Wezwanie do zapłaty ZTM z 2002 roku.

  • Autor wątku Autor wątku qbeush
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Q

qbeush

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2014
Odpowiedzi
1
Witam.
Jestem tu nowy i bardzo zielony w sprawach prawnych.
Proszę o pomoc w następującej sprawie.

Jakiś miesiąc temu otrzymałem pismo od ZTM w Warszawie że posiadam nieopłacone 4 mandaty z 2002 roku za przejazd komunikacją bez ważnego biletu i że wzywają mnie do zapłaty.
Tematu w/w mandatów kompletnie nie pamiętam a że sprawa powinna ulec przedawnieniu po 1 roku to skierowałem pismo do ZTM o przedawnieniu.
Otrzymałem od nich pismo że 3 sprawy mi umarzają ale na czwartą sprawę napisali mi że została wydana klauzula wykonalności nakazu w dniu 10.01.2013 czyli przed upływem terminu przedawnienia.

Odpisałem im na to pismo że nie otrzymałem żadnego nakazu sądowego i prosiłbym o przesłanie kopii w/w nakazu.

W czwartek dostałem odpowiedź z ZTM wraz z załączonymi dokumentami:
-Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym z 25.10.2002
-Postępowanie w 2 wersjach (jedno z uzasadnieniem drugie bez) z dnia 10.01.2013 z którego wynika że Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi - Południe postanawia:

I. Nadać klauzulę wykonalności prawomocnemu nakazowi zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 25.10.2002 sygn. akt II Nc xxxx/xx Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi w Warszawie, uprawniającemu do egzekucji w całości

II. Zasądzić od dłużnika na rzecz wierzyciela kwotę 66 zł. tytułem zwrotu kosztów postępowania o nadanie klauzuli wykonalności, w tym kwotę 60 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego.

Uzasadnienie
Pełnomocnik wierzyciela złożył wniosek o nadanie klauzuli wykonalności ww. nakazowi zapłaty Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi w Warszawie. Przedmiotowe orzeczenie jest prawomocne.
W świetle powyższego na mocy art 782 § 1 kp.c. w zw. z art.783 kp.c. w zw. z art. 777 § 1 pkt 1 kp.c. i w zw. z art. 776 k.p.c. w zw. z art.781 § l1 kp.c. orzeczono jak w sentencji nadając tytułowi egzekucyjnemu klauzulę wykonalności.
Orzeczenie w przedmiocie kosztów wydano na podstawie art. 770 kp.c. w zw. z art. 98 § 1 i 3
kp.c. w zw. z art. 13 § 2 kp.c. oraz § 10 ust. 1 pkt 13 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28
września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa
kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U.
Nr 163, poz. 1349 ze zm.) - 60 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika i 6 zł tytułem uiszczonej opłaty kancelaryjnej.



Moje pytanie brzmi.
Co mam w tym momencie zrobić?
Czy muszę płacić im tą karę czy napisać jakieś pismo do sądu o umorzenie płatności.
Nie ukrywam że jeżeli bym taki nakaz zapłaty w 2002 roku otrzymał to bym go od razu spłacił.
Czy mogę jakoś się odwoływać na podstawie nieotrzymania nakazu w terminie?

Proszę o pomoc.

Pozdrawiam
 
Jak sam nie zapłacisz, to z pewnością, z wielką radością, pomoże Ci komornik. Zapłać i miej z głowy.
 
Wszystko zależy od tego czy chcesz się szarpać - ja bym zapłacił tym bardziej, że 3 Ci umorzyli.......

Jeśli masz podstawy do złożenia sprzeciwu to czytaj FAQ tam są dane gdzie i jakie dokumenty się wysyła.

Haśko90 napisał:
Jak sam nie zapłacisz, to z pewnością, z wielką radością, pomoże Ci komornik. Zapłać i miej z głowy.

nie strasz tym komornikiem :) - nakaz przedawnia się po 10 latach jeśli nie było egzekucji umorzonej/nieskutecznej w między czasie

http://forumprawne.org/komornik-postepowanie-egzekucyjne/328802-przedawnienie-nakazu-zaplaty.html
 
Ostatnia edycja:
jak nakaz jest z 25.10.2002 a klauzula z 10.01.2013 to myslę że się przedawniło i daty prawomocności z datą wniesienia o klauzulę się nie zazębiły
 
Witam,
Mam podobny problem, to wygląda na jakąś szeroko zakrojoną akcję ZTM.
Dostałam wezwanie do zapłaty mandatu z 13 listopada 2003 - również nie przypominam sobie takiego przejazdu.
Czy to nie jest już przedawnione?
Ponoć wysyłali mi jakieś upomnienia ale nic takiego do mnie nie przychodziło:
- od 2004r. mieszkam i jestem zameldowana w innym miejscu niż w 2003, a mimo to regularnie odbierałam pocztę z poprzedniego adresu.
 
