terminu zapłaty i podaniem numeru konta.

Można wykonać naprawę na własny koszt i do wezwania dołączyć kopie rachunku + potwierdzenie odbioru poprzedniego listu,

Jeżeli to nie zadziała zostaje już tylko sąd.
 
Wysłane zostało pismo do komisu z żadaniem uznania rekojmi i zwrotu kwoty potrzebnej na naprawę.
Które brzmiało jak?



Można wykonać naprawę na własny koszt i do wezwania dołączyć kopie rachunku + potwierdzenie odbioru poprzedniego listu,
Na jakiej podstawie uważasz, że można?
 
Art. 561. Jeżeli kupujący będący konsumentem zażądał wymiany rzeczy lub
usunięcia wady albo złożył oświadczenie o obniżeniu ceny, określając kwotę, o którą cena ma być obniżona, a sprzedawca nie ustosunkował się do tego żądania w terminie czternastu dni, uważa się, że żądanie to uznał za uzasadnione.

W zasadzie uzanli już rękojmie. Teraz drugie pismo z wyceną i czekać. Potem naprawa i jak pisałem wcześniej.
 
W zasadzie uzanli już rękojmie.
Masz kryształową kulę, że znasz treść pisma autorki pytania? Może poczekajmy aż dowiemy się jak brzmiało pismo, żeby stwierdzić czy to była reklamacja z określonym żądaniem.
 
Ostatnia edycja:
Masz kryształową kulę, że znasz treść pisma autorki pytania? Może poczekajmy aż dowiemy się jak brzmiało pismo, żeby stwierdzić czy to była reklamacja z określonym żądaniem.

Słuszna uwaga.
 
Powrót
Góra