Walka z PZU o odszkodowanie OC

  • Autor wątku Autor wątku dell2121
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dell2121

Użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
72
Na początku miesiąca inny uczestnik ruchu zajechał mi drogę od strony kierowcy. Związku z tym wydarzeniem mam obtarte drzwi, nadkole i zderzak – bok. Sprawę zgłosiłem w PZU, następnie pojechałem na umówioną wizytę z rzeczoznawcą (PZU), który w ciągu 15 min wysłał mi kosztorys na kwotę 1250 zł. Niestety był to piątek, a ja w weekend musiałem wyjechać.

Wróciłem w niedzielę wieczorem i widzę na skrzynce e-mail, że wysłali mi 1250 zł na moje konto. W poniedziałek rano pieniądze już były. Tego samego dnia pojechałem do ASO Citroen i poprosiłem o zrobienie kosztorysu naprawy w oparciu o kosztorys PZU. Ich wycena wyniosła 3100 zł.

Jeszcze w poniedziałek wysłałem kosztorys naprawy z ASO Citroen do PZU i zaznaczyłem, że w żadnym wypadku nie zgadza się za zakończenie sprawy i kwotę 1250 zł.

Po 5 dniach odpisali – cytuję
Zakres uszkodzeń ustalono na podstawie dostarczonych przez Państwa zdjęć. Kalkulacja jest kalkulacją ofertową z uwzględnienie stawki 1 roboczogodziny w wysokości 51 zł netto stosowanej przy wyliczeniu kalkulacji oraz z rabatem na materiały lakiernicze. Koszt serwisowy jest większy. kalkulacja została wykonana prawidłowo. W przypadku braku zgody na rozliczenie kosztorysowe mogą Państwo przedstawić fakturę za naprawę pojazdu lub zlecić naprawę bezgotówkową w warsztacie współpracującym z PZU SA lub w serwisie autoryzowanym.

Zgodnie z art. 361 § 1 k.c zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania z którego szkoda wynikła.


Miałem im przedstawić kosztorys naprawy – przedstawiłem. Ponadto jako osoba poszkodowana ja wybieram jak pojazd ma być zrobiony – gotówkowo/ bez kosztowy. Wybrałem gotówkę oraz wysłałem im rzetelny kosztorys, który opiera się na wytycznych mojego producenta samochodu.

Możecie mi pomóc przygotować dokument, który wyślę do PZU z kolejnym odwołaniem. Zapewne sprawa skończy się na Rzeczniku Ubezpieczonych, UKNF lub oddaniem auta do ASO i zabrania pojazdu "na czas naprawy".

Ale mimo wszystko chcę walczyć o swoje dlatego proszę Was o pomoc.
 
Co poza fakturą za naprawę chcesz wysyłać?

"W przypadku braku zgody na rozliczenie kosztorysowe mogą Państwo przedstawić fakturę za naprawę pojazdu lub zlecić naprawę bezgotówkową w warsztacie współpracującym z PZU SA lub w serwisie autoryzowanym."
ASO to przecież serwis autoryzowany.
 
Ostatnia edycja:
We mnie wjechał gostek przyczepą. Zniszczył mi blachę (wgniecenie) oraz zderzak.
Link4 zaproponowało 600 zł. Po prostu zadzwoniłem do nich, że się nie zgadzam na to.

W międzyczasie ASO dało mi info, że naprawa tego u nich to około 6-7 tys.

Druga oferta Link4 to 4000 zł. Oczywiście się tym zadowoliłem, bo zrobiłem u Pana Miecia w warsztacie, ale jasne jest, że zaniżona była ta wycena.

Przyjąłem tą kasę i dodatkowo odsprzedałem odszkodowanie i jeszcze zgarnąłem 1800 zł.
 
Oni powołują się na kodeks cywilny. Ja chciałbym powołać się na moje prawa dot. odszkodowania.

Jako ubezpieczalnia pojazdu, który wyrządził mi szkodę mają obowiązek wypłaty odszkodowania - orzeczenie Sądy Najwyższego z dnia 19 września 2002 roku (sygn. akt V CKN 1134/00).

Dz. U. Nr 124, poz. 1152 z późn. zm.). - moje obawy potwierdził salon ASO, że ich kosztorys jest nieprawidłowo oceniony.

