L
lizka1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2010
- Odpowiedzi
- 3
Witam.
Od roku 1999 do 09.2001 prowadziłam działalność gospodarczą i dodatkowo pracowałam od 05.2000 . Z powodu przedłużającej się choroby zlikwidowałam działalność w 09.2001r. , już wtedy byłam na długotrwałym zwolnieniu lekarskim.
Nie miałam zapłaconych składek zdrowotnych za okres 09.2000 - 09.2001r.
I tak zostało. Dzisiaj dostałam pisemko z ZUS pt. Wezwanie do zapłaty nr.... , gdzie nawet nie odwołując się do jakiegokolwiek paragrafu wzywają do zapłaty wraz z odsetkami w terminie 3 dni , grożąc w razie nie wpłacenia wymierzeniem opłaty dodatkowej w wysokości 100% zadłużenia.
(nawet osobiście nie odebrałam listu tylko znajoma podpisała bo ja już tam nie mieszkam)
Nikt w sprawie zapłaty do tej pory przez te wszystkie lata ze mną się nie kontaktował. Jedynie w 2005 roku w czerwcu przysłano pisma o błędach w deklaracji ZUS DRA i w lipcu wystawiłam te poprawki.Żadnej innej korespondencji nie prowadziłam ani nie otrzymałam z ZUS.
Czy w tej sytuacji można mówić o przedawnieniu zadłużenia?
Zadłużenie wystąpiło przed 2003 rokiem , chyba powinien być zastosowany termin 5-letni?
A przerwanie biegu czasu mogło być po wezwaniu do zapłaty - korekta dokumentów chyba tego nie zrobiła?
Proszę o pilną pomoc bo na dodatek , jak się doczytałam, to każdy odzew z mojej strony , próba negocjacji czy odpowiedź na pismo to będzie przerwanie okresu przedawnienia .A może coś pomieszałam ?
Proszę o podpowiedź co mogę dalej zrobić .
pozdrawiam
Od roku 1999 do 09.2001 prowadziłam działalność gospodarczą i dodatkowo pracowałam od 05.2000 . Z powodu przedłużającej się choroby zlikwidowałam działalność w 09.2001r. , już wtedy byłam na długotrwałym zwolnieniu lekarskim.
Nie miałam zapłaconych składek zdrowotnych za okres 09.2000 - 09.2001r.
I tak zostało. Dzisiaj dostałam pisemko z ZUS pt. Wezwanie do zapłaty nr.... , gdzie nawet nie odwołując się do jakiegokolwiek paragrafu wzywają do zapłaty wraz z odsetkami w terminie 3 dni , grożąc w razie nie wpłacenia wymierzeniem opłaty dodatkowej w wysokości 100% zadłużenia.
(nawet osobiście nie odebrałam listu tylko znajoma podpisała bo ja już tam nie mieszkam)
Nikt w sprawie zapłaty do tej pory przez te wszystkie lata ze mną się nie kontaktował. Jedynie w 2005 roku w czerwcu przysłano pisma o błędach w deklaracji ZUS DRA i w lipcu wystawiłam te poprawki.Żadnej innej korespondencji nie prowadziłam ani nie otrzymałam z ZUS.
Czy w tej sytuacji można mówić o przedawnieniu zadłużenia?
Zadłużenie wystąpiło przed 2003 rokiem , chyba powinien być zastosowany termin 5-letni?
A przerwanie biegu czasu mogło być po wezwaniu do zapłaty - korekta dokumentów chyba tego nie zrobiła?
Proszę o pilną pomoc bo na dodatek , jak się doczytałam, to każdy odzew z mojej strony , próba negocjacji czy odpowiedź na pismo to będzie przerwanie okresu przedawnienia .A może coś pomieszałam ?
Proszę o podpowiedź co mogę dalej zrobić .
pozdrawiam