B
bartektm
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2015
- Odpowiedzi
- 9
Witam! Na imie mam Bartek i mam pytanie ponieważ mam problem z "wezwaniem do zapłaty".
Zacznę od początku, jakieś 6 lat temu zamówiłem w sklepie z militariami jakiś tam przedmiot i razem z przesyłką była ulotka na której było napisane, że mogę wziąć udział w konkursie i mogę wygrać telewizor, wysyłając ulotkę ze swoimi danymi i zaznaczając, że biorę udział w konkursie, jednocześnie wyślą mi darmową przesyłkę z jakąś książką więc wysłałem ulotkę oczywiście na ulotce nie było żadnej wzmianki o regulaminie czy czym kolwiek co by sugerowało, że chcę coś od nich kupić. po miesiącu przyszła książka "Wojna i Broń" o której mowa była w ulotce i która miała być za darmo. W następnych 3 tygodniach przyszły następne 3 książki z płytami wraz z kwitkiem do zapłaty na poczcie których nie zamawiałem. Później zadzwoniła pani z tej firmy IMP czy podobają mi się książeczki i czy chcę by dalej je wysyłali, ja stwierdziłem, że się podobają ale nie chcę by je dalej przysyłano bo i tak nie mam na to czasu. Książeczki przestały przychodzić ale za to zaczęły przychodzić ponaglenia do zapłaty od firmy International Masters Publishers Sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie. Ponagleń przyszło ok 5 w tym firma naliczyła sobie jakieś opłaty administracyjne za niezapłacenie za towar, ja za każdym razem odpisywałem im mailowo i raz nawet dzwoniłem, że nic od nich nie kupowałem i że sami mi to wysłali i że mogę im to odesłać na co pani stwierdziła, że "termin zwrotu" minął i nie mogę ich zwrócić na co ja odpisałem, że pierwsze słyszę o jakimkolwiek terminie zwrotu i w tym wypadku właśnie jadę na pocztę i zwracam im ich własność. Wszystkie 4 książeczki odesłałem na ich adres zwrotny. Dodam, że wszystkie pisma przychodziły od tej firmy zwykłym listem wrzuconym do skrzynki a nie poleconym... pół roku później otrzymałem także zwykłym listem wrzuconym jak ulotka do skrzynki "wezwanie do zapłaty" od CREDITEXPRESS INKASSO POLAND - Centrum Egzekwowania Należności. W którym napisano że jestem dłużnikiem i mam zapłacić tej firmie windykacyjnej należność za zakupiony towar. W przypadku braku możliwości spłacenia w całości dają możliwość polubownego załatwienia sprawy i spłacenia na raty w tym celu prosza sie skontaktować i że nie zapłacenie ani nie wyjaśnienie w terminie kilku dni spowoduje przekazanie długu przez wierzyciela na drogę postępowania sądowego. Napisałem w tedy maila do tej firmy windykacyjnej, że nie jestem klientem firmy IMP nic od nich nie kupiłem a towar który mi wysłali odesłałem na własny koszt i nie jestem dłużnikiem. Brak jakiejkolwiek rekacji po moim mailu natomiast dzisiaj jakieś 5 lat po całej sprawie otrzymałem kolejne takie samo wezwanie do zapłaty z tej samej firmy "windykacyjnej". "Data zamówienia prenumaraty: 2009-09-16", "Data płatności ostatecznej niezapłaconej faktury: 2009-10-29". Napisano: IMP sp. z o. o. jako wierzyciel zlecił przeprowadzenie czynności windykacyjnych pani pana sprawie firmie CREDITEXPRESS INKASSO w imieniu wierzyciela.... przypominamy o należności za zamówienie towaru, towar został wysłąny po otrzymaniu przez wierzyciela zamówienia* na którym zostało wskazane imie nazwisko..., adres zamawiającego.....
Dodatkowo gwiazdka od słowa zamówienie odniosło do: *Towar mógł zostać zamówiony w jeden z następujących sposobó: Telefonicznie, poprzez wypełnienie kuponu zgłoszeniowego, online poprzez zamówienia na stronie internetowej. Ani w ten pierwszy ani w ten drugi sposób nie składałem zamówienia.
Proszę spojrzeć na datę którą napisałem...
Napisali, też ze oczekuja na splate do 9.06.2015 a pismo wysłali 02.06.2015. Dzisiaj dopiero wyjąłem ze skrzynki. Mieszkam w Tomaszowie Mazowieckim, na piśmie napisano, że nadano je w Piotrkowie Trybunalskim a sama firma jest z Wrocławia.. ale nadano w Piotrkowie.. za to w górnym prawym rogu napisano: Wrocław, 01-06-2015.
Proszę o wskazówki co mam z tym zrobić.. wyrzucić? czy zapłaćić...
trochę sie naczytałem, że ta firma próbuje wyłudzać pieniadze od ludzi w ten sposób i że takie wysłanie powiadomień zwykłym listem niepoleconym nic nie znaczy. Słyszałem tez coś o art. 15 ust. o ochronie niektórych praw konsumenta, że spełnienie świadczenia niezamówionego przez konsumenta następuje na ryzyko przedsiębiorcy i nie nakłada na konsumenta żadnych zobowiązań.
Nie wiem czy mam znów pisać do tej firmy, że nic od nich nie kupiłem i nie jestem im nic winny i nie jestem dłużnikiem i żeby przestali mnie nękać. W tedy napisałem do nich wiadomość dla spokojnego sumienia, bo napisali, że jak sie nie zapłaci ani nie wyjaśni to przekaza sprawe na droge postepowanai sadowego, ja wyjasnilem w tedy w mailu i byla cisza... prosze mi podpowiedziez co mam z tym zrobić.
