B
BellyRose
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2017
- Odpowiedzi
- 2
Witam. Przyszedł do mnie list z Koleje Mazowieckie, zatytułowany "WEZWANIE DO ZAPŁATY, z ostrzeżeniem o możliwości przekazania informacji o zaległym zadłużeniu do REJESTRU DŁUŻNIKÓW BIG InfoMonitor".
Kwota dotyczy już przeszło podwojonej kwoty pierwotnej przez odsetki. Najgorsze jest to że data sporządzenia to 2008, a dzisiaj mamy 2017. To jest ponad 9 lat, a do tego czasu nie było żadnego pisma, żadna firma windykacyjna nie przysyłała mi pism, aż do dzisiaj.
Tak naprawdę nie wiem nawet czy to byłem ja, ponieważ pani w telefonie powiedziała że dokumentem na które był wystawiony mandat to legitymacja szkolna, pomijam fakt że taką legitymację można podrobić łatwo, np. poprzednio ją gubiąc.
Tak naprawdę nie jestem w stanie przypomnieć sobie takiego zdarzenia, nie jestem w stanie określić czy dług był uregulowany i czy w ogóle to nie jest próba naciągnięcia czy wręcz wyłudzenia od strony Kolei Mazowieckich, a jestem pewien że wszystkie moje mandaty tego typu były uregulowane na czas, więc nie wiem czy to błąd z ich strony, czy jakaś inna rzecz, to jest rzecz nie do odgrzebania po takim czasie, brak jakichkolwiek dokumentów.
Co w takiej sytuacji zrobić? Olać sprawę czy może napisać odwołanie, jeśli tak to może ktoś wskaże jakiej treści mogłoby być takie pismo.
Kwota dotyczy już przeszło podwojonej kwoty pierwotnej przez odsetki. Najgorsze jest to że data sporządzenia to 2008, a dzisiaj mamy 2017. To jest ponad 9 lat, a do tego czasu nie było żadnego pisma, żadna firma windykacyjna nie przysyłała mi pism, aż do dzisiaj.
Tak naprawdę nie wiem nawet czy to byłem ja, ponieważ pani w telefonie powiedziała że dokumentem na które był wystawiony mandat to legitymacja szkolna, pomijam fakt że taką legitymację można podrobić łatwo, np. poprzednio ją gubiąc.
Tak naprawdę nie jestem w stanie przypomnieć sobie takiego zdarzenia, nie jestem w stanie określić czy dług był uregulowany i czy w ogóle to nie jest próba naciągnięcia czy wręcz wyłudzenia od strony Kolei Mazowieckich, a jestem pewien że wszystkie moje mandaty tego typu były uregulowane na czas, więc nie wiem czy to błąd z ich strony, czy jakaś inna rzecz, to jest rzecz nie do odgrzebania po takim czasie, brak jakichkolwiek dokumentów.
Co w takiej sytuacji zrobić? Olać sprawę czy może napisać odwołanie, jeśli tak to może ktoś wskaże jakiej treści mogłoby być takie pismo.