Ważne-termin

  • Autor wątku Autor wątku carmina1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

carmina1

Użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
92
Mam poważne pytanie!
Dokładnie rok temu wysłałm do sądu w innym mieście wniosek o wydanie wyroku z klauzulą wykonalności na punkt, w którym to ja miałam zapłacić byłemu mężowi 2000zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Wniosek opatrzyłam znaczkami sądowymi. Po otrzymaniu klauzuli chciałam złożyć pozew o pozbawienie wykonalności tego tytułu wykonalności, bo były jest mi winien 9000zł, i dokonać potrącenia.
Ale sąd ten przez dokładnie rok nie odpowiedział na mój wniosek, i w międzyczasie były otrzymał swoją klauzulę i szybko pobiegł do komornika, który teraz wsiadł mi na pobory.
Wydaje mi się, że mi jako dłużniczce nie ptrzysługuje klauzula, jedynie stwierdzenie prawomocniości albo coś w tym rodzaju. Ale wcześniej o tym nie wiedziałam. Do tej pory nie mam odpowiedzi. Co mam teraz zrobić, bo to przez opieszałośc tamtego sądu ja jestem w plecy na 2000zł, do czasu gdy sąd w moim mieście nie wyda wyroku.Co mogę zrobić w mojej sytuacji???
Wiem, że nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności, jednak to sąd jest zobowiązany do odpowiedzi nawet jeśli taka klauzula mi nie przysługuje. Ile na to miał czasu?
 
Wystarczyło wystąpić o odpis wyroku. Na opieszałość trzeba było złożyć pismo o przewodniczącego wydziału albo przeprowadzić rozmowę telefoniczną - w zasadzie to wystarcza.

Do skutecznego potrącenia wystarczyło złożyć byłemu mężowi oświadczenie o jego dokonaniu - na piśmie poleconym. Byłaby to podstawa do złożenia powództwa opozycyjnego, w którym można złożyć wniosek o zabezpieczenie roszczenia i wstrzymanie egzekucji. Jeżeli te 2000 zł nie zostało jeszcze wyegzekwowane, nie ma przeszkód do złożenia takiego powództwa (o ile poinformowała Pani byłego męża o dokonaniu potrącenia).
 
Ba.Wszystko to zrobiłam:potrąciłam na piśmie i wysłałam poleconym, złożyłam pozew o pozbawienie wykonalności tytułu, ale po fakcie złożenia przez byłego wniosku do komornika.A o tym , że należy mi się tylko odpis wyroku ze stwierdzeniem prawomocności nie musiałam wiedzieć, bo nie jestem alfą i omegą. O tym powinien mnie powiadomić sąd trochę szybciej. Najbardziej boli mnie fakt, że mogę pozbyć się pieniędzy które byłemu się nie należą. :x
 
A do tego sądu wydzwaniałam chyba z 10 razy w ciągu całego roku.
 
[cytat="carmina1"]A o tym , że należy mi się tylko odpis wyroku ze stwierdzeniem prawomocności nie musiałam wiedzieć, bo nie jestem alfą i omegą. [/cytat]

Nieznajomość prawa szkodzi.
 
prawa nie trzeba znać...tylko je stosować... i umiejętnie wykorzystywać...:)
 
[cytat="carmina1"]A do tego sądu wydzwaniałam chyba z 10 razy w ciągu całego roku.[/cytat]

Jeżeli mają bałagan w sekretariacie to trzeba porozmawiać z przewodniczącym wydziału, rzeczowo i bez emocji. On odpowiada za porządek i pracę sekretariatu.
 
Z pewnością. Ale co się już stało to się nie odstanie.
 
Powrót
Góra