Zacznę od początku, jakieś 6 lat temu zamówiłem w sklepie z militariami jakiś tam przedmiot i razem z przesyłką była ulotka na której było napisane, że mogę wziąć udział w konkursie i mogę wygrać telewizor, wysyłając ulotkę ze swoimi danymi i zaznaczając, że biorę udział w konkursie, jednocześnie wyślą mi darmową przesyłkę z jakąś książką więc wysłałem ulotkę oczywiście na ulotce nie było żadnej wzmianki o regulaminie czy czym kolwiek co by sugerowało, że chcę coś od nich kupić. po miesiącu przyszła książka "Wojna i Broń" o której mowa była w ulotce i która miała być za darmo. W następnych 3 tygodniach przyszły następne 3 książki z płytami wraz z kwitkiem do zapłaty na poczcie których nie zamawiałem. Później zadzwoniła pani z tej firmy IMP czy podobają mi się książeczki i czy chcę by dalej je wysyłali, ja stwierdziłem, że się podobają ale nie chcę by je dalej przysyłano bo i tak nie mam na to czasu. Książeczki przestały przychodzić ale za to zaczęły przychodzić ponaglenia do zapłaty od firmy International Masters Publishers Sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie. Ponagleń przyszło ok 5 w tym firma naliczyła sobie jakieś opłaty administracyjne za niezapłacenie za towar, ja za każdym razem odpisywałem im mailowo i raz nawet dzwoniłem, że nic od nich nie kupowałem i że sami mi to wysłali i że mogę im to odesłać na co pani stwierdziła, że "termin zwrotu" minął i nie mogę ich zwrócić na co ja odpisałem, że pierwsze słyszę o jakimkolwiek terminie zwrotu i w tym wypadku właśnie jadę na pocztę i zwracam im ich własność. Wszystkie 4 książeczki odesłałem na ich adres zwrotny. Dodam, że wszystkie pisma przychodziły od tej firmy zwykłym listem wrzuconym do skrzynki a nie poleconym... pół roku później otrzymałem także zwykłym listem wrzuconym jak ulotka do skrzynki "wezwanie do zapłaty" od CREDITEXPRESS INKASSO POLAND - Centrum Egzekwowania Należności. W którym napisano że jestem dłużnikiem i mam zapłacić tej firmie windykacyjnej należność za zakupiony towar. W przypadku braku możliwości spłacenia w całości dają możliwość polubownego załatwienia sprawy i spłacenia na raty w tym celu prosza sie skontaktować i że nie zapłacenie ani nie wyjaśnienie w terminie kilku dni spowoduje przekazanie długu przez wierzyciela na drogę postępowania sądowego. Napisałem w tedy maila do tej firmy windykacyjnej, że nie jestem klientem firmy IMP nic od nich nie kupiłem a towar który mi wysłali odesłałem na własny koszt i nie jestem dłużnikiem. Brak jakiejkolwiek rekacji po moim mailu natomiast dzisiaj jakieś 5 lat po całej sprawie otrzymałem kolejne takie samo wezwanie do zapłaty z tej samej firmy "windykacyjnej". "Data zamówienia prenumaraty: 2009-09-16", "Data płatności ostatecznej niezapłaconej faktury: 2009-10-29". Napisano: IMP sp. z o. o. jako wierzyciel zlecił przeprowadzenie czynności windykacyjnych pani pana sprawie firmie CREDITEXPRESS INKASSO w imieniu wierzyciela.... przypominamy o należności za zamówienie towaru, towar został wysłąny po otrzymaniu przez wierzyciela zamówienia* na którym zostało wskazane imie nazwisko..., adres zamawiającego.....
Dodatkowo gwiazdka od słowa zamówienie odniosło do: *Towar mógł zostać zamówiony w jeden z następujących sposobó: Telefonicznie, poprzez wypełnienie kuponu zgłoszeniowego, online poprzez zamówienia na stronie internetowej. Ani w ten pierwszy ani w ten drugi sposób nie składałem zamówienia.
Proszę spojrzeć na datę którą napisałem...
Napisali, też ze oczekuja na splate do 9.06.2015 a pismo wysłali 02.06.2015. Dzisiaj dopiero wyjąłem ze skrzynki. Mieszkam w Tomaszowie Mazowieckim, na piśmie napisano, że nadano je w Piotrkowie Trybunalskim a sama firma jest z Wrocławia.. ale nadano w Piotrkowie.. za to w górnym prawym rogu napisano: Wrocław, 01-06-2015.
Proszę o wskazówki co mam z tym zrobić.. wyrzucić? czy zapłaćić...
trochę sie naczytałem, że ta firma próbuje wyłudzać pieniadze od ludzi w ten sposób i że takie wysłanie powiadomień zwykłym listem niepoleconym nic nie znaczy. Słyszałem tez coś o art. 15 ust. o ochronie niektórych praw konsumenta, że spełnienie świadczenia niezamówionego przez konsumenta następuje na ryzyko przedsiębiorcy i nie nakłada na konsumenta żadnych zobowiązań.
Nie wiem czy mam znów pisać do tej firmy, że nic od nich nie kupiłem i nie jestem im nic winny i nie jestem dłużnikiem i żeby przestali mnie nękać. W tedy napisałem do nich wiadomość dla spokojnego sumienia, bo napisali, że jak sie nie zapłaci ani nie wyjaśni to przekaza sprawe na droge postepowanai sadowego, ja wyjasnilem w tedy w mailu i byla cisza... prosze mi podpowiedziez co mam z tym zrobić.