C
cyklon18
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2018
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
Nie rozpisując się zbytnio o historii, moja sytuacja wygląda następująco - będąc dłużnikiem ING banku, dnia 04.04.2018 otrzymałem z kancelarii reprezentującej bank pismo z propozycją umorzenia połowy długu w zamian za spłatę jednorazowo drugiej połowy. W piśmie znajduję się następujący zapis:
"Korzyści z zaproponowanego rozwiązania:
-zakończymy postępowanie egzekucyjne,
-ING Bank Sląski nie sprzeda Pana długu,
-uznamy sprawę spłaty zadłużenia wobec nas za zakończoną."
Skontaktowałem się więc z pracownikiem kancelarii w celu dopytania o parę szczegółów i na propozycję przystałem, wpłacając dnia 30.04.2018(ostatni termin, ale wpłaty dokonałem w oddziale ING, na konto techniczne przeznaczone do wpłat i zostałem zapewniony przez pracownice banku(przez pracownika kancelarii również), że pieniądze zostaną zaksięgowane natychmiast) ustaloną kwotę i o sprawie można powiedzieć zapomniałem(oczywiście pokwitowanie, jak i pismo z kancelarii mam).
Do wczoraj... Logując się do banku w celu sprawdzenia, czy przyszła wypłata ujrzałem ujemne saldo wynoszące -1790zł. Okazało się, że 6.08.2018 komornik dokonał egzekucji na koncie, mimo że było tam chyba 6zł. Technicznie więc komornik zaciągnął na mnie kredyt w jednym banku, żeby pokryć roszczenie innego...
Wnioskuję więc, że jest to wina skrajnej niekompetencji kancelarii, która przez 3 miesiące nie raczyła wycofać roszczeń u komornika, zwłaszcza, ze dzwoniąc wczoraj nikogo już działu windykacyjnego nie było i jedyne co zdołałem się dowiedzieć, to to, że w dniu wczorajszym(sic!) zostało wysłane do mnie pismo informujące o zakończeniu sprawy. Dopiero w pon dowiem się więcej.
Najbardziej dziwi mnie jednak ta egzekucja - z jednej strony art.889 kpc mówi, że egzekucji podlegają środki pieniężne na koncie, a nie samo konto, czy jakieś usługi typu debet(chociaż ja nie mam nawet możliwości wejśca na debet) a tak jak wspomniałem było tam jakieś 6zł. Ale z drugiej w zawiadomieniu o zajęciu wierzytelności z rachunku bankowego jest zapis:
"Zajęcie jest dokonane, zgodnie z przepisem art. 890 kpc, z chwilą doręczenia bankowi niniejszego zawiadomienia i obejmuje również kwoty, których nie było na rachunku bankowym w chwili jego zajęcia, a zostały wpłacone na ten rachunek po dokonaniu zajęcia" Więc już sam nie wiem jak to się ma do kwoty wolnej od egzekucji.
A więc co zrobić, aby jak najszybciej odzyskać pieniądze i jak będzie wtedy wyglądała sprawa opłaty egzekucyjnej i kosztów procesu? bo jak mniemam o to będę musiał walczyć osobno.
Jest podstawa, żeby skarżyć komornika(w pon jest ostatni termin)? Czy może od razu kancelarie?
Chronologia:
-nakaz zapłaty 09.28.2017
-klauzula wykonalności 17.11.2017
-pismo z propozycją ugody 04.04.2018
-wpłata z mojej strony 30.04.2018
-zawiadomienie o zajęciu wierzytelności z rachunku bankowego 18.05.2018
-06.08.2018 egzekucja
Nie rozpisując się zbytnio o historii, moja sytuacja wygląda następująco - będąc dłużnikiem ING banku, dnia 04.04.2018 otrzymałem z kancelarii reprezentującej bank pismo z propozycją umorzenia połowy długu w zamian za spłatę jednorazowo drugiej połowy. W piśmie znajduję się następujący zapis:
"Korzyści z zaproponowanego rozwiązania:
-zakończymy postępowanie egzekucyjne,
-ING Bank Sląski nie sprzeda Pana długu,
-uznamy sprawę spłaty zadłużenia wobec nas za zakończoną."
Skontaktowałem się więc z pracownikiem kancelarii w celu dopytania o parę szczegółów i na propozycję przystałem, wpłacając dnia 30.04.2018(ostatni termin, ale wpłaty dokonałem w oddziale ING, na konto techniczne przeznaczone do wpłat i zostałem zapewniony przez pracownice banku(przez pracownika kancelarii również), że pieniądze zostaną zaksięgowane natychmiast) ustaloną kwotę i o sprawie można powiedzieć zapomniałem(oczywiście pokwitowanie, jak i pismo z kancelarii mam).
Do wczoraj... Logując się do banku w celu sprawdzenia, czy przyszła wypłata ujrzałem ujemne saldo wynoszące -1790zł. Okazało się, że 6.08.2018 komornik dokonał egzekucji na koncie, mimo że było tam chyba 6zł. Technicznie więc komornik zaciągnął na mnie kredyt w jednym banku, żeby pokryć roszczenie innego...
Wnioskuję więc, że jest to wina skrajnej niekompetencji kancelarii, która przez 3 miesiące nie raczyła wycofać roszczeń u komornika, zwłaszcza, ze dzwoniąc wczoraj nikogo już działu windykacyjnego nie było i jedyne co zdołałem się dowiedzieć, to to, że w dniu wczorajszym(sic!) zostało wysłane do mnie pismo informujące o zakończeniu sprawy. Dopiero w pon dowiem się więcej.
Najbardziej dziwi mnie jednak ta egzekucja - z jednej strony art.889 kpc mówi, że egzekucji podlegają środki pieniężne na koncie, a nie samo konto, czy jakieś usługi typu debet(chociaż ja nie mam nawet możliwości wejśca na debet) a tak jak wspomniałem było tam jakieś 6zł. Ale z drugiej w zawiadomieniu o zajęciu wierzytelności z rachunku bankowego jest zapis:
"Zajęcie jest dokonane, zgodnie z przepisem art. 890 kpc, z chwilą doręczenia bankowi niniejszego zawiadomienia i obejmuje również kwoty, których nie było na rachunku bankowym w chwili jego zajęcia, a zostały wpłacone na ten rachunek po dokonaniu zajęcia" Więc już sam nie wiem jak to się ma do kwoty wolnej od egzekucji.
A więc co zrobić, aby jak najszybciej odzyskać pieniądze i jak będzie wtedy wyglądała sprawa opłaty egzekucyjnej i kosztów procesu? bo jak mniemam o to będę musiał walczyć osobno.
Jest podstawa, żeby skarżyć komornika(w pon jest ostatni termin)? Czy może od razu kancelarie?
Chronologia:
-nakaz zapłaty 09.28.2017
-klauzula wykonalności 17.11.2017
-pismo z propozycją ugody 04.04.2018
-wpłata z mojej strony 30.04.2018
-zawiadomienie o zajęciu wierzytelności z rachunku bankowego 18.05.2018
-06.08.2018 egzekucja