Walka z komornikiem

  • Autor wątku Autor wątku Worlther
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
W

Worlther

Użytkownik
Dołączył
07.2013
Odpowiedzi
32
Witam.

Moja dziewczyna pracuje na umowie zlecenie. Jest to jej jedyne stałe źródło utrzymania. Niestety komornik zajął jej całe wynagrodzenie i pozbawił ją środków do życia.

Jest to bezprawne działanie komornika. Pytanie brzmi: Czy i w jaki sposób może odzyskać niesłusznie pobrane pieniądze i co zrobić aby w przyszłości nie zajmował wynagrodzenia w całości.
 
Komornik wysłał zajęcie do zleceniodawcy. Nie wie, bo wiedzieć nie może, że jest to jej jedyne źródło utrzymania. To zleceniodawca powinien przesyłać tylko pieniądze ponad kwotę minimalną.

Więc nie walcz z komornikiem, a ze zleceniodawcą. Powództwo cywilne o zapłatę.
 
@Syphar mylisz się.

Wyżej wskazany przykład to "przepis" na otrzymanie przez zleceniodawcę grzywny.
To umowa cywilnoprawna a zleceniodawca musi wprost realizować zajęcie wierzytelności.

To dłużnik musi uprawdopodobnić, że zlecenie jest jego jedynym źródłem utrzymania i ma charakter periodyczny.

To co piszesz o minimalnej to abstrakcja - to umowa zlecenie a nie umowa o pracę.
Jedyne co w najlepszym przypadku może uraczyć dłużnik to ograniczenie zajęcia do 50% z zajętej całości.
A nie jest to również pewnikiem. Komornik może odesłać z wnioskiem do wierzyciela.
Wszystko zależy od sprawy.

"bezprawnie pobrane" nie są.
Zleceniodawca ( nie mylić z pracodawcą ) zrealizował zajęcie.
 
Ostatnia edycja:
Co więcej, decyduje o tym komornik, a nie zleceniodawca:
Bartata napisał:
Zwracam uwagę na ostatni punkt. Bardzo często chodzi tutaj o periodyczne umowy zlecenia które są jedynym źródłem utrzymania dłużnika.
Co do zasady wynagrodzenie z tytułu umowy zlecenia podlega zajęciu w 100%. Jednak może zostać zajęte w 50% jeżeli dłużnik wykaże periodyczność umowy a przede wszystkim to że jest to główne a często jedyne źródło utrzymania.
O ograniczeniu tym decyduje komornik, nie trzeciodłużnik.
http://forumprawne.org/komornik-postepowanie-egzekucyjne/236680-zajecie-wynagrodzenia.html
 
Szanowni przedpiszcy, a co ma zrobić człowiek, względem którego nie zastosowano art 833 par.2 kpc? Oczywiście, że to on, mając w tym interes prawny, musi udowodnić ten fakt, ale komu?

No kogoś pozwać trzeba, nieprawdaż? A przecież nie komornika.

@Ag_Maz wiem, że cytujesz Bartatę, jednak gdybyś mi była skłonna wyjaśnić, z jakiego to przepisu wynika owe 50% (bo 833 par 2 mówi co innego), a także - od kogo należy wyegzekwować (domyślam się, że na drodze sądowej) art 833 par 2?

Moim zdaniem bezcelowe będzie tutaj składanie skargi na czynności komornika, bo to nie jest sprawa komornika, pozywanie komornika też nie ma sensu. Ale pozwanie trzeciodłużnika o zapłatę, w sytuacji, w której nie zastosował art 833 par 2, ma już sens.

Wyżej wskazany przykład to "przepis" na otrzymanie przez zleceniodawcę grzywny.
Jeśli będzie miał w ręku wyrok sądu?

@LLawyer do dziś nie odpowiedziałeś, co w przepisie przytoczonym oznacza wg. Ciebie "stosuje się odpowiednio" - jedyne co ustaliliśmy z całą pewnością to to, że to nie komornik ma stosować. No to kto jak nie trzeciodłużnik? Bo ktoś musi, chyba, że czytamy sobie kpc wybiórczo i jak nam nie pasuje jakiś przepis, to go po prostu ignorujemy... bo tak.
 
Ostatnia edycja:
W takim razie jak wyegzekwować stosowanie art 833 par 2 kpc? Ale literalnie, nie 50%. Martwy przepis? Szczególnie, że nawet w orzecznictwie mamy I ACa 1057/13? Tamże sąd przyznał, że się stosuje, tylko komornik nie jest właściwym podmiotem, który należy pozwać o zapłatę.

Edycja: przepraszam, orzeczenie wydał Sąd Apelacyjny w Łodzi.
 
