Wezwanie do osobistego stawiennictwa w pozwie o zapłatę

  • Autor wątku Autor wątku Ania781245
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Ania781245

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2014
Odpowiedzi
3
Witam,
Wczoraj odebrałam wezwanie do sądu rejonowego, wydział cywilny na przesłuchanie.Bardzo się boję tej wizyty w sądzie. Nie wiem czego mam się spodziewać. Mój dług z Banku został sprzedany i teraz wierzycielem jest I NSFIZ który domaga się wystawienia nakazu zapłaty.
Nie bardzo rozumiem po co wezwanie?
Jak już mnie przesłuchają i pewnie będzie ten nakaz zapłaty to co wtedy? Ja mam juz komornika od innych banków i już nie mam żadnego majątku ani pieniędzy, które możnaby zająć.
Czy w mojej sytuacji mogę prosić o obniżenie kosztów postępowania lub może powinnam złożyć jakiś wniosek o adwokata z urzędu?
Do pozwu dołączone jest pismo powoda o wycofanie dowodu w postaci wyciagu z księgi rachunkowej funduszu.
Czemu zostałam wezwana do sądu? Czy nakaz nie mógł zostać wystawiony bez mojej obecności? Może jestem w stanie coś poradzić na kwotę długu, bo przecież NSFIZ kupił dług w innej niż wynosi wysokości. Bardzo proszę o jakieś wytyczne, bo sprawa ma się odbyć juz jutro tj 23.01.
 
Za mało danych w takiej sytuacji polecam przeczytać instrukcję - FAQ - jaki dług czego dotyczy czy istnieje czy jest przedawniony itp

Poza tym sądu nie należy się bać - jeśli dług istnieje, uznajesz go a nie spełnia wymogów przedawnienia to należy go spłacać.

W takiej sytuacji polecam na rozprawie: zgodzić się na spłatę długu i ew prosić sąd o rozłożenie go na raty z powodów takich, że nie jesteś tego w stanie spłaci jednorazowo. No chyba że to ze 100zł to niepotrzebnie się tyle rozpisałe....:)

PS zwolnienie z kosztów można wystapić na sprawie.... potem składasz wniosek na druku sądowym
 
Ostatnia edycja:
1. mow ze dlug nieudowodniony, jesli jest tylko umowa cesji i wyciag z ksiag funduszu!
2. mow ze przedawnione
3. do niczego sie nie przyznawaj, nic nie uznawaj

a tak w ogole to szkoda ze masz taki fajny refleks i dopiero dzien przed pytasz... a mozna by cie wczesniej dobrze poinstruowac tylko trzeba kwity widziec...
 
Dziękuję, za wszystkie uwagi. Pismo odebrałam 21.01 późnym popołudniem, więc wcześniej nie mogłam.
Dług istnieje i nie jest przedawniony, moje obawy i pytanie dotyczyło tylko tego co może się na takiej rozprawie zdarzyć i dlaczego w ogóle do takiej rozprawy doszło. Czy są może jakieś możliwości obniżenia kwoty. Jeśli chodzi o dokumenty to poza umową sprzedaży portfela wierzytelności jest także moja umowa z pierwotnym bankiem i mimo prośby powoda o wycofanie dowodu w postaci wyciągu z księgi rachunkowej funduszu to ten wyciąg jest i widnieje na nim kwota zakupu mniejsza o ponad 5000 zł od mojego długu.
Może warto też zwrócić uwagę na fakt iż Bank sprzedał dług gdyż nie odpowiadała mu wysokość egzekwowanej przez komornika kwoty. Po sprzedaży wierzytelności pismo od komornika do mnie brzmiało: POSTANAWIA: Postępowanie egzekucyjne umorzyć na podstawie art 355 par z z zw.z art 13 par 2 kpc. UZASADNIENIE: Nastąpiła zmiana wierzyciela i sąd nie nadał klauzuli wykonalności na rzecz nabywcy wierzytelności. Wobec powyższego należało postanowić jak na wstępie.
Pismo w tej formie dotarło jedynie do mnie. Do pracodawcy nie przyszło.
 
Ostatnia edycja:
masz szanse wygrac. sprawdz czy umowa twoja z bankiem jest na liscie dowodow. jak nie ma to wnos o oddalenie dowodu jako spoznionego. Jesli na liscie dowodow ta umowa wystepuje, to i tak nie dowodzi to wymaganych od ciebie kwot. z tego co piszesz, fundusz nie jest w stanie udowodnic kwoty roszczenia.

a pismo o umorzeniu musisz osobiscie dostarczyc do pracodawcy. WALCZ
 
W dniu dzisiejszym sprawa się nie odbyła, gdyż do Sadu nie dotarło potwierdzenie odebrania przez powoda zawiadomieniu o rozprawie. Sędzia powiedział, mi że pozew został przesłany do rozpatrzenia u niego przez Sąd w Lublinie. Nie chodzi o to żeby dług zlikwidować, ale jakie przesłanki mógł mieć sąd w Lublinie żeby nie wydać nakazu zapłaty? Jakieś pomysły i podpowiedzi? Kolejna rozprawa 20.02.2014.
W odpowiedzi na post: Dlaczego nie udowodnia mi jakie jest moje zadłużenie. Mogę uznać dług tylko w wysokości tej którą on wykazali w swoich księgach, o ile ten dowód nie zostanie wycofany? Czy powinnam w takim razie napisać coś do sądu?
 
Powrót
Góra