C
chomik3
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2020
- Odpowiedzi
- 12
Witam
Otrzymałem właśnie wezwanie od pewnej kancelarii prawnej za bezprawne użycie zdjęcia z nałożonym własnym logo oraz za pominięcie informacji o autorstwie
Kancelaria chciałaby otrzymać prawie 1000 zł za bezprawne użycie zdjęcia oraz ponad 2000 zł za pominięcie informacji o tym kto jest autorem - czyli w sumie ponad 3000 zł.
Zdjęcie faktycznie na mojej stronie było, dodała je tam jedna z osób które kiedyś moderowały stronę.
Z istotnych informacji:
- każda grafika dodana na stronę posiada znak wodny z moim logo - jest to czynność automatyczna z której nie da się zrezygnować.
- strona jest dość niszowa, ma kilka tysiecy artykułów i w sumie odwiedza ją dziennie może kilkanaście osób
- strona posiada reklamy adsense, zarabia (aczkolwiek są to kwoty rzędu 10-50 groszy dziennie)
Kwota ugody wydaje mi się z kosmosu, tym bardziej, że wygląda to jak zwykły pstryk z telefonu przedstawiający ogólnodostępne miejsce.
Ile powinna mniej więcej wynosić kwota za polubowne zakończenie sprawy? Czy w razie czego warto iść do sądu? Czy są w ogóle realne szanse, by ktoś z taką sprawą poszedł do sądu? (chodzi tutaj o przewyższenie kosztów reprezentowania przez prawnika w stosunku do otrzymanego odszkodowania)
Otrzymałem właśnie wezwanie od pewnej kancelarii prawnej za bezprawne użycie zdjęcia z nałożonym własnym logo oraz za pominięcie informacji o autorstwie
Kancelaria chciałaby otrzymać prawie 1000 zł za bezprawne użycie zdjęcia oraz ponad 2000 zł za pominięcie informacji o tym kto jest autorem - czyli w sumie ponad 3000 zł.
Zdjęcie faktycznie na mojej stronie było, dodała je tam jedna z osób które kiedyś moderowały stronę.
Z istotnych informacji:
- każda grafika dodana na stronę posiada znak wodny z moim logo - jest to czynność automatyczna z której nie da się zrezygnować.
- strona jest dość niszowa, ma kilka tysiecy artykułów i w sumie odwiedza ją dziennie może kilkanaście osób
- strona posiada reklamy adsense, zarabia (aczkolwiek są to kwoty rzędu 10-50 groszy dziennie)
Kwota ugody wydaje mi się z kosmosu, tym bardziej, że wygląda to jak zwykły pstryk z telefonu przedstawiający ogólnodostępne miejsce.
Ile powinna mniej więcej wynosić kwota za polubowne zakończenie sprawy? Czy w razie czego warto iść do sądu? Czy są w ogóle realne szanse, by ktoś z taką sprawą poszedł do sądu? (chodzi tutaj o przewyższenie kosztów reprezentowania przez prawnika w stosunku do otrzymanego odszkodowania)