Ostatnia edycja:
Nie. Dłużnik ma wykazać, że środki z umowy zlecenia są periodyczne i jedyne. Komornik nie jest wróżem Maciejem. Dłużnik musi napisać wniosek ograniczający. Inny problem czy zostanie uznany, czy też nie.
Na tę chwilę nie wykazał, więc zajęcie skuteczne. Zatrudniający na Umowę Zlecenie miał ustawowy obowiązek przelać środki na wskazany r-ku.
Pozywanie kogokolwiek o zapłatę nie ma sensu. Pogrąży się w czasie i kosztach. Skargę sąd oddali, jak tysiące innych podobnych. (stówka z kieszeni)
Nie jest martwy przepis. Dłużnicy nie znają swoich praw. Mógł/a przewidzieć problem i wnioskiem próbować ograniczać przed faktem, a nie po. Dokonano zajęcia, komornik przekazał kasę wierzycielowi, pomniejszony dług. Jedyna korzyść.
Nie dołączaj do pani S i niejakiego pana Patryka. Dłużnik nie jest kultową białą krową z wierzeń hinduistycznych. Ma dług - jego problem, może przeciwdziałać, ograniczać w ramach prawa, nie trzeba kombinować. Boleję, że tak mało prawników właściwie interpretuje przepisy egzekucyjne i skutecznie je stosuje. Nie jestem nieomylny, ale nie lubię tam gdzie prawo "DonChichoteri" Dłużnik musi wiedzieć, że wierzyciel ma uprzywilejowaną sytuację prawną, nikt mu nic nie zabiera, ale oddaje. Przymusowo, gdyż sam nie chciał, nie mógł oddać dobrowolnie.
 
Worlther napisał:
co zrobić aby w przyszłości nie zajmował wynagrodzenia w całości.

Odpowiadać na wezwania komornika.

Komornik wzywa do wskazania majątku co najmniej raz, na początku postępowania. Nawet poucza w tym wezwaniu, z czym się wiąże ewentualny brak odpowiedzi. Wystarczy napisać z czego się dłużnik utrzymuje i do takiej sytuacji nie dochodzi. Ta sytuacja, podobnie jak 95% innych przypadków, gdzie komornik "zabiera" wszystko wynika z zatajania informacji przez dłużnika, bądź ignorowania poleceń komornika. Tyle w tym temacie. Teraz trzeba odkręcać pismami i czekać. Można było zapobiec zachowując się odpowiedzialnie. Ale lepiej nie odbierać listów od komornika/nie odpowiadać na nie i obwiniać za wszystko komornika na publicznym forum, stawiając mu fałszywe zarzuty.

Pozdrawiam ciepło.
 
@Syphar
Nie przypominam sobie tematu gdzie to przytaczałem ani na co nie odpowiedziałem i dlaczego, być może miało to miejsce - nieważne w sumie.

Bardziej mnie interesuje jaki wyrok miałby mieć twoim zdaniem trzeciodłużnik zajętej wierzytelności który zwalniałby go od odpowiedzialności potrącenia zgodnie z treścią zajęcia całej wierzytelności przysługującej/przypadającej dłużnikowi/zleceniobiorcy.

Trzeciodłużnik może sobie dochodzić czy to jedyny i periodyczny dochód zleceniobiorcy jeśli go to interesuje ale nie może decydować ile potrąci/przekaże na rachunek komornika.

Treść zajęcia wprost go zobowiązuje i koniec.

Jak pisałem - trzeciodłużnik zacznie kombinować lub w swoim mniemaniu "ochraniać" wierzytelność dłużnika/zleceniobiorcy = grzywna 2k
 
NieAndrzej napisał:
Odpowiadać na wezwania komornika.

Komornik wzywa do wskazania majątku co najmniej raz, na początku postępowania. Nawet poucza w tym wezwaniu, z czym się wiąże ewentualny brak odpowiedzi. Wystarczy napisać z czego się dłużnik utrzymuje i do takiej sytuacji nie dochodzi. Ta sytuacja, podobnie jak 95% innych przypadków, gdzie komornik "zabiera" wszystko wynika z zatajania informacji przez dłużnika, bądź ignorowania poleceń komornika. Tyle w tym temacie. Teraz trzeba odkręcać pismami i czekać. Można było zapobiec zachowując się odpowiedzialnie. Ale lepiej nie odbierać listów od komornika/nie odpowiadać na nie i obwiniać za wszystko komornika na publicznym forum, stawiając mu fałszywe zarzuty.

Pozdrawiam ciepło.
Nawet jeśli tak było, to nie było to celowe, gdyż cała korespondencja od komornika przychodziła na adres jej byłego chłopaka, który o niczym jej nie powiadomił. O całej sprawie dowiedziała się od księgowej, która w dniu wypłaty powiedziała jej, że nie dostanie bo zajął komornik.

W każdym razie już wiem, co musimy dalej robić. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra