A
annorl1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam.
30 grudnia z mężem kupiliśmy tablet w sklepie stacjonarnym. Na noc podłączyliśmy do ładowarki, tak jak kazał sprzedawca. Rano tableta juz nie mogliśmy włączyć. 2 stycznia pojechaliśmy do sklepu z wadliwym towarem, prosząc o wymianę na nowe działające urządzenie, wymianę na inny tablet w podobnej cenie, lub zwrot gotówki. Sprzedawca powiedział, że on nie zna takiego prawa, że moglibyśmy zwrócić wadliwy towar i możemy jedynie wymienić na nowy lub oddać do serwisu. Zgodziliśmy się na wymianę, z tym że tabletu tego jak się okazało nie było już w żadnym sklepie w polsce. W sklepie nas zwodzili, że tablet będzie "jutro" i tak do 13 stycznia. 13 stycznia mąż już zdenerwowany zawiózł tablet do sklepu próbując raz jeszcze wymienić wadliwy towar na inny, lub zwrot pieniędzy. Sprzedawca jak za pierwszy razem powiedział, że takiego prawa nie mamy! 13 stycznia tablet oddaliśmy do serwisu. Poinformowano nas, że do 14 dni zostanie naprawiony. Dzisiaj jest termin ostateczny, a ze sklepu zadzwonili do nas, że tableta z serwisu możemy się spodziewać za 19 dni :x
Moje pytanie, czy naprawdę nie mamy możliwości zwrócić wadliwego towaru z którego nie mieliśmy możliwości korzystać, bo tablet został kupiony w sklepie stacjonarnym, a nie internetowym? Czy musimy czekać ile nam każą i nie odzywać się, bo nie mamy żadnych praw?
Bardzo proszę o jakąś pomoc.
Pozdrawiam
30 grudnia z mężem kupiliśmy tablet w sklepie stacjonarnym. Na noc podłączyliśmy do ładowarki, tak jak kazał sprzedawca. Rano tableta juz nie mogliśmy włączyć. 2 stycznia pojechaliśmy do sklepu z wadliwym towarem, prosząc o wymianę na nowe działające urządzenie, wymianę na inny tablet w podobnej cenie, lub zwrot gotówki. Sprzedawca powiedział, że on nie zna takiego prawa, że moglibyśmy zwrócić wadliwy towar i możemy jedynie wymienić na nowy lub oddać do serwisu. Zgodziliśmy się na wymianę, z tym że tabletu tego jak się okazało nie było już w żadnym sklepie w polsce. W sklepie nas zwodzili, że tablet będzie "jutro" i tak do 13 stycznia. 13 stycznia mąż już zdenerwowany zawiózł tablet do sklepu próbując raz jeszcze wymienić wadliwy towar na inny, lub zwrot pieniędzy. Sprzedawca jak za pierwszy razem powiedział, że takiego prawa nie mamy! 13 stycznia tablet oddaliśmy do serwisu. Poinformowano nas, że do 14 dni zostanie naprawiony. Dzisiaj jest termin ostateczny, a ze sklepu zadzwonili do nas, że tableta z serwisu możemy się spodziewać za 19 dni :x
Moje pytanie, czy naprawdę nie mamy możliwości zwrócić wadliwego towaru z którego nie mieliśmy możliwości korzystać, bo tablet został kupiony w sklepie stacjonarnym, a nie internetowym? Czy musimy czekać ile nam każą i nie odzywać się, bo nie mamy żadnych praw?
Bardzo proszę o jakąś pomoc.
Pozdrawiam