Walka o rekompensatę za ukradzione zdjęcia.

  • Autor wątku Autor wątku BeciaS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

BeciaS

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2011
Odpowiedzi
12
Witam,

mój partner jest fotografem. W grudniu odkrył, że kilka zdjęć zostało nielegalnie użyte przez dwie firmy - w celu promocji ich usług. Ze zdjęć usunięto znak wodny.
W pierwszej kolejności wysłaliśmy do tych firm pismo - przedsądowe wezwanie do zapłaty (listem poleconym za potwierdzeniem odbioru). Zawierając dokładne informacje co i gdzie zostało użyte oraz z kwotą do zapłaty w ramach rekompensaty.
Jedna z firm odpowiedziała, zobowiązując się uregulować kwotę.
Natomiast druga firma nie wykazała żadnej woli kontaktu.

I tu rodzi się moje pytanie - jakie kroki powziąć dalej. Jaki sąd? W jakim mieście? My mieszkamy w małopolsce, a owa firma jest z wielkopolski.
Czy sądy rzeczywiście rozstrzygają takie sprawy na korzyść poszkodowanego?

pozdrawiam
Beata
 
BeciaS napisał:
... Jaki sąd? W jakim mieście? ...
Właściwy Sądem będzie Sąd Okręgowy według miejsca siedziby firmy.

Należy pamiętać, że wskazane dziłanie Firm to przestępstwa. Za przywłaszczenie sobie autorstwa albo wprowadzenie w błąd co do autorstwa jest ścigane z urzędu, za bezprawne rozpowszechnianie na wniosek pokrzywdzonego. Postępowanie karne może odbywać sie równocześnie z postępowanie cywilnym.
 
dziękuję za odp,

chciałabym się tylko upewnić czy akurat to działanie rzeczywiście jest przestępstwem:

firma która nie nawiązała z nami kontaktu to biuro podroży, które organizowało wyjazd na sylwestra do Zakopanego - i w ogłoszeniu promującym ten wyjazd wykorzystało zdjęcia autorstwa mojego partnera. Więc nie tyle przywłaszczyli sobie prawa autorskie - bo nie podpisali się pod nimi jako autorzy (tak mi się wydaje) - tylko bez wiedzy i zgody autora, wykorzystali je w swojej ofercie.

No chyba , że się mylę i takie wykorzystanie jest tożsame z tym co Pan pisze.
 
BeciaS napisał:
... - tylko bez wiedzy i zgody autora, wykorzystali je w swojej ofercie. ...
Czyli bezprawnie rozpowszechnili cudzy utwór, a to jest przestępstwo:
Przepis prawny:
Prawo autorskie
Art. 116.
[Odpowiedzialność za naruszenie majątkowych praw autorskich / praw do zezwalania na realizację praw zależnych]

1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w ust. 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

3. Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełniania przestępstwa określonego w ust. 1 stałe źródło dochodu albo działalność przestępną, określoną w ust. 1, organizuje lub nią kieruje,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5.

4. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
 
BeciaS napisał:
... Ze zdjęć usunięto znak wodny. ...
Przepis prawny:
Art. 115.
[Odpowiedzialność za naruszenie osobistych praw autorskich]

1. Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.

2. Tej samej karze podlega, kto rozpowszechnia bez podania nazwiska lub pseudonimu twórcy cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie albo publicznie zniekształca taki utwór, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie.

3. Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w inny sposób niż określony w ust. 1 lub 2 narusza cudze prawa autorskie lub prawa pokrewne określone w art. 16, art. 17, art. 18, art. 19 ust. 1, art. 191, art. 86, art. 94 ust. 4 lub art. 97, albo nie wykonuje obowiązków określonych w art. 193 ust. 2 lub art. 20 ust. 1–4,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
 
Bardzo dziękuję za odpowiedzi! W takim razie śmiało idziemy do sądu.
 
Otrzymałam wczoraj pismo - odpowiedź od Biura Podroży, a dokładniej z kancelarii adwokackiej. Pan adwokat napisał trochę bzdur - w tym jedną, którą chciałam się podzielić.
"Pragnę zauważyć , że jeżeli udostępnia Pan zdjęcia w internecie, to w sposób dorozumiany wyraża pan zgodę na jego korzystanie".
Cytat dosłowny - łącznie ze składnią.
Ogólny wydźwięk pisma jest taki, że nie mamy podstaw do roszczeń oraz postraszenie, że idąc do sądu będą domagać się zwrotu wszelkich poniesionych kosztów.

Oczywiście w obliczu tego pisma tym bardziej składamy pozew. Chciałam tylko dopytać czy jest coś, na co powinnam zwrócić szczególną uwagę, zarówno pisząc pozew - jak i w sądzie. Będzie to dla nas zupełnie nowe doświadczenie.
 
BeciaS napisał:
... "Pragnę zauważyć , że jeżeli udostępnia Pan zdjęcia w internecie, to w sposób dorozumiany wyraża pan zgodę na jego korzystanie". ...
Jak widać pan adwokat jest kompletnym ignorantem z zakresu prawa autorskiego, ale wcale mnie to nie dziwi, nie jest jedyny.
BeciaS napisał:
... na co powinnam zwrócić szczególną uwagę, ...
Nie łączyć roszczeń ze sprawą karną.
 
Ostatnia edycja:
LeszsekS napisał:
Jak widać pan adwokat jest kompletnym ignorantem z zakresu prawa autorskiego, ale wcale mnie to nie dziwi, nie jest jedyny.

Dokładnie, nie jedynym.
"Straszenie" kosztami i głupoty ignorować, za to przygotować solidny materiał do pozwu. M.in. oryginalne pliki z exifami na CD, wydruki zdjęć z widocznym exifem (okienkiem właściwości pliku, bo w sądzie łatwiej się z tym zapoznać), zrzuty strony na której autor opublikował swoje zdjęcia, zrzuty strony na której bezprawnie wykorzystano fotki, wcześniejsze umowy, faktury sprzedawanych zdjęć pomocne do wyceny roszczeń, itp.

***Regulamin***

Warto walczyć o swoje, szczególnie jak strona przeciwna nie poczuwa się do winy i uważa że wszystko jest w porządku...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Powrót
Góra