Wezwanie do wojska w przypadku wojny

  • Autor wątku Autor wątku iaoss
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
I

iaoss

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2016
Odpowiedzi
1
Mimo, że służba wojskowa nie jest już obowiązkowa, w kryzysowej sytuacji każdy mężczyzna może być powołany do wojska. Jesteśmy w najlepsze zajęci studiami i pracą, lecz co się z nami stanie, jeśli wybuchnie wojna?

Muszę oddawać życie za Kraj gdy moja wiara niepozwala na zabijanie?
W warunkach wojennych odmowa obrony jest karana śmiercią?
Za jaki kraj ja mam walczyć i ewentualnie zginąć. Czy za taki, gdzie jeden nadstawia karku i się poświęca dla kraju w imię patriotyzmu a potem z tego dorobku korzysta wąska grupa cwaniaków jak na Ukranie albo w Polsce?
Mój pra pra dziadek walczył w II wojnie światowej za kraj a dziadek w latach 70 i 80 walczył z komunistami o wolny kraj i jaką ma emeryturę - 1000 zł a proponuję porównać to z tymi którzy stali wtedy po drugiej stronie barykady czyli byli ich katami mają po 6 tysięcy złotych. Ci pierwsi w tym dziadek żyje od pierwszego do pierwszego za kilkaset złotych i ledwo wiąże koniec z końcem ci drudzy żyją jak pączek w maśle za kilka tysięcy złotych.
Ja mieszkam w Berlinie i szczerze mam gdzieś ...
 
Ostatnia edycja:
iaoss napisał:
Jesteśmy w najlepsze zajęci studiami i pracą, lecz co się z nami stanie, jeśli wybuchnie wojna?
a to zależy od jej przebiegu, natężenia...i miejsca prowadzenia walk.... może być tak ,że nie za bardzo będziesz miał gdzie przyjść się kształcić i pracować bo ani uczelni nie będzie ani firmy... , niekoniecznie muszą również żyć wszyscy wykładowcy i pracodawca... Ponadto o ile znasz trochę historię to powinieneś wiedzieć jak ta sytuacja wyglądała np. w I czy II Wojnie Światowej .... Co nie oznacza że w III byłoby tak samo...

iaoss napisał:
Muszę oddawać życie za Kraj gdy moja wiara niepozwala na zabijanie?
W warunkach wojennych odmowa obrony jest karana śmiercią?
Za jaki kraj ja mam walczyć i ewentualnie zginąć. Czy za taki, gdzie jeden nadstawia karku i się poświęca dla kraju w imię patriotyzmu a potem z tego dorobku korzysta wąska grupa cwaniaków jak na Ukranie albo w Polsce?
Mój pra pra dziadek walczył w II wojnie światowej za kraj a dziadek w latach 70 i 80 walczył z komunistami o wolny kraj i jaką ma emeryturę - 1000 zł a proponuję porównać to z tymi którzy stali wtedy po drugiej stronie barykady czyli byli ich katami mają po 6 tysięcy złotych. Ci pierwsi w tym dziadek żyje od pierwszego do pierwszego za kilkaset złotych i ledwo wiąże koniec z końcem ci drudzy żyją jak pączek w maśle za kilka tysięcy złotych.
Ja mieszkam w Berlinie i szczerze mam gdzieś ...

rozumiem ,że uważasz, że to inni powinni za ciebie walczyć i ewentualnie ginąć bo tchórz tłumaczy się tym ,że jego prapradziadek kiedyś...- gdzieś... walczył..
 
Ostatnia edycja:
dura lex sed lex

Niestety jakiekolwiek byś nie miał przekonania polityczne to powołanie do służby jest obowiązkiem i tylko w niektórych wypadkach możesz się od tego obowiązku uchylić. Są w państwie instytucje których pracownicy są od tego obowiązku zwolnieni. Jak zmienisz obywatelstwo to także będziesz z tego obowiązku zwolniony. Na pocieszenie: wojna u nas raczej nie wybuchnie. Nikt nas nie najedzie w najbliższej przyszłości. Na pocieszenie - są kraje gdzie co jakiś czas nawet w przypadku pokoju dostaje się powołanie do wojska na jakiś czas. Bardziej bym się bał wojny ale domowej.
 
Ostatnia edycja:
Ja mieszkam w Berlinie i szczerze mam gdzieś ...
O, to dobrze w razie wojny masz blisko żeby uciec i schronić się w Polsce. Na piechotę dasz radę.
 
Nie da rady. Mosty na Nysie i Odrze będą zablokowane.
Będzie musiał walczyć w Bundeswehr'ze.
 
Briareum napisał:
Niestety jakiekolwiek byś nie miał przekonania polityczne to powołanie do służby jest obowiązkiem i tylko w niektórych wypadkach możesz się od tego obowiązku uchylić.
Jak rządzące świnie przez 80 lat niszczyły w ludziach Patriotyzm , wielu ludzi bardziej wierzyło w ten kraj za rusyfikacji, niż dziś.
Umierac, zabijac za "Polakow" z pozmienianymi nazwiskami na polskie.
Np. na Ukrainie od samego poczatku bylo wiadomo, ze Poroszenko i Jaceniuk wymienili oligarchow Janukowicza na swoich....poza tym nic sie nie zmienilo, tamci kradli chrywny a ci nowi euro i dolary za co umierać ?

Markiz32 napisał:
rozumiem ,że uważasz, że to inni powinni za ciebie walczyć i ewentualnie ginąć bo tchórz tłumaczy się tym ,że jego prapradziadek kiedyś...- gdzieś... walczył..
Musiałbym upaść na głowę by bronić opresyjnego państwa które codziennie mnie okrada.
Najpierw ludzie żyją za nędzne grosze,jadą za chlebem,poniewierają się myjąc kible,gary za granicami kraju a jak tylko polityczna sitwa narobi syfu jak na Ukrainie to stawaj w szeregach i walcz za UE NIGDY W ŻYCIU!!!
Nie dajmy zrobić z siebie mięsa armatniego tylko dlatego że nasi politycy to sprzedawczyki dla obcego kapitału
Kraj został dawno rozsprzedany i nie zamierzam walczyć za Niemieckie czy USA interesy. Tym bardziej, że czułem się w tym kraju jak intruz - wieczne zakazy, nakazy, utrudnienia na każdym kroku. Obecnie każdy obywatel walczy na własną rękę o wszystko. Na koniec dowiaduje się, że on i jego dzieci mają ginąć za wojenki, które sobie ktoś wymyślił w UE albo USA bo zapraszali islamistów?

Jeśli faktycznie miała by być wojna to na pierwszą linię MUSZĄ trafić posłowie, senatorowie, rząd, policja, prokuratorzy, sędziowie, pracownicy urzędu skarbowego. w następnej kolejności idą ich dzieci.
 
Ostatnia edycja:
iaoss:
Nie musisz walczyć. Nikt cię nie zmusi. Poprostu jak najeźdźcy będą zabijać/gwałcić (I,II wojna światowa, ISIS) członków twojej rodziny to poprostu powiesz im że się w wojne nie bawisz i uciekniesz w bezpieczne miejsce. Więc o nic sie nie bój. Walczyć nie bedziesz. Możesz spać spokojnie. Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
ejtykoles napisał:
iaoss:
Nie musisz walczyć. Nikt cię nie zmusi. Walczyć nie bedziesz. Możesz spać spokojnie.
Art. 79. W razie ogłoszenia mobilizacji lub wprowadzenia stanu wojennego wszyscy mężczyźni podlegający powszechnemu obowiązkowi wojskowemu, a uznani za zdolnych do służby wojskowej, mogą być w każdym czasie powołani do odbycia czynnej służby wojskowej.

Art. 81. Mężczyźni podlegający powszechnemu obowiązkowi wojskowemu, przebywający czasowo za granicą w chwili ogłoszenia mobilizacji lub wprowadzenia stanu wojennego, obowiązani są niezwłocznie zgłosić swe adresy do polskich urzędów konsularnych lub przedstawicielstw dyplomatycznych i zastosować się do nakazów wydanych im przez te urzędy lub przedstawicielstwa.

ejtykoles napisał:
iaoss:
Poprostu jak najeźdźcy będą zabijać/gwałcić (I,II wojna światowa, ISIS) członków twojej rodziny to poprostu powiesz im że się w wojne nie bawisz i uciekniesz w bezpieczne miejsce. Więc o nic sie nie bój.
NIe bedzie żadnej wojny bo raczej żaden obywatel nie bedzie sie chciał w ta sprawe mieszać i agresor zagarnie państwo i tyle.

Ja nie uciekam nigdzie. Mieszkam tak daleko że jedynie promieniowanie po bombie może mnie dosięgnąć.
III wojna swiatowa juz trwa, ale to jest wojna cywilizacji, ekonimiczna.
Same granice nie zostaną zamknięte od razu więc jeśli wcześniej będzie coś się działo dużo osób wyjedzie bo w razie wojny ,konfliktu granice zachodnie, północna i południowa będą uszczelnione. Umowa z Shengen zapewne przestanie obowiązywać i swobodne przekraczanie granicy będzie niemożliwe.

Pierwsze co nasz kochany Rząd powinien zrobić to ułatwić przeciętnemu Kowalskiemu, który jest zdrowy na umyśle dostęp do broni palnej. Gdyby co 10 obywatel miał karabin i dano by mu możliwość trenowania na strzelnicy, to by się agresor dwa razy zastanowił zanim by coś zrobił.
 
Ostatnia edycja:
To sobie tam siedz i nie zaśmiecaj nam forum swoimi wymysłami.
 
Tak czytam i czytam i śmiało twierdzę że wcześniej będziesz musiał z tych NIEMIEC uciekać niż Polacy z własnego kraju , a ty jeszcze będziesz przepraszał rodaków że takie miałeś zdanie na tema własnego kraju.
 
damian xxx napisał:
Tak czytam i czytam i śmiało twierdzę że wcześniej będziesz musiał z tych NIEMIEC uciekać niż Polacy z własnego kraju
Właśnie w Polsce pijecie niemieckie wino kupione w niemieckim sklepie po które pojechaliscie niemieckim samochodem. Oglądacie niemiecką tv i czytacie niemieckie gazety. W normalnym państwie dba się o interesy rodzimych firm i swój naród. Proporcje firm rodzimych do obcych są 80% do 20%, przy czym to drugie to obce. Tak jest np. w Niemczech, Francji, Belgii. W Polsce od 25 lat wszystko staje na głowie. Tak więc powiedzcie mi kto tu jest nienormalny, hmmm?
ejtykoles napisał:
To sobie tam siedz i nie zaśmiecaj nam forum swoimi wymysłami.
Niestety jak ktoś ma klapki na oczach i korki w uszach będzie tak twierdził j/w Polska jest ale gospodarka,banki, media, hipermarkety, już dawno sprzedali nasi politycy.
Polska od 100 lat jest skolonizowana, a Polacy często są – teraz nie można podobno pisać tego wyrazu – więc podam jak potomkowie Obamy z Kenii dawniej w USA. Więc co to za różnica, czy jest się w amerykańskim, czy innym kapitałowo zachodnim mieście na terenie Polski, czy np. w Dublinie lub w Monachium? Tam przynajmniej zarobić można trochę więcej i życie wcale nie jest dużo droższe. Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Nie posiadam niemieckiego samochodu , jeżdżę polonezem caro , nie piję niemieckiego wina , ponieważ sam robię wino , nie wyjechałbym do Niemiec do pracy, czy po to aby tam mieszkać bo ich nienawidzę , tak samo jak Angoli , Francuzów , a dlaczego ? bo oni już dawno się sprzedali , takie jest moje zdanie , a ty jak chcesz to pracuj i buduj ich gospodarkę i ciesz się życiem , niewolnicy też czasem się cieszyli i tłumaczyli sobie że gdzie indziej jest gorzej :brawo::brawo::brawo:
 
iaosś napisał:
Tam przynajmniej zarobić można trochę więcej i życie wcale nie jest dużo droższe. Pozdrawiam

No i bądź parobkiem bogatszych, zmywaj im gary, wykonuj brudną robotę za nich, bądź "tym gorszym". Twój wybór.
A my sobie będziemy żyć tam, gdzie się urodziliśmy. W swoim kraju. I tyle.
Baw się dobrze.
 
:D mam nadzieje ze nei wrocisz jak juz w niemczech będzie główną religią islam. Pozdrowka z Polski o/
 
Co ma myśl przewodnia w tym temacie wspólnego z prawem oprócz tego, że młodemu człowiekowi wydaje się, że oszukał system? Ten młody człowiek nie rozumie, że zanim osiągnie wiek średni to kilkakrotnie zmienią się reguły. Nie dostrzega tego że zmiany idą w tym kierunku, że obie strony hipotetycznego konfliktu będą w sposób następujący: "kto nie jest ze mną ten jest przeciwko" .
Moim zdaniem temat kwalifikuje się do zamknięcia.
 
Jak do tego wszystkego ma się Art. 33. Konstytucji

1. Kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym.
2. Kobieta i mężczyzna mają w szczególności równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagradzania za pracę jednakowej wartości, do zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych i odznaczeń.


Czyli albo wszyscy mają równy obowiązek/prawo obrony RP(bez względu na płeć) i powołujmemy wszystkich (Jak w Państwie Izrael gdzie służą zaróno kobiety jak i mężczyźni) albo mamy naruszenie Konstytucji bo żadną miarą nie nie ma tu równości i każdy może sobie wybrać czy chcę bronić (prawo mężczyzny) czy też nie (prawo kobiety) bo przecież oba te prawa zgodnie z konstytucją są równe . Rozumiem że w Polsce Akt Najwyższy nie jest prawem - ale skoro najważniejszy akt prawny nie jest przestrzegany to tym bardziej inne też nie muszą. Dziwne że w tym gronie nikt nawet tego najwązniejszego elementu w całej tej systuacji nie zuważył - cała ta dyskusja jest jałowa (rozważania o tym jak działają niezgodne z aktem nawyższym ustawy - odpowiedź jest prosta z mocy prawa są nieważne)

Rozumiem że w PL kultura prawna, sądy i ogólnie system prawny jest na poziomie republik banabowych ale najwyższy czas to zmienić choćby przez jasne tego sygnalizowanie i stopniewe przestanie stosowanie ustaw i rozporządzeń niezgodnych z Aktem Najwyższym.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra