T
teriero
Użytkownik
- Dołączył
- 11.2009
- Odpowiedzi
- 32
Dobry wieczór
W marcu 2019 r. w wieku 84 lat, po długiej chorobie umiera pan X.
W sierpniu 2020 do jego córki Pani W - jedynej spadkobierczyni Pana X pisemnie zgłasza się znajomy Y Pana X twierdząc, że tuż przed śmiercią (styczeń/luty) Pan X pożyczył od niego kwotę 20 tyś zł. Nie została zawarta żadna pisemna umowa tej pożyczki ale jest świadek, który zeznał w obecności notariusza, że do takiej pożyczki doszło.
Pożyczka wydaje się Pani W. wątpliwa, jako że okres 2 miesięcy poprzedzający zgon Pana X to jego okres intensywnych pobytów w kilku szpitalach i okres w jakim nie brakowało mu pieniędzy. Nie istnieją też ślady, dowody, czy potwierdzenia że Pan X wydał te pieniądze. Wierzyciel Y nie podał też konkretnej daty zawarcia pożyczki a jedynie miesiąc.
Jednocześnie Pan X znany przez całe życie był z formalizmu i skrupulatności a jakiekolwiek zawierane, lub udzielane pożyczki zawsze dokonywał w formie pisemnej.
Wierzyciel nie posiada żadnego pisemnego dowodu na zawarcie tej pożyczki, poza świadkiem, który złożył zeznania w obecności notariusza.
Tym bardziej budzi to poważne wątpliwości Pani W.
Czy tylko dowód z zeznań świadka pożyczki przed notariuszem może być podstawą do roszczeń wierzyciela Y? Skąd pewność że świadek rzeczywiście był obecny przy zawieraniu pożyczki?
Co córka Pana X - Pani W może zrobić w tej sprawie mając poważne wątpliwości co do istnienia tego długu?
W marcu 2019 r. w wieku 84 lat, po długiej chorobie umiera pan X.
W sierpniu 2020 do jego córki Pani W - jedynej spadkobierczyni Pana X pisemnie zgłasza się znajomy Y Pana X twierdząc, że tuż przed śmiercią (styczeń/luty) Pan X pożyczył od niego kwotę 20 tyś zł. Nie została zawarta żadna pisemna umowa tej pożyczki ale jest świadek, który zeznał w obecności notariusza, że do takiej pożyczki doszło.
Pożyczka wydaje się Pani W. wątpliwa, jako że okres 2 miesięcy poprzedzający zgon Pana X to jego okres intensywnych pobytów w kilku szpitalach i okres w jakim nie brakowało mu pieniędzy. Nie istnieją też ślady, dowody, czy potwierdzenia że Pan X wydał te pieniądze. Wierzyciel Y nie podał też konkretnej daty zawarcia pożyczki a jedynie miesiąc.
Jednocześnie Pan X znany przez całe życie był z formalizmu i skrupulatności a jakiekolwiek zawierane, lub udzielane pożyczki zawsze dokonywał w formie pisemnej.
Wierzyciel nie posiada żadnego pisemnego dowodu na zawarcie tej pożyczki, poza świadkiem, który złożył zeznania w obecności notariusza.
Tym bardziej budzi to poważne wątpliwości Pani W.
Czy tylko dowód z zeznań świadka pożyczki przed notariuszem może być podstawą do roszczeń wierzyciela Y? Skąd pewność że świadek rzeczywiście był obecny przy zawieraniu pożyczki?
Co córka Pana X - Pani W może zrobić w tej sprawie mając poważne wątpliwości co do istnienia tego długu?
Ostatnia edycja: