Wezwanie do zapłaty, właściwie uzasadnione?

  • Autor wątku Autor wątku Kenny97
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kenny97

Stały bywalec
Dołączył
07.2011
Odpowiedzi
956
krótki harmonogram
1. organ l instancji wydał decyzję, nastąpiło od niej odwołąnie do SKO
2. SKO utrzymało w mocy decyzję, skarga do WSA
3. WSA uchyla decyzję organu l i ll instancji - brak kasacji do NSA
4. nowa decyzja organu l instancji - odwołanie strony do SKO
5. inwestor proponuję wycofanie odwołania, odwołanie nie zostaje wycofane
6. SKO utrzymuję w mocy decyzję organu l instancji - strona składa skargę do WSA
7. WSA wyznacza termin rozprawy, inwestor bierze pełnomocnika i przesuwa termin rozprawy.
8. zostaje wydane pozwolenie na budowę - złożone odwołanie do Wojewody
9. inwestor poprzez pełnomocnika przysłał wezwanie do zapłaty (nie ma powołania na żaden kodeks, artykuł). Zarzuca w nim, że podejmuje faktyczne i prawne działania mające na celu zablokowanie inwestycji. Zarzuca, że skierowane zostały odwołania oraz skargi na decyzję, piszę też, że działania odwoławcze rodzą szkodę dla inwestora ponieważ od 2010 r. nie może ukończyć inwestycji (dodam od siebie, że pozwolenie na budowę otrzymał dopiero w 2014 r. ). Piszę, że powstała szkoda z powodu braku wytwarzania energii. Wzywa do zapłaty na kwotę 300.000 zł (nie podane słowne). Wzywa do zapłaty w ciągu 7 dni na rachunek bankowy klienta i podane jest konto. W przeciwnym wypadku sprawę odszkodowania skieruję na drogę postępowania sądowego.

inwestor zakupił używaną turbinę wiatrową w 2010 r. i od tamtej pory usiłuje ją sprzedać poprzez allegro (wiem bo monitoruję tą sprawę), jednak nie może jej sprzedać więc postanowił ją zamontować na działce sąsiada, proces administracyjny zaczął się w 2011 r., ostateczne pozwolenie na budowę wydane zostało w 2014 r., złożyłem odwołanie i nagle dostaję wezwanie, podczas gdy od 2011 r. regularnie uczestniczę w postępowaniu jako strona i nic takiego nie miało miejsca

i teraz on mi piszę, że od 2011 nie może wytwarzać energii co jest błędem bo dopiero dostał pozwolenie na budowę, druga sprawa poprzednie decyzje WSA uchylał bo była jego wina oraz Gminy (źle przygotowane raporty) i teraz jest tak samo więc powinien do Gminy iść i od nich żądać odszkodowań, energii nie wytwarza od 2011 bo dopiero co może budować ale od pozwolenia złożyłem odwołanie i on nagle mi przysyła pismo i wzywa o zapłatę (podejrzewam, że pozwolenie na budowę jest wadliwe i on się obawia, że zostanie uchylone i będzie musiał poprawiać co jest dla niego kosztami)

nie rozumiem takiego postępowania ma się nijak do prawa jakie mam w Konstytucji czyli ochronę swojej własności, dodatkowo mam interes prawny bo wiatrak będzie wpływał na moją nieruchomość, tryb życia (sam mogę też dochodzić odszkodowania cywilnie) więc alarmuję w skargach, odwołaniach

wiem, że takie praktyki stosuje się w moim powiecie, inwestorzy zastraszają takimi pismami po czym ludzie wycofują skargi z WSA, odwołania z SKO i nagle inwestor ma pole do popisu

ja przedstawiam swoje dowody i opinie, mam do tego prawo, mam prawo nie zgadzać się z decyzjami, już raz WSA wskazał wadliwość takich decyzji, jeżeli przyjdzie do procesu cywilnego to nagle mam uznać, że sąsiad rządzi moją własnością i mam mu oddać 300.000 zł? takiej sumy nigdy w życiu nie widziałem, proces sądowy to są koszty, on z inwestorem może sobie na to pozwolić
 
Powrót
Góra