jak nie bylo nakazu z sadu to na pewno przedawnione. jesli byl, trzeba by znac daty
 
Jest to wezwanie przedsądowe - czyli jak rozumiem nakazu sądu nie było... czyli mogę im napisać by się odkoperkowali bo przedawniło się - prawda?
przepraszam za naiwne pytania ale w prawniczych tematach jestem zielona jak wiosenna trawka :)
 
skoro przedsądowe, to ktoś się obudził po dłuuuuugiej zimie :)

o ile to ztm to możesz napisac, że jeśli sprawa trafi do sądu to podniesiesz zarzut przedawnienia. jak firma windykacyjna, to nie ma sensu pisać, będą tylko wydzwaniac i ci wmawiać że się grubo mylisz i inne bzdury.
 
marian.pazdzioch napisał:
skoro przedsądowe, to ktoś się obudził po dłuuuuugiej zimie :)

o ile to ztm to możesz napisac, że jeśli sprawa trafi do sądu to podniesiesz zarzut przedawnienia. jak firma windykacyjna, to nie ma sensu pisać, będą tylko wydzwaniac i ci wmawiać że się grubo mylisz i inne bzdury.

Nie słuchaj tych rad.
Powinieneś przede wszystkim skontaktować się z wierzycielem - ZTM - najlepiej na piśmie i zażądać okazania kopii sądowego nakazu zapłaty, abyś wiedział czy i kiedy było wystawione.

Jeśli nie ma piszesz drugie pismo w którym podnosisz zarzut przedawnienia, a także, że nie życzysz sobie dalszych kontaktów i przetwarzania twoich danych osobowych przez ztm, ani firm dla nich windykujących.

Jak wezwanie przysłała firma windykacyjna to czynność wobec ZTM równolegle zastosuj do firmy windykacyjnej.

Jak olejesz firmę windykacyjną to kontakty nie ustaną, jak załatwisz swoją sprawę porządnie i formalnie - pisemnie, nic na gębę - to szybko będziesz miał spokój. Jak posłuchasz uzytkownika marian.paździoch to tylko będziesz dolewał oliwy do ognia i prowokował windyklację, a to nie o to chodzi żeby się użerać tylko aby szybko mieć spokój.

Jak oddadzą sprawę do sądu - bądź czujny bo natychmiast musisz po otrzymaniu pisma z sądu wnieść zarzut przedawnienia. Jak się spóźnisz to będziesz musiał płacić. Nie przegap żadnego awiza z sądu.
 
nie wiem co się z toba stało kolego jacek, ale akurat tutaj zaczynasz pisać jak człowiek, co muszę przyznać. nie "niestety" ale cieszy mnie to światełko w tunelu...
ale...: piszesz (chyba z przyzwyczajenia bądź automatu zwanego antypaździoch) żeby dziewczyna nie słuchała moich rad. ale - udzielasz jej identycznej porady - pisma do ztm... więc się zdecyduj, czy ma tych rad moich (i takich samych twoich) sluchać, czy też nie...
z doświadczenia pozwolę sobie wyprostować pewne kwestie - kontakt z firmą windykacyjną w takiej sytuacji (kiedy sprawa jest wygrana) to proszenie się o kłopoty. owszem, można napisać i wskazać na zamiar powołania się na zarzut przedawnienia, nie mniej jednak jak powiedziałem, owocem tego będą intensywniejsze telefony i opowiadanie bzdur. brak tego kontaktu zazwyczaj prowadzi do wygaszenia tych prób i pozwu do sądu, co może pozwolić zamknąć sprawę raz na zawsze. podkreslam MOŻE, gdyż nie ma gwarancji iż powód pozwu nie cofnie. podstawa to pozostać czujnym na polecone z sądu.
a z windykacją to rozmawia się wtedy, kiedy będzie to najkorzystniejsze rozwiazanie (np. ugoda pozwoli uniknąć niechybnego komornika) i naprawdę nie ma innego wyjścia. i mam nadzieję kolego jacek, że nie poprzekręcasz moich słów i nie zarzucisz mi słów z kosmosu...
 
marian.pazdzioch napisał:
a z windykacją to rozmawia się wtedy, kiedy będzie to najkorzystniejsze rozwiazanie (np. ugoda pozwoli uniknąć niechybnego komornika) i naprawdę nie ma innego wyjścia. i mam nadzieję kolego jacek, że nie poprzekręcasz moich słów i nie zarzucisz mi słów z kosmosu...

Tylko w kwestii twojego podejścia do windykacji się nie zgadzam, co do reszty w tym temacie raczej jesteśmy zgodni.
 
Powrót
Góra