Mam 3 metody rozliczenia szkody: kosztorysowa, fakturowa, bezgotówkowa.przedstawiłem im formę kosztorysową.
Poszkodowanie powinno zostać ustalone i wypłacone na podstawie rozliczenia kosztorysowego, chyba że poszkodowany w sposób wyraźny wyrazi zgodę na likwidację szkody na podstawie faktury bądź rachunku potwierdzającego naprawę.

Generalnie jest tego więcej, a chcę to wszystko pozbierać i napisać do nich pismo. Bo za 1250 zł to naprawdę nie zrobię pojazdu. Z oczywistych względów chcę użyć prawa jakie mi przysługuje i wykorzystać je.
 
Ostatnia edycja:
Kiedyś już zostałem oszukany z wyceną PZU. Niestety wtedy nie miałem czasu ani wiedzy by z nimi walczyć. Tym razem chcę spróbować wszystkich sposobów.

Dziękuję za odezw i dziękuję Akrobatka za linki. W domu na spokojnie przejrzę bo szczerze powiedziawszy już mi podnieśli cieśninie w pracy.
 
SN - w pierwszym linku nie podjął uchwały na zapytanie RU, ale szeroko się rozpisał na ten temat.
 
Mam tak samo, też szkoda zaniżona wartość a ubezpieczyciel nie zgadza się z kosztorysem rzeczoznawcy a ja nie popuszcze mają dać tyle gotówki ile warsztat wzialby za naprawę.
Odpisuje im w tej chwili wraz z wysłaniem przedsądowego wezwania do zapłaty. Jeśli to nie poskutkuje piszę do rzecznika finansowego a jeśli to nie da radę idę do sądu.
Jak będzie coś nowego w prawie dajcie znać co i jak uzasadniać czy brać jeszcze jakiś pełnomocników.
W jakiej formie składać sprawę do sądu (jakie to są opłaty, jaki druk itp. bo niegdy przez to nie przechodziłem)
 
jeremiaszu, całą korespondencję wysyłasz do nich za pomocą e-mail czy oficjalnie drogą listowną? Mnie już raz oszukali ale tym razem nie zamierzam im odpuścić. Szczególnie, że cały czas kwestionują podwózki OC wyższym odszkodowaniem, które wypłacają poszkodowanym.

Masz jakieś pismo "oficjalne" z wezwaniem przedsądowym czy jakiś wzór z sieci?
 
Korespondencja mailowa (pisma w pdf)
Pisma mam przygotowane do wysłania (również drogą mailową planuję- to coś złego ?)
Podwyżki OC jasne i to jak duże a do odszkodowania już się niezbyt poczuwają przysyłając zaniżaczy napraw i wycen- parszywy proceder.
 
Również używam korespondencji mailowej. Aczkolwiek użyłbym drogi listowej (oficjalnej) ale ta droga może się wydłużyć.

Zabieram się powoli za pisanie odwołania i tak lekko dochodzę do wniosku, że na "dzień dobry" chciałbym się odwołać do ich wiadomości:

Kalkulacja jest kalkulacją ofertową z uwzględnienie stawki 1 roboczogodziny w wysokości 51 zł netto stosowanej przy wyliczeniu kalkulacji oraz z rabatem na materiały lakiernicze. Koszt serwisowy jest większy. kalkulacja została wykonana prawidłowo. W przypadku braku zgody na rozliczenie kosztorysowe mogą Państwo przedstawić fakturę za naprawę pojazdu lub zlecić naprawę bezgotówkową w warsztacie współpracującym z PZU SA lub w serwisie autoryzowanym.


1. Nie interesuje mnie stawka netto bo żyję w państwie gdzie płacimy podatki także w grę wchodzi kwota brutto.

2. Nigdzie nie mam rabatów i zawieranie takiej treści uważam za bezczelność z ich strony.

3. Koszt serwisowy jest adekwatny do miejsca, w który żyję/ chcą naprawić pojazd. Ich koszt 1250 zł jest wyciągnięty z kosmosu.

4. Kalkulacja PZU oraz kalkulacja ASO została wykonana na tym samym systemie. Tylko PZU zaniża stawki od robotogodziny, wliczając rabaty na materiałach.

