Walka z zegarmistrzem.

  • Autor wątku Autor wątku santic45
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

santic45

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
3
Witam serdecznie. Mam problem z zegarmistrzem, który co chwile mnie zwodzi, kręci itd. Sprawa wygląda następująco: We wrześniu 2014r. oddałem do zegarmistrza zegarek w celu wymiany szkiełka, ponieważ mi pękła. Od tamtego czasu nie mogę odzyskać swojego zegarka i słyszę w kółko, że szkiełko było wymienione ale jak postało to pękło i musiał znowu zamawiać i montować itd. Po kilku próbach zmienił swoje gadanie na to, że wysłał zegarek do serwisu innego na swój koszt i ze tam wymienią mi zegarek na nowy ponieważ tego już nie da się naprawić, później jednak, że odesłali nie ten co trzeba, że znowu szkiełko zamówił i będzie wymieniać... Teraz jest wersja, że już jest naprawiony ale jest w jakimś pomieszczeniu do którego szanowny zegarmistrz nie ma w obecnej chwili dostępu gdyż osoba która obecnie jest na wakacjach zabrała owy kluczyk i znowu mam czekać tydzień na odbiór zegarka. Powiem szczerze, że wątpie że będzie on gotowy do odebrania, już zastanawiam się jaką bajkę znowu mi sprzeda. Nie chce mi się już tam chodzić, słuchać w kółko to samo i chcę oddać zegarek osobie która będzie w stanie mi go naprawić. Doradzcie mi proszę co mam robić? Jedyne co posiadam to potwierdzenie zaliczki za szkiełko.
 
Powrót
Góra