S
szefo44
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2018
- Odpowiedzi
- 8
Podpisałem z firmą sprzedającą panele umowę na usługę montażu paneli winylowych. Panele miały zostać ułożone metodą na jodełkę oraz miały być położone z użyciem kleju. Ten rodzaj podłogi układa się w taki sposób, że mamy dwa rodzaje klepek: prawą i lewą- wspominam o tym teraz, bo zabrakło jednych, a zostało drugich. Od dłuższego czasu wiedzieliśmy jakie panele chcemy zastosować, dlatego poprosiliśmy o ofertę kilka firm i wybraliśmy tą najtańszą. Przed podpisaniem ostatecznej umowy na budowie pojawił się montażysta, który ocenił stan wylewki oraz policzył ilość paneli. Zapłaciliśmy za usługę z góry, bo takie były oczekiwania sprzedawcy. W dniu montażu zadzwonił montażysta, że jest na budowie, ale przeczytał instrukcje i okazuje się, że ten klej, za który zapłaciliśmy nie nadaje się do tych paneli, ale że już rozmawiał z producentem podłogi i ma dać znać, jaki klej można użyć. Ustalenia między producentem paneli a producentem kleju trochę trwały, ale na koniec okazało się, że pracownik sklepu zadzwonił do mnie i powiedział, że już wszystko ustalone, jednak musimy dopłacić 3000 zł, bo nowy klej jest droższy i wejdzie go więcej. Nie zgodziłem się na dopłatę, ale w między czasie dostawałem telefony, że muszę zapłacić, a jak nie, to mogę zrezygnować z usługi. Pozostałem przy swoim stanowisku, a montażysta wyżalił się, że sklep musiał ten koszt przerzucić w połowie na niego, bo to on był na montażu. Cała usługa miała zająć 3 dni, zajęła prawie dwa tygodnie, a w ostatni dzień montażysta oznajmił, że brakło paneli, ale że już dzwonił do sklepu i mają zamówić oraz że zamontuje je razem z listwami, kiedy będziemy mieli już zamontowane drzwi wewnętrzne. Nazajutrz zadzwoniła do mnie pani ze sklepu, że zamówiła panele i da znać, kiedy przyjdą. W ubiegłym tygodniu odezwała się, że towar już jest i zaraz prześle fakturę. Mocno się zdziwiłem, że muszę zapłacić za to, że ktoś źle policzył materiał, więc oznajmiłem, że nie zapłacę za ten brak, ale otrzymałem odpowiedź, że w takim razie nie dokończą usługi. Lekko wzburzony powiedziałem, że ok, w takim razie jak to jest 100 czy 200 zł, to zapłacę i szkoda nerwów, jednak to była kwota około 600 zł. Wieczorem tego dnia napisałem jeszcze polubownego maila z wezwaniem do dokończenia usługi, bo przecież umawialiśmy się na montaż podłogi w całym domu, a nie w prawie całym domu. W między czasie wymieniliśmy jeszcze kilka wiadomości i wydawało się, że sklep przyjął moją argumentacje, jednak w piątek napisali, że:
„Na etapie podejmowania przez Pana decyzji dokonaliśmy pomiarów, wspólnych ustaleń dotyczących sposobu montażu wybranej przez Pana podłogi we wskazanych przez Pana pomieszczeniach. Ustalenia te w konsekwencji zostały zebrane w zamówienie/formalną umowę/kosztorys w postać wykonania dzieła w myśl przepisów Kodeksu cywilnego. Umowa o dzieło jest formą obustronnych zobowiązań, mianowicie Pan zobowiązuje się do umożliwienia montażu dzieła wg wcześniej poczynionych ustaleń, a ja jako sprzedawca do dostarczenia towaru i wykonania usługi również wg wcześniej poczynionych ustaleń. W trakcie wykonania dzieła zmienił Pan znacząco ustalenia dotyczące sposobu/kierunku montażu podłogi. Konsekwencją tych zmian okazał się brak kilku m2. Zaistniała sytuacja nie jest winą strony sprzedającego, a wynika tylko i wyłącznie z niewywiązania się z pewnego zakresu zobowiązań po Pana stronie, mianowicie zmiany ustaleń w trakcie wykonywania dzieła. W konsekwencji faktycznie, aby dokończyć dzieło doszło do wzrostu wartości kosztów związanych z przedmiotowym dziełem, co też w sposób transparentny definiuje Art. 630 Kodeksu cywilnego, mianowicie:
Art. 630. [Podwyższenie wynagrodzenia]
§ 1. Jeżeli w toku wykonywania dzieła zajdzie konieczność przeprowadzenia prac, które nie były przewidziane w zestawieniu prac planowanych będących podstawą obliczenia wynagrodzenia kosztorysowego, a zestawienie sporządził zamawiający, przyjmujący zamówienie może żądać odpowiedniego podwyższenia umówionego wynagrodzenia. Jeżeli zestawienie planowanych prac sporządził przyjmujący zamówienie, może on żądać podwyższenia wynagrodzenia tylko wtedy, gdy mimo zachowania należytej staranności nie mógł przewidzieć konieczności prac dodatkowych.
