Wezwanie art. 256 paragraf 1

  • Autor wątku Autor wątku ullQuiorra
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

ullQuiorra

Użytkownik
Dołączył
08.2014
Odpowiedzi
42
Witam,

piszę tego posta ponieważ jest to moje pierwsze wezwanie na policje i po prostu się obawiam, chciałbym się tu poradzić.

Otóż otrzymałem wezwanie w sprawie art 256 paragraf 1 w charakterze świadka - jak już przeczytałem dotyczy to nawoływania do nienawiści.

Problem polega na tym, że po prostu nie przypominam sobie żadnej takiej sytuacji gdzie mógłbym być świadkiem zwłaszcza, że po prostu cały czas siedze w domu, tyle co w tygodniu wyjde na uczelnie, do sklepu czy na PKS do domu.
Ale obawiam się czegoś innego, ostatnio troche w sieci widziałem wpisów, że policja wzywa na przesłuchania ludzi przeciwnych imgrantom itd. Na facebooku napisałem sporo postów na ten temat w rożnych artykułach, bywały ostre, a bywały spokojne jednak zawsze po prostu wyrażałem moją właśną opinie nawet jeśli czasem było to wulgarne.

Czy jest możliwe, że to właśnie z tego powodu dostałem wezwanie? Tylko czy w takim wypadku nie powinno być jako oskarżony/podejrzany? No i czy w takiej sytuacji może mi grozić coś poważnego, w końcu idę rzekomo jako świadek ale jeśli w tej sprawie... ?

Bardzo proszę o pomoc, nigdy nie miałem problemów z prawem, nawet jak wspomniałem nigdy nie byłem przesłuchiwany i po prostu niewiem co robić.
 
ullQuiorra napisał:
Czy jest możliwe, że to właśnie z tego powodu dostałem wezwanie?
Oczywiście.

ullQuiorra napisał:
Tylko czy w takim wypadku nie powinno być jako oskarżony/podejrzany?
Możesz być jako świadek wezwany a na Policji będziesz mógł podtrzymać charakter wezwania albo też nie...

Art. 256. Propagowanie faszyzmu lub totalitaryzmu
§ 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.
§ 3. Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego określonego w § 2, jeżeli dopuścił się tego czynu w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej lub naukowej.
§ 4. W razie skazania za przestępstwo określone w § 2 sąd orzeka przepadek przedmiotów, o których mowa w § 2, chociażby nie stanowiły własności sprawcy.
 
Ostatnia edycja:
całkiem możliwe ze sprawa dotyczy wlasnie twoich wpisów i będziesz przesłuchany w charakterze świadka z pouczeniem o 183 kpk.
Podejrzanym będziesz w chwili wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutow, czyli ewentualnie w dalszym etapie postępowania przygotowawczego.

ullQuiorra napisał:
No i czy w takiej sytuacji może mi grozić coś poważnego

sankcja jak w art.256 kk
 
Ostatnia edycja:
adrian.r napisał:
Możesz być jako świadek wezwany a na Policji będziesz mógł podtrzymać charakter wezwania albo też nie...
Tzn, że w trakcie samego przesłuchania mogą zmienić charakter wezwania i będę przesłuchiwany jako np. oskarżony?


Jeremypitbull napisał:
całkiem możliwe ze sprawa dotyczy wlasnie twoich wpisów i będziesz przesłuchany w charakterze świadka z pouczeniem o 183 kpk.
Podejrzanym będziesz w chwili wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutow, czyli ewentualnie w dalszym etapie postępowania przygotowawczego.
sankcja jak w art.256 kk
Czyli będę mógł odmowic składania zeznań bądz też odmówić odpowiedzi na któreś z pytań? Tylko w takiej sytuacji jak to wygląda, rzeczywiście warto z tego prawa skorzystać czy lepiej po prostu na wszystko odpowiedzieć z nadzieją, że coś to da?
Rozumiem, że pewnie grzeczne odpowiadanie na pytania z zapewnieniem, że więcej sytuacja nie będzie miała miejsca nic nie da i i tak postawią zarzut jeśli te posty okażą się jednak zbyt wulgarne? No i czy w takim wypadku, kara grzywny może być wysoka, wiem, że to potem sąd ustala ale po prostu jestem bezrobotnym studentem i niewiem na jak ogromną(?) kwotę mogę się nastawić o ile oczywiście będzie to kara grzywny a nie np w zawieszeniu?
 
Mów najlepiej prawde, ale jesli ma cie to narazić na odpowiedzialność karną to możesz uchylić się od odpowiedzi.
Na karę pozb. woln. bym nie liczył ale wlasnie prace społeczne bądź grzywna.
Wulgarne słownictwo nie koniecznie przewazyło na tę kwalifikacje prawną ale słowa ktore wskazywały na to, ze nawoływałeś do nienawiści
 
Tak wiem ale ogólnie nazwałem to jako wulgarne wypowiedzi.
A czy grzywna może być tu wysoka czy może jest gdzieś informacja prawna jakie mogą być przedziały takiej kary?
Wybaczcie za tyle pytań ale po prostu nie mam pojęcia o prawie i mimo wszystko się obawiam.

