D
dluznik92
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2017
- Odpowiedzi
- 7
Witam,
nigdzie nie mogę znaleźć odpowiednich informacji w sprawie mojego problemu, dlatego postanowiłam zwrócić się tutaj o radę.
Posiadam dług wobec firmy telekomunikacyjnej Polkomtel. W 2012 roku zawarłam umowę z tą firmą. Przez kilka miesięcy wpłaty były regularne, niestety po pewnym czasie przestałam płacić rachunki. Wiem, sama jestem sobie winna i w obecnej sytuacji życiowej nie dopuściłabym do czegoś takiego, ale w tamtym czasie naprawdę było mi bardzo ciężko pod względem finansowym.
Jak można się domyślić, sieć wypowiedziała mi umowę i wydała nakaz zapłaty, z którego oczywiście się nie wywiązałam.
W 2014 roku mój dług został sprzedany Fortunato S.A. ( nie, nie nękano mnie telefonami ani osobiście ), a w 2015 sprawa trafiła do komornika, a ten umorzył postępowanie egzekucyjne.
W ubiegłym tygodniu otrzymałam znowu pismo od tej samej firmy windykacyjnej z wezwaniem do dobrowolnej spłaty zadłużenia. Ostateczny termin to 12.10.2017, a kwota, którą muszę oddać to prawie 3 tys. zł. W przeciwnym razie sprawa zostanie ponownie przekazana komornikowi. Na dzień dzisiejszy nie posiadam takich pieniędzy, a i szanse na to, że do 12.10 je zdobędę są raczej marne.
Co zrobić? Czy zadzwonić do nich i spróbować rozłożyć dług na raty, czy też czekać na ruch ze strony komornika?
O firmie Fortunato czytałam mnóstwo opinii, większość zdecydowanie niepochlebnych, że np: kupują przedawnione długi. Tylko czy mój dług został przedawniony? Nie dostałam oficjalnego pisma z informacją, że tak jest. Podobno długi wobec sieci telekomunikacyjnych ulegają przedawnieniu po 3 latach, od momentu wypowiedzenia umowy i wezwania do zapłaty minęło ich pięć, ale jak to rozumieć skoro dług w 2014 został sprzedany?
Ludzie na forach odnośnie firm windykacyjnych odradzają płacenie tego typu instytucjom, a polecają czekać na pismo z sądu, ew. od komornika. Tylko, że w takim przypadku będę zmuszona spłacić dług powiększony o odsetki i koszty postępowania.
Bardzo proszę o poradę, co mam zrobić.
nigdzie nie mogę znaleźć odpowiednich informacji w sprawie mojego problemu, dlatego postanowiłam zwrócić się tutaj o radę.
Posiadam dług wobec firmy telekomunikacyjnej Polkomtel. W 2012 roku zawarłam umowę z tą firmą. Przez kilka miesięcy wpłaty były regularne, niestety po pewnym czasie przestałam płacić rachunki. Wiem, sama jestem sobie winna i w obecnej sytuacji życiowej nie dopuściłabym do czegoś takiego, ale w tamtym czasie naprawdę było mi bardzo ciężko pod względem finansowym.
Jak można się domyślić, sieć wypowiedziała mi umowę i wydała nakaz zapłaty, z którego oczywiście się nie wywiązałam.
W 2014 roku mój dług został sprzedany Fortunato S.A. ( nie, nie nękano mnie telefonami ani osobiście ), a w 2015 sprawa trafiła do komornika, a ten umorzył postępowanie egzekucyjne.
W ubiegłym tygodniu otrzymałam znowu pismo od tej samej firmy windykacyjnej z wezwaniem do dobrowolnej spłaty zadłużenia. Ostateczny termin to 12.10.2017, a kwota, którą muszę oddać to prawie 3 tys. zł. W przeciwnym razie sprawa zostanie ponownie przekazana komornikowi. Na dzień dzisiejszy nie posiadam takich pieniędzy, a i szanse na to, że do 12.10 je zdobędę są raczej marne.
Co zrobić? Czy zadzwonić do nich i spróbować rozłożyć dług na raty, czy też czekać na ruch ze strony komornika?
O firmie Fortunato czytałam mnóstwo opinii, większość zdecydowanie niepochlebnych, że np: kupują przedawnione długi. Tylko czy mój dług został przedawniony? Nie dostałam oficjalnego pisma z informacją, że tak jest. Podobno długi wobec sieci telekomunikacyjnych ulegają przedawnieniu po 3 latach, od momentu wypowiedzenia umowy i wezwania do zapłaty minęło ich pięć, ale jak to rozumieć skoro dług w 2014 został sprzedany?
Ludzie na forach odnośnie firm windykacyjnych odradzają płacenie tego typu instytucjom, a polecają czekać na pismo z sądu, ew. od komornika. Tylko, że w takim przypadku będę zmuszona spłacić dług powiększony o odsetki i koszty postępowania.
Bardzo proszę o poradę, co mam zrobić.