5. Według SN mam3 metody do rozliczenia - wybrałem metodę kosztorysową. Wysłałem im kosztorys i tego się trzymam.

Co jeszcze mam napisać, macie jakieś pomysły?
 
Możecie sprawdzić czy takie pismo ma sens? Co zmienić, edytować, zawrzeć?

Odwołanie od decyzji

Związku z dostarczeniem kalkulacji przez Pana.... dnia 07.07.2017 roku na naprawę pojazdu Citroen.... na kwotę 1272.16 zł oraz wiadomości e-mail z dnia 21.07.2017 – cytuję'

„1 roboczogodziny w wysokości 51 zł netto stosowanej przy wyliczeniu kalkulacji oraz z rabatem na materiały lakiernicze. Koszt serwisowy jest większy. kalkulacja została wykonana prawidłowo”.

Pragnę złożyć odwołanie od ww. decyzji oraz kosztorysu. W mojej ocenie kalkulacja przeprowadzonych napraw została w sposób istotny zaniżony. Niezależny serwis sporządził kosztorys (opierający się na kosztorysie PZU), który utwierdza mnie (osobę nie znającą się na naprawie pojazdów), że kalkulacja została rażąco zaniżona.

Powołując się na art. 363§1 k.c. pragnę naprawić szkodę metodą kosztorysową. Co uczyniłem; wysyłając kosztorys. Niestety suma zaproponowana przez PZU w żaden sposób nie pozwala mi przywrócić pojazd do stanu przed kolizji.

Moje wątpliwości budzą następujące rzeczy:

- robocizna została w drastyczny sposób zaniżona
- koszty materiałów zostały obniżone
- Na mocy Uchwała Sądu - Najwyższego z dnia 17 maja 2007 r., III CZP 150/06
- absolutnie nie zgadzam się na podawanie cen netto jak to ma wyżej miejsce
- drzwi kierowcy posiadają oryginalny lakier, który po naprawie utraci wartość oryginalnych. Biorąc pod uwagę fakt, że pojazd ma 11 lat nie mogę sobie pozwolić na dodatkową utratę wartości. Dlatego zgodnie z art. 361 § 2 k.c proszę o wyrównanie szkody, którą poniosłem przez Waszego klienta zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego z dnia 19 września 2002 roku (sygn. akt V CKN 1134/00).

Tym samym pragnę o powtórne przeanalizowanie wszystkich danych, które będą się opierać o realne kwoty, które są uwzględnione w serwisach na terenie Poznania. W przypadku braku uwzględnienia mojego wniosku zmuszony będę skierować sprawę w dalszy tok działania.

Dodać?
Tym samym, mam nadzieję na wypracowanie wspólnego dobra w kwestii kompromisu.
 
Dziś otrzymałem taką odpowiedź. Co mam rozumieć przez taką odpowiedź?

Powszechny Zakład Ubezpieczeń SA uprzejmie informuje, że w wyniku przeprowadzonej weryfikacji kosztów naprawy
uszkodzonego pojazdu: CITROEN mających związek ze zdarzeniem z dnia xx ustalono koszty naprawy w wysokości:
3000 zł brutto
Koszty naprawy zostały ustalone w wyniku analizy przekazanej dokumentacji.
Przeprowadzona analiza koszów naprawy nie przesądza o odpowiedzialności PZU SA za zgłoszoną szkodę.
Wypłata odszkodowania nastąpi niezwłocznie po ustaleniu tej odpowiedzialności w kwocie netto lub brutto w zależności
od zawartej umowy ubezpieczenia AC lub możliwości odliczenia podatku VAT w szkodach z ubezpieczeń OC lub PAO.
W przypadku kiedy wystawcą faktury jest warsztat naprawczy nie posiadający autoryzacji generalnego importera
lub producenta pojazdu danej marki, prosimy o przedłożenie faktury źródłowej, potwierdzającej zakup i pochodzenie
oryginalnych części zamiennych. W przypadku zastosowania do naprawy lakieru perłowego, prosimy o przekazanie receptury
lakieru.
Dziękujemy za pomoc w procesie likwidacji szkód.
 
Po pierwsze to za dużo "pragniesz" ... pragnę złożyć odwołanie, pragnę naprawić szkodę, pragnę o powtórne.

