Wady ukryte samochodu

  • Autor wątku Autor wątku royalshake
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

royalshake

Użytkownik
Dołączył
11.2022
Odpowiedzi
32
Dzień dobry, kupiłam używany samochód.
Nie minęły nawet 24h a samochód źle odpalił na zimnym silniku i wyskoczyły błędy. Samochód stanął u mechanika, wyszły wady ukryte o których handlarz musiał wiedzieć a je zataił, samochód był oglądany wyłącznie na ciepłym silniku.
Zwróciłam się do sprzedawcy o zwrot kosztów za naprawę tychże wad (mam dokumentację od warsztatu ze szczegółami), sprzedawca zaśmiał mi się w twarz, że chce od niego wyłudzić pieniądze. Jako, że nienawidze handlarzy i sposobu ich bycia tj. Gwarancja do bramy a później się nie znamy, nie zostawię tak tego. Choćby miało to być "tylko" 5 tysięcy kosztów napraw, chce żeby je zwrócił lub w większej części pokrył. Co mam zrobić, jak to skutecznie wyegzekwować? Czy pozostaje wyłącznie od razu sprawa cywilna? Polubownie to nie pójdzie.
 
Po 1 sze. co to za wady ukryte?
po 2. masz fv od handlarza? kupiłaś rzeczywiscie od niego?
 
karolla0905 napisał:
Po 1 sze. co to za wady ukryte?
po 2. masz fv od handlarza? kupiłaś rzeczywiscie od niego?


Do wymiany wszystkie pompowtryski, wal, świece.
Mam umowę kupna sprzedaży, typ sprzedaję bez działalności, ale dosyć "hurtowo" :)
 
Kupi to to, auto bez sprawdzania a potem płacz.
Trzeba było zabrać tego swojego fachowca z warsztatu w dniu zakupu.
Taniej by wyszło sprawdzenie auta przez niego przed zakupem, niż teraz po.
Zakładaj sprawę i życzę powodzenia.
Nie jestem złośliwy.
 
X234 napisał:
Kupi to to, auto bez sprawdzania a potem płacz.
Trzeba było zabrać tego swojego fachowca z warsztatu w dniu zakupu.
Taniej by wyszło sprawdzenie auta przez niego przed zakupem, niż teraz po.
Zakładaj sprawę i życzę powodzenia.
Nie jestem złośliwy.

Z całym szacunkiem, ale co to jest "to to"? Zwraca się Pan tak do ludzi w codziennym kontakcie? Auto było sprawdzane na stacji diagnostycznej, jaki mechanik miałby jeździć za mną i sprawdzać każdy pojazd, którym byłabym zainteresowana? Widać normalne są dla Pana zachowania przeciętnego Polaka cwaniaka, zero uczciwości i śmianie się komuś prosto w twarz. W odróżnieniu do Pana ja nie pochwalam takich zachowań, nienawidzę bezkarności swoich czynów i nie ponoszenia konsekwencji.
 
X234 napisał:
Kupi to to, auto bez sprawdzania a potem płacz.
Trzeba było zabrać tego swojego fachowca z warsztatu w dniu zakupu.
Taniej by wyszło sprawdzenie auta przez niego przed zakupem, niż teraz po.
Zakładaj sprawę i życzę powodzenia.
Nie jestem złośliwy.

I ps. ta odpowiedź jest złośliwa i nie ma w niej żadnej porady prawnej.
 
Co tu da porada prawna i paragrafy, skoro auto nie zostało sprawdzone przed zakupem.
Nie zostało sprawdzone należycie.
Pretensje nie do sprzedawcy teraz, a do osoby sprawdzającej.
Jeśli według sprawdzającego, auto było ok to niech on za to odpowiada.

Nie jestem cwaniakiem.
Ale proszę nie zganiać winy na sprzedającego.
Możliwe że dzień wcześniej ktoś zostawił auto na zamianę, a na drugi dzień on go Tobie odsprzedaje.
Ważne teraz, co jest zawarte w umowie kupna-sprzedaży.
W sądzie będzie ciężko udowodnić w tej sytuacji wadę ukrytą.
Życzę powodzenia raz jeszcze.

PS. Masz autoskan komputera auta przed zakupem ???
 
