wezwanie do zapłaty za mandat po latach - przedawnione czy nie?

  • Autor wątku Autor wątku odleglakraina
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

odleglakraina

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
8
witam,
dużo czytałam na temat przedawnienia mandatów, lecz co forum to inna porada, więc zapisałam się tutaj by otrzymać fachową poradę.
Liczę na Państwa pomoc, gdyż w obecnej sytuacji nie mam pieniędzy na zapłatę, a boję się że kwota będzie nadal rosła.
Przedstawiam problem:

Firma WINDYKACJA PL wysłała mi pismo do zapłaty:

cyt." informujemy, że w związku z całkowitym brakiem reakcji na wydany oraz przesłany przez sąd XXX nakaz zapłaty pod sygn. XXX została wszczęta procedura windykacyjna. W związku z tym wzywamy do natychmiastowego uregulowania należnej sumy zgodnie z postanowieniem:
nakaz zapłaty
data: 2003-05-31
należność: 117 zł
odsetki:170,21 zł
termin płatności: 2003-06-07

koszty procesu:
data: 2004-04-16
należność: 90 zł
termin płatności: 2004-04-16

RAZEM - 377, 21 zł

(czyli firma windykacyjna sama doliczyła sobie odsetki, bo napisano że PR sprzedały dług w kwocie 207, 00 zł)

"Jednocześnie informujemy, że Przewozy Regionalne w roku 2012-03-15 nadały przedmiotowemu Nakazowi Zapłaty klauzulę wykonalności, od daty której na nowo biegnie 10-letni termin przedawnienia. "



Czytałam, że mandaty po 2 latach się przedawniają. Sprawy sądowe po 10 latach. Z tego pisma wynika że była sprawa sądowa.
Czy mam iść do mojego sądu i się z nimi dogadac, czy pisac do wirmy windykacyjnej? Pomimo że kupili dług w 2012 r. teraz wzywają do zapłaty żeby dostac większe odsetki. Mają prawo? Cóż robić???

Bardzo bym prosiła o konkretne odpowiedzi co należy zrobić.
 
Co do zasady należność zasądzona wyrokiem (nakazem zapłaty) przedawnia się z upływem 10 lat od uprawomocnienia, ale są zdarzenia które mogą przerywać, zawieszać bieg przedawnienia, np. czynności procesowe. Po niektórych czynnościach przedawnienie biegnie dalej po niektórych od nowa.
 
Zasadnicze pytanie: kiedy był przejazd bez biletu? Odpowiedz, to będzie się można ukierunkować na konkretną wskazówkę
 
zdarzenie miało miejsce 31.05.2003 r.
 
Podaj proszę dokładną sekwencję dat w postępowaniu upominawczym (tj. kiedy odebrałeś pisma, kiedy miało miejsce wydania nakazu)
 
pisma z PKP:

2003-10-13 (informacja o wszczęciu windykacji sądowej)
2004-07-16 (PKP informuje że sąd wydał nakaz zapłaty)
2006-10-19 (ponaglenie)
2008-02-13 (ponaglenie od PKP, informują o ewentualnym wpisie do KRD)
2015-01-30 (pismo z WindykacjaPL - treść wypisana w pierwszym poście)
dodam, iż po dwóch miesiącach był komornik, który nic nie mógł wziąć gdyż żadnego majątku nie posiadałam, pomógł napisać pismo do PKP o umorzeniu długu (były ku temu przesłanki).
dnia 22.07.2003 PKP odpisało mi:w skrócie - że nie udziela kredytu osobom fizycznym ani nie świadczy bezpłatnych usług przewozowych. W piśmie karzą płacić.
 
A teraz ważne pytanie: Czy odebrałeś nakaz zapłaty z Sądu ? Czy tylko PKP twierdzi, że takowy nakaz został wydany?
 
też dostałem takie coś
 
Cóż według mojej opinii musisz zapłacić wszystko wraz z odsetkami i kosztami. To ponad 10 lat więc odsetki są monstrualne, ale dużo w tym Twojej winy. Myślę, że wobec nowej polityki kolei jak nie zapłacisz to za 2-3 miesiące dostaniesz komornika i z 377 zł zrobi się 577zł. Niestety, taki los. Trzeba zapłacić.
 
w dokumentach żadnego nakazu z sądu nie mam, a wszystkie dokumenty przechowuję, nie przypominam sobie również czegoś takiego. (zawsze można to sprawdzić w sądzie gdzie jest ta sprawa, prawda? bo napisali sygnaturę sprawy)
tylko WindykacjaPL napisała konkretnie jak w pierwszym poście: informujemy, że w związku z całkowitym brakiem reakcji na wydany oraz przesłany przez sąd XXX Wydział VI Cywilny nakaz zapłaty pod sygn. XXX została wszczęta procedura windykacyjna.
 
ja wiem, że to moja głupota, ale to było dawno temu, teraz już więcej w tej głowie jest :-)
może coś z tymi odsetkami da się zrobic?
 
Okej, źle zinterpretowałem post Przemka - odebrałem to jako potwierdzenie, że to Ty dostałes nakaz.

W takim razie masz jedno zadanie- na podstawie sygnatury akt dowiedz się czy był wydany nakaz, jeżeli był to jak wyzej - płać i płacz.

Jeżeli nie, to jesteś w dobrej sytuacji. Piszesz list ZPO w którym wskazujesz na przedawnienie oraz zaznaczasz złamanie prawa przez firmę windykacyjną ze wzgledu na fakt pzredstawienia nieistniejących sygnatur - wstep do oszustwa.
 
a czy w moim przypadku można coś zrobić nieznam się na tym wszystkim dzisiaj dopiero się dowiedziałem że były jakieś sprawy w sądzie.
mam dokumenty "Postanowienie" z 20grudnia 2011 o nadaniu klauzuli wykonalności itp i drugi nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym z 28kwietnia 2004 na którym jest pieczątka że tytuł uprawnia do egzekucji z datą 2012-03-02
 
Zobacz czy dobrze zrozumiałam:

jutro napewno pojadę do sądu (mam nadzieje ze od reki to sie da zalatwić) i sie dowiem czy pod tą sygnaturą coś jest.
tylko co to znaczy że byl wydany nakaz? (na 99% nic takiego nie ma, bo bym dostala)

czy to znaczy, ze w sądzie coś było a wydania nakazu nie było?
czy w sądzie mi to wyjaśnią?
 
crea77 napisał:
Cóż według mojej opinii musisz zapłacić wszystko wraz z odsetkami i kosztami. To ponad 10 lat więc odsetki są monstrualne, ale dużo w tym Twojej winy.
A wg mojej opinii to odsetki starsze niż 3-letnie czyli za okres od umorzenia komorniczego do marca 2009 są przedawnione - i można negocjować po dobroci, ew. w razie egzekucji komorniczej skuteczne będzie powództwo z art 840 kpc
odleglakraina napisał:
tylko co to znaczy że byl wydany nakaz? (na 99% nic takiego nie ma, bo bym dostala)
Z doświadczenia - nakaz na 99% był. Kwestia czy było prawidłowe doręczenie, czy nie.
 
Powrót
Góra