§ 2. Przyjmujący zamówienie nie może żądać podwyższenia wynagrodzenia, jeżeli wykonał prace dodatkowe bez uzyskania zgody zamawiającego.
W przedmiotowej sytuacji mamy dokładne przesłanki wskazane w §1 w/w artykułu. W związku z powyższym nie widzę uzasadnienia do pokrycia przez nas kosztów dodatkowego materiału.”
Dodam tylko, że zdanie „W trakcie wykonania dzieła zmienił Pan znacząco ustalenia dotyczące sposobu/kierunku montażu podłogi” jest kłamstwem, ustalenia z początku były niezmienne.
Moje pytanie brzmi: czy muszę płacić za brakujące panele? Tak jak wspomniałem wyżej nie zmieniałem swojej decyzji co do montażu, więc sklep kłamie. Po próbie przerzucenia na nas kosztów zmiany kleju nasze „relacje” nie były przyjacielskie, ale nie sądziłem, że będę musiał płacić za braki, które nie wynikły z mojej winy. Kwota nie jest olbrzymia, ale dla mnie nie mała. Boję się też tego, że usługa nie zostanie dokończona należycie.
„Na etapie podejmowania przez Pana decyzji dokonaliśmy pomiarów, wspólnych ustaleń dotyczących sposobu montażu wybranej przez Pana podłogi we wskazanych przez Pana pomieszczeniach. Ustalenia te w konsekwencji zostały zebrane w zamówienie/formalną umowę/kosztorys w postać wykonania dzieła w myśl przepisów Kodeksu cywilnego. Umowa o dzieło jest formą obustronnych zobowiązań, mianowicie Pan zobowiązuje się do umożliwienia montażu dzieła wg wcześniej poczynionych ustaleń, a ja jako sprzedawca do dostarczenia towaru i wykonania usługi również wg wcześniej poczynionych ustaleń. W trakcie wykonania dzieła zmienił Pan znacząco ustalenia dotyczące sposobu/kierunku montażu podłogi. Konsekwencją tych zmian okazał się brak kilku m2. Zaistniała sytuacja nie jest winą strony sprzedającego, a wynika tylko i wyłącznie z niewywiązania się z pewnego zakresu zobowiązań po Pana stronie, mianowicie zmiany ustaleń w trakcie wykonywania dzieła. W konsekwencji faktycznie, aby dokończyć dzieło doszło do wzrostu wartości kosztów związanych z przedmiotowym dziełem, co też w sposób transparentny definiuje Art. 630 Kodeksu cywilnego, mianowicie:
Art. 630. [Podwyższenie wynagrodzenia]
§ 1. Jeżeli w toku wykonywania dzieła zajdzie konieczność przeprowadzenia prac, które nie były przewidziane w zestawieniu prac planowanych będących podstawą obliczenia wynagrodzenia kosztorysowego, a zestawienie sporządził zamawiający, przyjmujący zamówienie może żądać odpowiedniego podwyższenia umówionego wynagrodzenia. Jeżeli zestawienie planowanych prac sporządził przyjmujący zamówienie, może on żądać podwyższenia wynagrodzenia tylko wtedy, gdy mimo zachowania należytej staranności nie mógł przewidzieć konieczności prac dodatkowych.
§ 2. Przyjmujący zamówienie nie może żądać podwyższenia wynagrodzenia, jeżeli wykonał prace dodatkowe bez uzyskania zgody zamawiającego.
W przedmiotowej sytuacji mamy dokładne przesłanki wskazane w §1 w/w artykułu. W związku z powyższym nie widzę uzasadnienia do pokrycia przez nas kosztów dodatkowego materiału.”
Dodam tylko, że zdanie „W trakcie wykonania dzieła zmienił Pan znacząco ustalenia dotyczące sposobu/kierunku montażu podłogi” jest kłamstwem, ustalenia z początku były niezmienne.
Moje pytanie brzmi: czy muszę płacić za brakujące panele? Tak jak wspomniałem wyżej nie zmieniałem swojej decyzji co do montażu, więc sklep kłamie. Po próbie przerzucenia na nas kosztów zmiany kleju nasze „relacje” nie były przyjacielskie, ale nie sądziłem, że będę musiał płacić za braki, które nie wynikły z mojej winy. Kwota nie jest olbrzymia, ale dla mnie nie mała. Boję się też tego, że usługa nie zostanie dokończona należycie.