Wezwania do WKU, wymeldowanie POMOCY !!!

  • Autor wątku Autor wątku Matvee
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Matvee

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2008
Odpowiedzi
1
Witam !
Przepraszam jeśli piszę nie w tym dziale.
Mam poważny problem:
W lipcu ubiegłego roku wyjechałem do pracy do Niemiec, gdzie wyjąwszy krótkie przerwy przebywam do chwili obecnej.
Przed wyjazdem z racji nieuregulowanego stosunku do służby wojskowej, wybrałem się do swojego urzędu gminy w celu zgłoszenie czasowego pobytu za granicą. Obsługująca mnie urzędniczka, powiedziała mi, że w związku z tym, że nie mają odpowiednich druczków musi mnie wymeldować na pobyt stały. Wypełniłem jakiś tam druczek, pani powiedziała, że wszystko w porządku i że jestem wymeldowany i powiadomi o tym fakcie WKU więc zadowolony wybyłem z Polski.
Około grudnia na adres rodziców przyszło pierwsze wezwanie z WKU, kórego nie odebrali, następne przyszło początkiem marca, które również nie zostało odebrane. Przyznaję się, że trochę zlekceważyłem sprawę uznając, że skoro zgłosiłem fakt wyjazdu to nie mają podstaw żeby mnie się czepiać.
Parę dni temu u rodziców pojawiła się policja z jakimś wezwaniem w związku z WKU. W tym momencie potraktowałem sprawę poważnie i wysłałem ojca do urzędu gminy w celu wydania zaświadczenia o wymeldowaniu w dniu takim a takim (czyli na długo zanim wysłano mi pierwsze wezwanie), które mógłby przedstawić WKU i policji i wytłumaczyć im dlaczego zgodnie z Ustawą nie zrobiłem nic złego i do czasu powrotu z zagranicy powinni przestać się mnie czepiać....
I tu zaczyna się najlepsze:
W urzędzie gminy mój ojciec nie zastał dziś urzędniczki odpowiedzialnej za ewidencję ludności, jakaś kobieta sprawdzając, moją kartę ewidencyjną stwierdziła, że po moim wymeldowaniu nie ma śladu. W poniedziałek ma pojawić się odpowiedzialna za to kobieta i jeszcze posprawdzać, po czym zadzwonić i poinformować rodziców co i jak...

Na pewno będę musiał wytłumaczyć dlaczego nie stawiałem się na wezwania WKU i tu mam parę pytań:
Co mogę zrobic jeśli wniosek o wymeldowanie gdzieś "przepadł" a urzędnicy stwierdzą, że nigdy żadnego wniosku ani mnie na oczy nie widzieli ??
W jaki sposób mam się tłumaczyć w takim wypadku przed policją i WKU ??

Dziękuję za rzeczowe i kompetentne odpowiedzi.
Pozdrawiam
 
Powrót
Góra