T
Teddy_Bernasky
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2019
- Odpowiedzi
- 1
Szanowni Państwo,
temat nie jest egzotyczny ale powód jest na tyle błahy i prosty dla prawników, że nie chciałem zaśmiecać ogólnych tematów.
Chciałbym prosić o wyjaśnienie:
1. jaką kwalifikację prawną ma czyn polegający na wejściu na biletowaną, płatną imprezę bez posiadania biletu w ogóle?
2. jaką kwalifikację ma czyn polegający na wejściu na płatną, biletowaną imprezę, z biletem odkupionym od osoby która z niej wyszła i nam bilet przekazała?
3. jaką kwalifikację ma czyn polegający na odsprzedania komuś biletu? Podejrzewam że tutaj jest rozróżnienie polegające na tym czy sprzedający wie o tym że osoba która kupuje ten bilet, ma zamiar wejść na imprezę, a zatem złamać prawo (popełnić wykroczenie?), czy np. kupuje ten bilet jako pamiątkę do kolekcji.
Ciekawość wynika z dyskusji w jaką wdaliśmy się ze znajomymi. Zasadniczo 1 i 2 moralnie podpadają moim zdaniem pod kradzież ale w przepisach polskich jest zdaje się zapis o tym że kradzież polega na przywłaszczeniu mienia materialnego. Pojawiły się zatem głosy że obecność na imprezie nie jest materialna itp.
Będę wdzięczny za pomoc.
Pozdrawiam
temat nie jest egzotyczny ale powód jest na tyle błahy i prosty dla prawników, że nie chciałem zaśmiecać ogólnych tematów.
Chciałbym prosić o wyjaśnienie:
1. jaką kwalifikację prawną ma czyn polegający na wejściu na biletowaną, płatną imprezę bez posiadania biletu w ogóle?
2. jaką kwalifikację ma czyn polegający na wejściu na płatną, biletowaną imprezę, z biletem odkupionym od osoby która z niej wyszła i nam bilet przekazała?
3. jaką kwalifikację ma czyn polegający na odsprzedania komuś biletu? Podejrzewam że tutaj jest rozróżnienie polegające na tym czy sprzedający wie o tym że osoba która kupuje ten bilet, ma zamiar wejść na imprezę, a zatem złamać prawo (popełnić wykroczenie?), czy np. kupuje ten bilet jako pamiątkę do kolekcji.
Ciekawość wynika z dyskusji w jaką wdaliśmy się ze znajomymi. Zasadniczo 1 i 2 moralnie podpadają moim zdaniem pod kradzież ale w przepisach polskich jest zdaje się zapis o tym że kradzież polega na przywłaszczeniu mienia materialnego. Pojawiły się zatem głosy że obecność na imprezie nie jest materialna itp.
Będę wdzięczny za pomoc.
Pozdrawiam