Dodatkowo takie pytanie, czy w wypadku właśnie tej sprawy, mogę się spodziewać takich pytań jak np. mój stosunek do uchodzców czy obecnej sytuacji z uchodzćami albo o poglądy polityczne? I w takim wypadku problematyczne może być stwierdzenie, że jestem temu przeciwny?
 
Ostatnia edycja:
Witam,

jestem już po przesłuchaniu i jak sie domyślałem chodziło o wpis na facebooku. Poinformowano mnie, ze gdybym odmowil zeznań wtedy policja zarekwirowalaby wszystkie PC w moim domu aby ustalic czy i ktorego zostal taki post wyslany - i wtedy tego PC bym nie odzyskał, w wypadku kiedy normalnie zeznam takiej sytuacji nie będzie.

Ale tu pojawia się moja obawa dotycząca jednego z pytań, mianowicie, padło pytanie z jakiego komputera i modelu wysłałem ten post. Byłem przekonany że było to z laptopa więc i taką informację podałem - nie pomyślałem, że mogło to być z pc stacjonarnego i po prostu to pominąłem. Sprawdziłem w domu, udało mi się doszukać tego wpisu na FB i sądzać po dacie, najprawdopodbniej nie było to z laptopa a komputera stacjonarnego. Nie jestem tego pewien w 100% ale istnieje takie prawdopodbieństwo.
I tu jest moja obawa, czy w tej sytuacji jeśli jednak okaże się, że zostało to wysłane z pc a nie z laptopa(bo rozumiem, że mają możliwość weryfikacji z jakiego dokładnie sprzętu?) to czy wtedy mogą zarekwirować ten komputer albo postawić zarzut składania fałszywych zeznań?
Naprawdę o tym nie pomyślałem podczas przesłuchania byłem chyba zbyt przestraszony samym faktem wezwania na przesłuchanie i niewiem czy powinienem teraz coś z tym zrobić np zadzwonić lub pójść i powiedzieć o tym? Nie chcę mieć przez to nie potrzebnych kłopotów i czy powinienem to zgłosić czy nie ma też takiej potrzeby?
 
Czyli mam rozumieć, że to istotne i może zostać potraktowane jako fałszywe zeznanie i może dojść do zarekwirowania?
 
Ale mam na myśli, że jeśli jednak nie zadzwonie to czy wtedy może zostać tak potraktowane? Zależy mi aby po prostu nie zarekwirowano mojego komputera bo służy mi głównie do pracy/nauki.
Czy na przykład gdybym dostał w tej sprawie wezwanie o ile dostane to czy wtedy można po prostu powiedzieć, że to zwyczajnie przez pomyłke? Do wszystkiego sie przyznałem mówiąc prawdę, jest to jedyne miejsce gdzie po prostu nie mam pewności a nie pomyślałem zwyczajnie o tym na samym przesłuchaniu.
 
Chodzi mi dokładniej o to, czy zakładając że po prostu nie sprawdziłem tego wpisu z kiedy on jest i będąc przekonanym że było to z podanego laptopa, ale okaże się że jednak był z PC stacjonarnego to czy mogą wtedy przyjść po sprzęt lub oskarżyć mnie o fałszywe zeznania? Bo przecież nie musiałem w domu tego sprawdzać i pamięc mogła mnie zwyczajnie zawieść że nie wspomniałem o innym komputerze.
 
Skoro się przyznałeś, że Ty dokonałeś tych wpisów, to nikt prawdopodobnie nie będzie specjalnie drążył, z którego komputera zostały wysłane. Jakie to ma znaczenie dla sprawy?
 
No właśnie niewiem, sam nie rozumiem samego zapytania o komputer oraz model laptopa - bo takie padło pytanie.
Ale po prostu jak sprawdziłem date wpisu to sie przestraszyłem że może to zostać potraktowane jako fałszywe zeznanie i co gorsza jak dla mnie do zarekwirowania sprzętu. Nigdy takiej sytuacji nie miałem i po prostu niewiem czy ma to jakieś znaczenie zwłaszcza, że do wszystkiego sie przyznałem, powiedziałem że było to z mojego komputera w moim domu(bo też takie pytanie padło).

Czyli rozumiem, że nie muszę się tym przejmować?
 
Ostatnia edycja:
ullQuiorra napisał:
Czyli mam rozumieć, że to istotne i może zostać potraktowane jako fałszywe zeznanie i może dojść do zarekwirowania?


