S
supamc
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2010
- Odpowiedzi
- 11
Witajcie,
rozmawiałem w święta z bliskim znajomym o biznesie, który mu ostatnio zaproponowano.
Uważam, że to ciekawy case, powiązany z dropshippingiem, ale to chyba nie jest 1:1 z tym co standardowo znamy pod tym pojęciem.
I wydaje mi się, że to jednak nie jest do końca przejrzyste z prawnego punktu widzenia. Ja przynajmniej mam duże wątpliwości.
Ciekawy jestem waszej opinii.
Otóż:
1. Z poziomu jednej z większych platform społecznościowych zakłada się sklep (trzeba przejść jeszcze jakieś autoryzacje/nie znam szczegółów).
2. Wskazuje się towary (spośród już zdefiniowanych przez platformę), którymi chce się handlować, ustala się ceny i rabaty.
3. Użytkownik wpłaca kasę którą może obracać.
4. Platforma zapewnia 'ruch na sklepie', kupujący składają zamówienia na towar.
5. Użytkownik potwierdza, że pokrywa koszty produktu (kasa schodzi mu z salda), po czym producent/dostawca wysyła towar bezpośrednio do kupującego.
6. Po realizacji dostawy, użytkownik dostaje zwrot kosztów + marżę.
Wysyłki idą z Chin na cały świat (znajomy wspomniał o Japonii/Francji/USA). W rzeczywistości wydaje mi się, że użytkownik nie ma kontaktu z dostawcą (to zapewnia platforma) - jego rola ogranicza się ponoć do 'przeklikania' zamówienia co sprowadza się tylko i wyłącznie do pokrycia kosztów, które za kilka dni są nawiązką są zwracane.
Nie ma dokumentów sprzedaży, zakupu, tylko i wyłącznie saldo na koncie + historia transakcji, ale żadnych zbiorczych zestawień, ew. tylko screeny z aplikacji.
Wypłaty albo na wskazane konto, albo konto na dowolnej giełdzie krypto.
Wygląda jak prowadzenie sklepu w Chinach ale siedząc w Polsce (albo w sumie gdziekolwiek na świecie bo wszystko obsługuje się w telefonie)
Czy to jest w ogóle legalne w Polsce?
W jaki sposób można to rozliczać w PL?
a. Działalność i ryczałt? (można tak bez żadnej ewidencji/faktur itp. ??)
b. dochód z krypto? (zysk nie wynika z wyższej wartości posiadanych jednostek, ale z większej ilości jednostek danej waluty), więc tutaj US może się przyczepić o pochodzenie tych jednostek
[edit]
Chyba nie ten dział, raczej prawo finansowe/podatkowe, w razie czego prosze o przeniesienie.
rozmawiałem w święta z bliskim znajomym o biznesie, który mu ostatnio zaproponowano.
Uważam, że to ciekawy case, powiązany z dropshippingiem, ale to chyba nie jest 1:1 z tym co standardowo znamy pod tym pojęciem.
I wydaje mi się, że to jednak nie jest do końca przejrzyste z prawnego punktu widzenia. Ja przynajmniej mam duże wątpliwości.
Ciekawy jestem waszej opinii.
Otóż:
1. Z poziomu jednej z większych platform społecznościowych zakłada się sklep (trzeba przejść jeszcze jakieś autoryzacje/nie znam szczegółów).
2. Wskazuje się towary (spośród już zdefiniowanych przez platformę), którymi chce się handlować, ustala się ceny i rabaty.
3. Użytkownik wpłaca kasę którą może obracać.
4. Platforma zapewnia 'ruch na sklepie', kupujący składają zamówienia na towar.
5. Użytkownik potwierdza, że pokrywa koszty produktu (kasa schodzi mu z salda), po czym producent/dostawca wysyła towar bezpośrednio do kupującego.
6. Po realizacji dostawy, użytkownik dostaje zwrot kosztów + marżę.
Wysyłki idą z Chin na cały świat (znajomy wspomniał o Japonii/Francji/USA). W rzeczywistości wydaje mi się, że użytkownik nie ma kontaktu z dostawcą (to zapewnia platforma) - jego rola ogranicza się ponoć do 'przeklikania' zamówienia co sprowadza się tylko i wyłącznie do pokrycia kosztów, które za kilka dni są nawiązką są zwracane.
Nie ma dokumentów sprzedaży, zakupu, tylko i wyłącznie saldo na koncie + historia transakcji, ale żadnych zbiorczych zestawień, ew. tylko screeny z aplikacji.
Wypłaty albo na wskazane konto, albo konto na dowolnej giełdzie krypto.
Wygląda jak prowadzenie sklepu w Chinach ale siedząc w Polsce (albo w sumie gdziekolwiek na świecie bo wszystko obsługuje się w telefonie)
Czy to jest w ogóle legalne w Polsce?
W jaki sposób można to rozliczać w PL?
a. Działalność i ryczałt? (można tak bez żadnej ewidencji/faktur itp. ??)
b. dochód z krypto? (zysk nie wynika z wyższej wartości posiadanych jednostek, ale z większej ilości jednostek danej waluty), więc tutaj US może się przyczepić o pochodzenie tych jednostek
[edit]
Chyba nie ten dział, raczej prawo finansowe/podatkowe, w razie czego prosze o przeniesienie.
Ostatnia edycja: