Walka z urzędem pracy

  • Autor wątku Autor wątku JetStar
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

JetStar

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2010
Odpowiedzi
10
Od ponad 3 miesięcy walczę z urzędem pracy o kurs indywidualny. Spełniłem wszystkie warunki z tym że dyrektor tej placówki cały czas rzuca jakimiś uzasadnieniami dziwnymi. Złożyłem wniosek o kurs odrzucony, napisałem odwołanie odrzucone co mogę zrobić dalej ? Skargę w tej sprawie już skierowałem do Starosty powiatowego. Podam treści może skargi oraz odwołania to może przybliży temat bo jest tego za dużo aby to opisać.


Treść odwołania:
Gdańsk, dnia 25.05.2015
XXXXXXXXXXXX
XXXXXXXXXXXX


Niniejszym pismem pragnę odwołać się od decyzji z dnia 18.05.2015r. znak: 6237/P/15, w której odmówiono mi skierowania na szkolenie w zakresie operator żurawi wieżowych I Ż.


Nie zgadzam się ze stanowiskiem dyrekcji, dotyczącym odmowy uznania mojego wniosku gdyż
nie ma żadnych podstaw do tego, by stwierdzić brak współpracy z mojej strony z urzędem pracy w Bytowie. Od momentu zarejestrowania sam inicjowałem kontakt z pracownikami urzędu. We własnym zakresie znalazłem pracodawcę skłonnego mnie zatrudnić po odbytym szkoleniu, o które wnioskowałem. Złożyłem wszystkie stosowne wnioski, kontaktowałem się osobiście w wyznaczonych ku temu terminach, ponadto kontaktowałem się telefonicznie dobrowolnie wykazując tym samym zaangażowanie w tę sprawę. W kwestii niestawiennictwa w urzędzie pracy w przeszłości, było ono spowodowane nagłymi wyjazdami związanymi ze znalezieniem pracy za granicą bez pomocy urzędu a tym samym nie miałem możliwości stawiennictwa w urzędzie pracy osobiście. Konsekwencją tego według regulaminu urzędu pracy jest natychmiastowa utrata statusu bezrobotnego i brak możliwości kolejnej rejestracji w przeciągu kilku miesięcy, a nie odmowa jakiejkolwiek współpracy i opieszałość urzędników w późniejszym terminie. Odnosząc się do zarzutu dotyczącego rzekomego zarejestrowania się pod pretekstem chęci ukończenia szkolenia, uważam go za bezzasadny, gdyż urząd pracy jest instytucją działającą w zakresie szkolenia bezrobotnych. Nie przedstawiono mi żadnych ofert pracy, co więcej oznajmiono mi, że mój indywidualny plan działania zostanie rozpoczęty w dniu 15.06.2015r. Nie posiadam żadnych dochodów, więc nie mogłem pozwolić sobie na taką zwłokę. Znalazłem pracodawcę z interesującą mnie ofertą, bez pomocy ze strony urzędu pracy. Moja sytuacja finansowa nie pozwala mi na podjęcie szkolenia ze środków własnych. W związku z tym zgłosiłem się o pomoc do tutejszego urzędu pracy, z którym już w tym czasie współpracowałem. Urząd pracy powinien posiadać formę aktywizacji dla osób, które postanowiły zmienić miejsce zamieszkania, świadczą o tym formy pomocy w postaci bonu zasiedleniowego lub też oferty pracy za granicą. Na moim przykładzie można zauważyć wyraźne przeciwności w pomocy w znalezieniu pracy w innym mieście jednej osobie, więc absurdem jest oferowanie w uzasadnieniu takiej formy pomocy większej grupie osób. Zaistniała sytuacja ewidentnie świadczy o preferowaniu pomocy bardzo wąskiej grupie zaprzyjaźnionych firm z tutejszego rynku pracy. Chciałbym zaznaczyć, że w powiecie bytowskim stopa bezrobocia wynosi 20.3% , co dowodzi braku skuteczności w działalności owego urzędu pracy.

W związku z powyższym wnoszę o ponowne rozpatrzenie mojego wniosku złożonego dnia 21.04.2015r. o znaku: 6237/P/15
Treść skargi:
Bytów 25.05.2015

XXXXXXXXX
XXXXXXXXXX
Do Starostwa Powiatowego w Bytowie.




SKARGA


Na podstawie art. 227 Kodeksu postępowania administracyjnego składam skargę na
Dyrektora Urzędu Pracy w Bytowie pana Janusza Wiczkowskiego
Przedmiotem skargi jest negatywna decyzja odnośnie zorganizowania indywidualnego kursu.



