J
jdmallstars95
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2019
- Odpowiedzi
- 1
Witam. Kilka dni temu dostałem list z wezwaniem do holenderskiego sądu w związku z przekroczeniem dozwolonej prędkości o 31km/h w dniu 12 stycznia 2018. Od połowy maja 2018 nie przebywam już w Holandii, więc wizyta w tamtejszym sądzie jest mi wybitnie nie na rękę
. Chciałbym zatem złożyć zażalenie, a mam ku temu kilka powodów. Od tamtego czasu minęły już prawie 2 lata. Drugą kwestią jest to, że urządzenia pomiarowe są obarczone pewnym błędem, a w mojej sytuacji 2km/h mniej oznaczają zwykły mandat (według holenderskiego taryfikatora od 30km/h wzwyż sprawa trafia do sądu). Po trzecie, prowadziłem pojazd służbowy, a jest taka możliwość, że prowadził go ktoś inny, po takim czasie nie jestem w stanie nawet tego stwierdzić, nie pamiętam (nie dostałem żadnych zdjęć potwierdzających, że to ja). Przede wszystkim chcę uniknąć stawienia się w sądzie, gdyż generuje to dodatkowe koszty i mój czas, a prokurator i tak zaproponuje mi grzywnę. Mam natomiast pytanie, czy jest sens pisania zażalenia w związku z uniknięciem kosztów mandatu, czy sprawa z góry jest przegrana? Czy mogę takie zażalenie napisać sam i wysłać osobiście do sądu w Holandii i jak mogę je sformułować? Z góry dziękuję i pozdrawiam