Odpowiedź jest niejasna ale wynika z niej mniej więcej, że jeśli chcesz dostać te 3k to musisz przedstawić f-ry za naprawę.

Nie licz niestety, że dostaniesz $$ jak za wycenę z ASO przy rozliczeniu kosztorysowym.
 
Ostatnia edycja:
arturoooo napisał:
Do odwołanie trzeba było dołączyć kosztorys sporządzony przez niezależnego rzeczoznawcę jeśli chciałeś rozliczenie metodą kosztorysową.

Wysyłając odwołanie wysłałem również niezależny kosztorys, który opiera na kwotę 3k. Odpowiedź otrzymałem od mojego opiekuna. Cały czas żądam by wysłali mi gotówkę. Nie mam zamiaru przestawiać im faktur bo już się naczytałem jak robią w balona ludzi. Albo nie zatwierdzają pełnej szkody jeśli coś wyjdzie jeszcze albo każą dopłacać.

Natomiast sam kontakt PZU wysłał drugą wiadomość:


W odpowiedzi na pismo z dnia ………………r. uprzejmie informuję, że po ponownej analizie dokumentacji dotyczącej wyżej wymienionej szkody …………

Informuję o możliwości:
1. wystąpienia z powództwem do sądu powszechnego w celu dochodzenia roszczeń nieuwzględnionych przez PZU SA. Powództwo o roszczenia wynikające z umów ubezpieczeń obowiązkowych lub obejmujące roszczenia z tytułu tych ubezpieczeń może zostać wytoczone albo według przepisów o właściwości ogólnej albo przed sąd właściwy dla miejsca zamieszkania poszkodowanego lub uprawnionego z umowy ubezpieczenia. W przypadku wystąpienia na drogę sądową jako „pozwanego” należy wskazać: Powszechny Zakład Ubezpieczeń Spółka Akcyjna, al. Jana Pawła II 24,
00-133 Warszawa;
2. wystąpienia do Rzecznika Finansowego z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy, w przypadku nieuwzględnienia przez PZU SA roszczeń wynikających z Pani/Pana reklamacji – jeżeli jest Pan/Pani osobą wskazaną w art. 2 ust. 1 lit. a) ustawy z dnia 5 sierpnia 2015r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym (Dz.U. z 2015 r. poz. 1348) , tj. osobą fizyczną będącą ubezpieczającym, ubezpieczonym, uposażonym lub uprawnionym z umowy ubezpieczenia;
 
Już się trochę pogubiłem.

Jeśli wysłałeś im niezależny kosztorys z cenami warsztatowymi/ASO w wysokości większej niż 51zł netto (robocizna) to raczej nie licz na otrzymanie tych 3k.

Mnie chodziło bardziej o wycenę wykonaną przez niezaleznego rzeczoznawcę w systemie kosztorysowym.
 
jeżeli ja od ubezpieczyciela (Link4) zażądałem gotówki i ją otrzymałem, ale uważam, że mało to jakim to sposobem ZU może ode mnie żądać faktur za naprawę? Dostałem 4 tys, naprawiłem, ale pomimo tego uważam, że robiąć na oryginałach wydałbym co najmniej 6-7 tys. wg ASO.


Nic nie muszę im przedstawiać, żadnych faktur. Moja sprawa, że naprawiłem to za 2000 zł...
 
Szybkie podsumowanie dla jasności:
- w piątek byłem u rzeczoznawcy. Ten po 15 minutach wysłał kosztorys na kwotę 1270 zł.
- musiałem wyjechać wiec nie mogłem odpisać, że się nie zgadzam z kwota.
-w niedziele wieczorem wróciłem do domu i widzę, że PZU wysłało 1270 zł na moje konto
- w poniedziałek rano pieniądze były na koncie. Tego samego dnia wysyłałem im niezależny kosztorys z ASO
- po 5 dniach dostałem taka odpowiedz:

Zakres uszkodzeń ustalono na podstawie dostarczonych przez Państwa zdjęć. Kalkulacja jest kalkulacją ofertową z uwzględnienie stawki 1 roboczogodziny w wysokości 51 zł netto stosowanej przy wyliczeniu kalkulacji oraz z rabatem na materiały lakiernicze. Koszt serwisowy jest większy. kalkulacja została wykonana prawidłowo. W przypadku braku zgody na rozliczenie kosztorysowe mogą Państwo przedstawić fakturę za naprawę pojazdu lub zlecić naprawę bezgotówkową w warsztacie współpracującym z PZU SA lub w serwisie autoryzowanym.

