Warunki zabudowy: niezajęcie stanowiska przez organ uzgadniający

  • Autor wątku Autor wątku romek.b
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

romek.b

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2018
Odpowiedzi
1
Mam dobrą zagadkę prawną dla największych umysłów prawniczych! :cool:

Inwestor wystąpił o warunki zabudowy do gminy. W związku z tym, że są to obszary chronione przyrodniczo, to gmina zawnioskowała do licznych instytucji o uzgodnienia projektu o WZ.

Zgodnie z art. 64 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym art 53 ust. 5 u.p.z.p. stosuje się odpowiednio do decyzji o warunkach zabudowy. Artykuł ten stanowi, iż uzgodnień, o których mowa w ust. 4, dokonuje się w trybie art. 106 k.p.a. W przypadku niezajęcia stanowiska przez organ uzgadniający w terminie 2 tygodni od dnia doręczenia wystąpienia o uzgodnienie - uzgodnienie uważa się za dokonane.

Sprawa jest jasna: organ spóźni się z wydaniem postanowienia i inwestor wygrywa, przynajmniej na etapie uzgodnienia. W przypadku RDOŚ termin na dokonanie uzgodnień to 21 dni, a w przypadku innych organów są to 2 tyg. Można znaleźć wiele orzeczeń w tym temacie i sprawa wydaje się prosta.

A TERAZ ZAGADKA: czy uzgodnienie uważa się za dokonane, jeśli organ wysłał postanowienie o odmowie uzgodnienia Pocztą Polską we właściwym terminie do gminy, ale termin ten nie został zachowany w przypadku wysyłki tego samego pisma z postanowieniem stronie (inwestorowi)? Czyli mamy 2 różne daty wysyłki postanowienia. Jedno w terminie (do gminy), a drugie daleko poza obowiązkowym terminem (do inwestora).

Pierwsze wrażenie jest takie, że to przecież dwa organy administracyjne uzgadniają coś między sobą, a inwestor jest tylko ot takim "obserwatorem" (choć ma prawo do czynnego udziału w tym postępowaniu), więc termin powinien być uznany za zachowany (do gminy wszystko trafiło na czas). Ale po dłuższym zastanowieniu dochodzimy do pewnych absurdów logicznych takiego traktowania tego przepisu, np.:
- organ uzgadniający mógłby wysłać postanowienie inwestorowi np. rok później (a to chyba nie jest w porządku?)
- organ uzgadniający mógłby wysłać postanowienie tak późno, że gmina wydałaby negatywną decyzję na podstawie tych uzgodnień zanim inwestor otrzymałby treść tego postanowienia i zanim mógłby się z nim zapoznać
- inwestor na skutek późnej wysyłki postanowienia mógłby nawet nie zdążyć sformułować zażalenia przed ostateczna decyzją gminy prowadzącej sprawę o WZ.

Z przepisów nie wynika wprost, co znaczy niezajęcie stanowiska przez organ uzgadniający i czego ten termin dotyczy: daty wysyłki postanowienia do gminy, daty wysyłki do inwestora, czy może i jedno i drugie.

A może macie Państwo pomysł jak rozwiązać tę zagadkę poprzez analogię do innych postępowań incydentalnych, gdzie występują konkretne terminy załatwienia spraw oraz ustalone są strony, które biorą udział w tych postępowaniach oraz mamy jasną interpretację przepisów w takich analogicznych przypadkach.

Z góry dziękuję za jakikolwiek trop!
 
Powrót
Góra