Wnoszę o ponowne i pozytywne rozpatrzenie mojego wniosku.



Uzasadnienie:
W dzisiejszych realiach znalezienie satysfakcjonującej i ciekawej pracy nie jest łatwym zadaniem. Postanowiłem zgłosić się o pomoc do Urzędu Pracy, który powinien pomóc mi w znalezieniu zatrudnienia. Wszelkie procedury i formy współpracy z Urzędem Pracy w Bytowie były realizowane opieszale. Dnia 14.04.2015 roku zarejestrowałem się jako osoba bezrobotna. Następnie oczekiwałem ponad tydzień na profilowanie mojej osoby jako kandydata. Bardzo zaangażowałem się w poszukiwanie odpowiedniego dla mnie zajęcia. Przejrzałem setki ofert pracy i udało mi się znaleźć taką, która szczególnie mi odpowiada oraz pracodawcę, chętnego do współpracy, oczywiście, po odpowiednim przeszkoleniu. Na sfinansowanie kursu nie pozwala mi moja sytuacja finansowa. Nie czekając dłużej na jakąkolwiek formę pomocy ze strony urzędu dnia 21.04.2015 złożyłem osobisty wniosek o kurs indywidualny oraz specjalny wniosek od znalezionego przeze mnie pracodawcy. Kiedy pani urzędniczka zauważyła, że moje prośby dotyczą pracy poza naszym powiatem poinformowała mnie, że mam małe szanse na pozytywną odpowiedź, ponieważ „Pan dyrektor woli pomagać lokalnie”. Postanowiłem jednak starać się mimo tych uprzedzeń. Zarówno mnie jak i przyszłemu pracodawcy zależało na szybkim rozpatrzeniu wniosku. Moja sytuacja finansowa nie pozwala mi na długą zwłokę, a podejmując jakąkolwiek pracę straciłbym szansę na odbycie kursu. Dzwoniłem 2 razy w tygodniu do Urzędu Pracy i cały czas słyszałem jedną odpowiedź „Pan dyrektor jeszcze nie rozważył Pana wniosku”. Po kilku tygodniach, dzwoniąc kolejny już raz dowiedziałem się, że Pan Dyrektor właśnie pojechał na urlop, a w całym urzędzie nie ma innej osoby, która mogłaby rozpatrzeć mój wniosek. Następnie, kiedy pan Wiczkowski wrócił z urlopu dnia 11.05.2015 (miesiąc po rozpoczęciu mojej współpracy z urzędem) przez kolejne dni również nie miał czasu na rozważenie mojego wniosku, mimo moich ponaglających telefonów. Zadzwoniłem kolejny raz dnia 13.05.2015 i dowiedziałem się że mój wniosek został rozpatrzony negatywnie. Mimo że przebywałem akurat ponad 100 km od Bytowa postanowiłem spotkać się osobiście z panem dyrektorem. Podczas rozmowy dnia 20.05.2015 pan dyrektor stwierdził, że decyzję podjął dopiero dnia 18.05.2015, co jest jego ewidentnym krętactwem, ponieważ dnia 13.05.2015 roku dowiedziałem o negatywnym rozpatrzeniu dzięki uprzejmości pani tam pracującej. Decyzję wysłano do mnie pocztą, otrzymałem ją dopiero 21.05.2015 w dodatku z błędnym adresem na kopercie. Odrzucenie mojego wniosku zostało uzasadnione brakiem chęci współpracy, z mojej strony zrobiłem wszystko co mogłem, uważam wręcz, że to urzędowi brak chęci do współpracy ze swoimi klientami. Pan dyrektor argumentuje swoją decyzję również tym, że we wcześniejszych latach przerywałem współpracę z Urzędem Pracy w Bytowie. Znalazłem wtedy zatrudnienie w innym kraju, przez co nie mogłem zgłosić się osobiście na wezwanie ww. urzędu. Zarówno ja, jak i mój pracodawca, jesteśmy bardzo rozczarowani takim przebiegiem wydarzeń. Postanowiłem pokazać Panu dyrektorowi że bardzo zależy mi na tym, aby ten wniosek był rozpatrzony pozytywnie. Mam nadzieję, że uda się znaleźć jakiś konsensus w owej sprawie. Jeżeli istnieje taka możliwość proszę o spotkanie ze Starostą Powiatowym Leszkiem Waszkiewiczem.


Z poważaniem
 
Powrót
Góra