Zgodnie z art. 361 § 1 k.c zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania z którego szkoda wynikła.

- w sobotę wysłałem im odwołanie, które już znacie

- dziś otrzymałem taka odpowiesz (nie jasna). Co mam rozumieć przez taką odpowiedź? Czy naprawdę nie ma szans walczyć o swoje z tym monopolem?

Powszechny Zakład Ubezpieczeń SA uprzejmie informuje, że w wyniku przeprowadzonej weryfikacji kosztów naprawy
uszkodzonego pojazdu: CITROEN mających związek ze zdarzeniem z dnia xx ustalono koszty naprawy w wysokości:
3000 zł brutto
Koszty naprawy zostały ustalone w wyniku analizy przekazanej dokumentacji.
Przeprowadzona analiza koszów naprawy nie przesądza o odpowiedzialności PZU SA za zgłoszoną szkodę.
Wypłata odszkodowania nastąpi niezwłocznie po ustaleniu tej odpowiedzialności w kwocie netto lub brutto w zależności
od zawartej umowy ubezpieczenia AC lub możliwości odliczenia podatku VAT w szkodach z ubezpieczeń OC lub PAO.
W przypadku kiedy wystawcą faktury jest warsztat naprawczy nie posiadający autoryzacji generalnego importera
lub producenta pojazdu danej marki, prosimy o przedłożenie faktury źródłowej, potwierdzającej zakup i pochodzenie
oryginalnych części zamiennych. W przypadku zastosowania do naprawy lakieru perłowego, prosimy o przekazanie receptury
lakieru.
 
Ostatnia edycja:
mazinho12345 napisał:
Dostałem 4 tys, naprawiłem, ale pomimo tego uważam, że robiąć na oryginałach wydałbym co najmniej 6-7 tys. wg ASO.


Nic nie muszę im przedstawiać, żadnych faktur. Moja sprawa, że naprawiłem to za 2000 zł...

A oni nic nie muszą Ci płacić ponad to, co wypłacili. Ubezpieczyciel jest zobowiązany pokryć realne koszty naprawy Twojego pojazdu, nie wyimaginowane. Oni w swoich wyliczeniach podają kwotę 4000 i tego będą się trzymać. Jeżeli Ty upierasz się na 6000, to pokaż im taką fakturę z ASO. Wtedy będą zobowiązani ją pokryć. Nie masz? To musisz zadowolić się 4000 zł. I tak jesteś 2000 do przodu, więc nie wiem na czym polega oszustwo ubezpieczyciela.

@dell2121: zwyżki za OC nie wynikają ze szkód majątkowych i zaniżania lub zawyżania ceny zderzaka. Wszyscy płacimy za szkody osobowe, gdzie wypłaca się średnio kilkadziesiąt tysięcy za szkodę.
 
dvorzak napisał:
A oni nic nie muszą Ci płacić ponad to, co wypłacili. Ubezpieczyciel jest zobowiązany pokryć realne koszty naprawy Twojego pojazdu, nie wyimaginowane. Oni w swoich wyliczeniach podają kwotę 4000 i tego będą się trzymać. Jeżeli Ty upierasz się na 6000, to pokaż im taką fakturę z ASO. Wtedy będą zobowiązani ją pokryć. Nie masz? To musisz zadowolić się 4000 zł. I tak jesteś 2000 do przodu, więc nie wiem na czym polega oszustwo ubezpieczyciela.


Zgadza się, otrzymałem 4 tys. i sprzedałem odszkodowanie firmie, która będzie ubiegała się o większą kasę. Mi zaproponowali 50 % tego co są w stanie jeszcze ugrać.

To, że zarobiłem teoretycznie 2000 zł polega tylko na tym, że zrobiłem auto taniej. Ubezpieczalnie przy wypłacie powinny kierować się oryginalnymi częściami, bo taki samochód miałem przed kolizją. A to, że w 95 % wyceniają taniej, więc tak samo nie są fair wobec płatnika składki. Nie wspominam o tych roboczogodzinach itd.
 
Powrót
Góra