A
adx
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2007
- Odpowiedzi
- 2
Przez jeden semestr studiowałem na studiach uzupełniających mgr, ale później chciałem zrezygnować... niestety nie zrobiłem tego, bo się wahałem, gdyż rodzice namawiali mnie abym kontynuował naukę, bo koniecznie muszę mieć mgr przed nazwiskiem :/
Moja głupota i zaniedbanie sprawiły, że ani nie zrezygnowałem, ani nie kontynuowałem nauki.
I tu uwaga: nie poszedłem na zaliczenia i egzaminy, w związku z tym nie dostałem wpisu na kolejny semestr, nie składałem też żadnego podania o warunkowy wpis, minęły wszystkie terminy zaliczenia minął też ostateczny termin składania indeksów.... regulamin studiów sugeruje, że powinni mnie wykreślić....
Tak się nie stało, dla nich ciągle jestem studentem...
Teraz uczelnia domaga się ode mnie opłaty czesnego w pełnej wysokości za kolejny semestr na którym nie studiowałem, ani nawet nie mogłem studiować nie uzyskawszy zaliczeń z poprzedniego semestru. Straszą mnie firmami windykacyjnymi i komornikami. Powołują się na zobowiązanie które podpisałem będąc przyjmowanym na studia, w którym jest zapis, że zobowiązuję się do płacenia czesnego do czasu złożenia pisemnego oświadczenia o rezygnacji....
Pytanie: czy z prawnego punktu widzenia jestem rzeczywiście zobowiązany do zapłaty całej sumy? Zwracam po raz kolejny uwagę, na to że nawet jakbym chciał studiować na tym kolejnym semestrze to bym nie mógł, bo najpierw trzeba zaliczyć poprzedni.
Moja głupota i zaniedbanie sprawiły, że ani nie zrezygnowałem, ani nie kontynuowałem nauki.
I tu uwaga: nie poszedłem na zaliczenia i egzaminy, w związku z tym nie dostałem wpisu na kolejny semestr, nie składałem też żadnego podania o warunkowy wpis, minęły wszystkie terminy zaliczenia minął też ostateczny termin składania indeksów.... regulamin studiów sugeruje, że powinni mnie wykreślić....
Tak się nie stało, dla nich ciągle jestem studentem...
Teraz uczelnia domaga się ode mnie opłaty czesnego w pełnej wysokości za kolejny semestr na którym nie studiowałem, ani nawet nie mogłem studiować nie uzyskawszy zaliczeń z poprzedniego semestru. Straszą mnie firmami windykacyjnymi i komornikami. Powołują się na zobowiązanie które podpisałem będąc przyjmowanym na studia, w którym jest zapis, że zobowiązuję się do płacenia czesnego do czasu złożenia pisemnego oświadczenia o rezygnacji....
Pytanie: czy z prawnego punktu widzenia jestem rzeczywiście zobowiązany do zapłaty całej sumy? Zwracam po raz kolejny uwagę, na to że nawet jakbym chciał studiować na tym kolejnym semestrze to bym nie mógł, bo najpierw trzeba zaliczyć poprzedni.