WEZWANIE DO ZAPLATY na rzecz firmy z Luxemburga - czy przedawnione?

  • Autor wątku Autor wątku jacstr8985
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jacstr8985

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2014
Odpowiedzi
3
Witam!
Jestem osobą fizyczną, nie prowadzę żadnej działalności gospodarczej. Kiedyś (przed 2008r.) wykupiłem zagraniczną domenę internetową u zagranicznego operatora EURODNS (opłata oczywiście była z góry). Później postanowiłem nie przedlużać i praktycznie od 2008r. zapomnialem o tej firmie.
W lutym 2014 otrzymałem pismo po angielsku (zwykły list do skrzynki) od niemieckiej firmy windykacyjnej EUROINKASSO wzywające mnie do zapłaty rzekomego długu na rzecz EURODNS, wraz z odsetkami 421EUR. List nie zawieral żadnych szczegółów i zaadresowany był na nazwę domeny (zamiast nazwiska) + mój adres. Płatność miała być do 28-02-2014. Zignorowałem to.
Dnia 03-04-2014 otrzymałem kolejne pismo (polecone)- WEZWANIE DO ZAPŁATY, tym razem od polskiej firmy EULEO Wierzytelności. W wezwaniu wyszczególniono:
- dwie faktury (tylko ich numery) z 02-06-2009 z terminem płatności 17-06-2009 na łączną kwotę 247,25 EUR oraz
- odsetki i inne opłaty z datą wystawienia 31-03-2014 i terminem płatności 31-03-2014 na łączną kwotę 231,28 EUR
Łącznie do zapłaty 478,53 EUR na wskazane konto w ciągu 7 dni od daty otrzymania pisma czyli do 10-04-2014r.

Proszę o poważną radę osób zorientowanych co zroić w tym przypadku. Nie zamierzam płacić bo nie korzystałem w 2009r. z żadnych usług a po za tym czy to się nie przedawniło? Zamierzam przed upływem tych 7dni napisać do EULEO - TYLKO CO NAPISAĆ???
BARDZO PROSZĘ o PILNĄ POMOC! (oba pisma w załączniku)
74d3834e970d564b.jpg

13e935248496c025.jpg
 
Przedawnione. Temat wałkowany przeczytaj wątki przyklejone w dziale windykacja
 
a od tej windykacji z krakowa jak polecony otrzymałeś, na imię nazwisko czy domene?

generalnie to mogą tylko liczyć że ktoś się przestraszy, narobi w spodnie i ojro podeśle :D
 
marian.pazdzioch napisał:
a od tej windykacji z krakowa jak polecony otrzymałeś, na imię nazwisko czy domene?

W zasadzie jedno i drugie: Domena (bez .eu czyli jak nazwa firmy :) Imię Nazwisko.
 
OK, temat rzeczywiście często poruszany ale odpowiedzi najczęściej krótkie, zdawkowe, czasami sprzeczne... Po długiej lekturze wciąż mam wiele pytań i nie wiem jak najlepiej postąpić. Gdyby ktoś zechciał odpowiedzieć na te pytania to może ograniczyło by to liczbę kolejnych podobnych postów.

1) Jaka jest podstawa przedawnienia w tym przypadku?
Art. 118 kc:
Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata.
Art. 554 kc:
Roszczenia z tytułu sprzedaży dokonanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy, roszczenia rzemieślników z takiego tytułu oraz roszczenia prowadzących gospodarstwa rolne z tytułu sprzedaży płodów rolnych i leśnych przedawniają się z upływem lat dwóch.
..jakaś jeszcze?

2) Jak należy zgłosić przedawnienie?
- informować windykatora o przedawnieniu?
- na rozprawie sądowej?
- jakaś wymagana specyficzna forma?
- czy trzeba podać podstawę prawną czy ogólnie?

3) Czy to, że jako druga odezwała się polska firma windykacyjna świadczy o tym, że "przejęła" sprawę od tej niemieckiej? Czy obie mogą działać w tej sprawie?

4) Przedawnienie o ile się orientuję pozbawia jedynie wierzyciela/windykatora wsparcia sądu/komornika? Ale wierzytelność wciąż pozostaje (uważam niesłuszna)... jak tego się pozbyć w tym przypadku (by uniknąć przykrych następstw wpisania do KRD, wystawienia długu na sprzedaż etc.) ?
- jak, gdzie i kiedy?
- zażądać wyjaśnień od windykatora?
- czekać aż windykator założy sprawę?
- zgłosić do prokuratury?
 
Ostatnia edycja:
przede wszystkim to trzeba wyjść od pytania: jakie prawodawstwo tutaj ma jurysdykcje? luxemburskie, niemieckie, polskie? a co za tym idzie: jaki sąd jest właściwy?

1. wg przepisów kc okres przedawnienia w tej sprawie to max 3 lata
2. zarzut podnosisz w sprzeciwie/odpowiedzi na pozew. z tymi firemkami to wydaje mi się że nie ma co nawet próbować rozmawiac, bo frajera szukają i będą ci tylko ścemniać
3. może przejęla, może jej zlecono. trudno powiedzieć
4. przykre konsekwencje to po komorniku masz, a nie jak straszą takimi rzeczami. KRD? małe utrudnienie. dług na sprzedaż? tylko internet. nie przejmowałbym się tym.

na 100% ci nie odpowiem, ale chyba nawet nie mają punktu zaczepienia
 
Powrót
Góra