Ostatnia edycja:
Pan twierdził, że sobie autem jeździ od dnia zakupu, więc nie, nikt nie zostawił na zamianę. To była wada, którą ewidentnie znał z zimnego silnika wedle mechanika. Więc tak, jest to cwaniactwo sprzedającego, nie ma tu żadnego zaginania winy. A co do zestawienia, to już druga kwestia, bo mam takie z kluczyka zrobione na 2 dzień po zakupie, już po check engine i wyskakiwał on wcześniej. Więc ponownie - jedyna osobą, która zagiela tu cokolwiek jest sprzedający.
 
Podobnych tematów na forum są setki, dosłownie. Wadą ukrytą będzie - najbardziej jaskrawy przykład - wymyty silnik przed sprzedażą aby ukryć wycieki oleju. Ktoś wiedział o pewnej wadzie i celowo te wadę zataił w ten sposób, że była ona niemożliwa do wykrycia w chwili zakupu - tu miałaś możliwość - poczekać az silnik będzie zimny. Poza tym kto kupuje auto na ciepłym silniku, to są podstawy...

Wysłane z mojego HD1913 przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Pompowtryski i świece to cześci eksploatacyjne które z czasem się zużywają i trzeba je wymieniać. Tak jak klocki hamulcowe tylko rzadziej. To jest ryzyko kupowania wyeksplatowanego dizla z dużym przebiegiem i za atrakcyjną cenę. A co jest z tym wałem korbowym bo on powinien wytrzymać bardzo dużo.
 
Mass1910 napisał:
Podobnych tematów na forum są setki, dosłownie. Wadą ukrytą będzie - najbardziej jaskrawy przykład - wymyty silnik przed sprzedażą aby ukryć wycieki oleju. Ktoś wiedział o pewnej wadzie i celowo te wadę zataił w ten sposób, że była ona niemożliwa do wykrycia w chwili zakupu - tu miałaś możliwość - poczekać az silnik będzie zimny. Poza tym kto kupuje auto na ciepłym silniku, to są podstawy...

Wysłane z mojego HD1913 przy użyciu Tapatalka

Jak miałam sprawdzić auto na zimnym silniku? Zamieszkać u Pana i rano go odpalić? Bo wystarczy go rozgrzać 10 minut I już działa ok.
 
1. Cena wiek auta przebieg?
2. Części eksploatacyjne tyłu świece its to nie wada ukryta.
3. Skoro umowa k/s to wygląda to trochę inaczej niż w przypadku zakupu na Fv od handlarza.
4. Możesz złożyć reklamacje z tyt rękojmi za wady. Na piśmie. Poleconym. Ale jak sprzedający je oleje to pozostaje udowadnianie swoich racji w sądzie.
 
nie masz pewności, że mechanik Cię nie zrobił w konia, może usterka była minimalna, typu jakiś przekaźnik czy coś
 
royalshake napisał:
Jak miałam sprawdzić auto na zimnym silniku? Zamieszkać u Pana i rano go odpalić? Bo wystarczy go rozgrzać 10 minut I już działa ok.
Normalnie, umawiasz się na oględziny i prosisz aby auto było zimne. Przyjedziesz a jest zagrzane - w tył zwrot.
 
Witam wszystkich, dzisiaj ja mam problem z kupującym, sprzedałem auto które kupujący oglądał na stacji z pracownikami, wszystko ok, zadowolony zakupił najpierw przejażdżka, ogledziny itd. Na drugi dzień wieczorem dzwoni że auto nie ma mocy, kazałem jechac na kompa zobaczyć co jest, pojechał blad egr i spalona swieca żarowa. Skasowali blad auto jeździ ale swieca to koszt 600 zł bo z czujnikiem. Gościu mnie straszy ze to wada.ukryta i żąda zwrotu pieniędzy za auto, ciągle tylko słyszę wada ukryta wada ukryta, poradźcie co robic?
Dodam że auto wystawione za 27900 zakupione za 26k, auto 11 lat i 200k przebiegu.
 
Ostatnia edycja:
Zużyta świeca za 600 złotych w 11 letnim aucie to nie wada, ani tym bardziej ukryta
 
A blad egr który po skasowaniu auto jeździ dalej? Ogólnie olać temat?
 
Zawalony EGR zwłaszcza przy zużytych świecach też nie jest niczym nietypowym
 
Powrót
Góra