Moim zdaniem jeżeli Ci postawią zarzuty to prokurator da policji nakaz przeszukania mieszkania i zabezpieczenia = odebrania, zatrzymania wszystkich urządzeń z kórych mogłeś to pisać. Wszystkich a nie jednego, bo przecież możesz kłamać... ech. Policja Ci przyjdzie do chaty po 6 rano i zrobi swoje czynności. Oni są formalistami, jak prokurator każe to tak zrobią, a prokurator ma nadzór i wytyczne Seremeta żeby takie "przestępstwa" ścigać szczególnie pilnie i priorytetowo. Dlatego co roku o kilaset % wzrasta liczba spraw z tego artykułu i paragrafu i jeszcze z art 257KK. Wolność słowa w Polsce to jest obecnie fikcja uważam. Tzn wolność jest, o ile jesteś zwolennikiem multikulti, róznorodności etnicznej, gender, LGBT i uważasz, że immigranci to uchodźcy wzbogacający nas kulturowo, a Islam to piękna religia pokoju i powinna być obecna w Europie jak najszerzej. Jeżeli uważasz inaczej, to jesteś ksenofobem i "elementem podejrzanym" i będą Cię ścigać i sądzić za "mowę nienawiści". Takie sa moje odczucia z doświadczeń rożnych osób o których słyszałem i z którymi gadałem o takich sprawach. Przykre...
 
Ostatnia edycja:
Witam ponownie w tej samej sprawie.

Mam 2 pytania, otóż jestem po drugim przesłuchaniu gdzie ustalono kare przez odbycie prac społecznych - tu jest wszystko okej.

Dzisiaj otrzymałem pismo z sądu informujące o dacie kiedy w mojej sprawie będzie przeprowadzane posiedzenie - na przesłuchaniu informowano mnie iż nie muszę na nim być osobiście tylko dostane potem pismo już z dokładną informacją o wyroku - tu jest moje pytanie, czy faktycznie nie muszę tam być(na pismie jest jedynie informacja ze oskarżony "ma prawo być obecny" ale nie ma informacji iż muszę)?

Kolejna sprawa, na piśmie gdzie podane są dane tj. imie matki i ojca - imie ojca jest Błędne. Co muszę zrobić w tym kierunku? Muszę dzwonić do sądu/prokuratury w tej sprawie, że podali błędne imie ojca czy moge to "pominąć"? Nie chcę aby np w trakcie posiedzenia to wyszło i nie potraktowali tego jako fałszywe dane - przesłuchujący nie dość ze wział ode mnie dowód, to pytał po czym odpowiadałem oczywiście zgodnie z prawdą - imie ojca podałem prawdziwe więc nie mam pojęcia skąd wzieło się błędne a co by tego było mało - podane imie jest MOIM drugim imieniem.

No i trzecie pytanie, na piśmie jest informacja o wyroku skazującym którą nie do końca rozumiem: "wymierzenie mu kary 4 miesiecy kary ograniczenia wolnosci polegajacej na nieodplatnej kontrolowanej pracy na cele spoleczne w wymiarze 20 godzin w stosunku miesiecznym" - i tu jest moje pytanie, co oznaczają te 4 miesiące? Czy będę musiał przez 4 miesiące W KAŻDYM odrobić 20h, czy w ciągu tych 4 miesięcy odbyć te 20h?
 
ullQuiorra napisał:
Witam ponownie w tej samej sprawie.

Mam 2 pytania, otóż jestem po drugim przesłuchaniu gdzie ustalono kare przez odbycie prac społecznych - tu jest wszystko okej.

Dzisiaj otrzymałem pismo z sądu informujące o dacie kiedy w mojej sprawie będzie przeprowadzane posiedzenie - na przesłuchaniu informowano mnie iż nie muszę na nim być osobiście tylko dostane potem pismo już z dokładną informacją o wyroku - tu jest moje pytanie, czy faktycznie nie muszę tam być(na pismie jest jedynie informacja ze oskarżony "ma prawo być obecny" ale nie ma informacji iż muszę)?

Kolejna sprawa, na piśmie gdzie podane są dane tj. imie matki i ojca - imie ojca jest Błędne. Co muszę zrobić w tym kierunku? Muszę dzwonić do sądu/prokuratury w tej sprawie, że podali błędne imie ojca czy moge to "pominąć"? Nie chcę aby np w trakcie posiedzenia to wyszło i nie potraktowali tego jako fałszywe dane - przesłuchujący nie dość ze wział ode mnie dowód, to pytał po czym odpowiadałem oczywiście zgodnie z prawdą - imie ojca podałem prawdziwe więc nie mam pojęcia skąd wzieło się błędne a co by tego było mało - podane imie jest MOIM drugim imieniem.

No i trzecie pytanie, na piśmie jest informacja o wyroku skazującym którą nie do końca rozumiem: "wymierzenie mu kary 4 miesiecy kary ograniczenia wolnosci polegajacej na nieodplatnej kontrolowanej pracy na cele spoleczne w wymiarze 20 godzin w stosunku miesiecznym" - i tu jest moje pytanie, co oznaczają te 4 miesiące? Czy będę musiał przez 4 miesiące W KAŻDYM odrobić 20h, czy w ciągu tych 4 miesięcy odbyć te 20h?

20 godzin w każdym miesiącu
 
Dzięki za odpowiedz, tego sie obawiałem. A jeśli ma to być 20 godzin w stosunku miesiecznym tzn ze nie mogę np wykonać w ciągu jednego miesiąca 40h lub więcej?

No i wiesz może coś w sprawie tych błędnych danych?
 
Powrót
Góra