M
martynsztajn
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2016
- Odpowiedzi
- 3
Witam wszystkich. Byliśmy z kolegami na wagarach. Było nas 7 osób. Poszliśmy z napojami gazowanymi i chipsami na obrzeża miasta, prawdopodobnie byliśmy na czyjejś nieogrodzonej działce gdzie był też mały kawałek lasu. Siedzieliśmy tam słuchając muzyki z głośnika, bez alkoholu. Obok tej działki jest taki około 2 metrowy mur, a za nim jakaś firma. Po jakimś czasie 3 z nas poszła do sklepu kupić coś tam jeszcze do jedzenia. My siedząc i czekając na nich zobaczyliśmy w oddali 2 policjantów zmierzających w naszym kierunku. Nic do nas nie krzyczeli, ani nie wołali. W jednej chwili nasza 4 wzięła swoje plecaki i szybszym krokiem poszliśmy w 2 stronę gdzie zniknęliśmy w gąszczu drzew. Policja zabrała plecaki pozostałej w sklepie 3 z nas i po zeszytach zobaczyli ich imiona i nazwiska. Teraz ta 3 musi się stawić na komendzie na zeznania. Dodam jeszcze ,że w szkole dowiedzieliśmy się kto wezwał policje i poszliśmy ich przeprosić za to ,że tam byliśmy. Następnie poszliśmy tam i posprzątaliśmy po sobie. Dwójka z nas ma 18 lat już skończone, a reszta tylko rocznikowo. Wiem, że na zeznaniach oni powiedzą kto był jeszcze z nimi i tutaj pada moje pytanie do was. Co nam grozi za ten czyn i czy nasza 4, o której nie wie narazie policja powinna pójśc przed nimi na zeznania i się przyznać, że się tam było czy czekać aż sami nas wezwą, bo pewnie wezwą jak tamci o nas wspomną ?