D
DonZgredo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2012
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
jak zapewne część z was się domyśla po przeczytaniu tytułu, mam problem z wezwaniem do zapłaty. Chciałbym na wstępie przeprosić jeśli wyjdą jakieś nieprofesjonalne stwierdzenia, niestety jestem tylko amatorem.
Otóż (skracając całą historię) bylem przed paroma miesiącami współorganizatorem (prócz mnie były jeszcze 3 osoby) pewnej imprezy tematycznej, moim zadaniem było zarządzanie pomocnikami. Jeszcze przed samym wydarzeniem potrzebowaliśmy zdobyć środki na organizację - od tego był odpowiedzialny jeden ze współorganizatorów. Ja kompletnie na sprawach finansowych się nie znam. Zdobyliśmy od miasta dofinansowanie na rzecz pewnego stowarzyszenia E., dzięki któremu mogliśmy owe pieniądze pozyskać (nie wiem na jakiej zasadzie to działa, więc ciężko jest mi to opisać jak się to odbywa).
Przyszedł do mnie mail parę dni temu od owego stowarzyszenia E. o nieuregulowanej płatności od 60 dni, w wysokości 8500 zł, które zostało podzielone na 3 (a nie o dziwo na 4) organizatorów, po 2800 zł + odsetki, termin spłaty to tydzień i po tym okresie będą wysyłać wezwania do sądu.
I tu tkwi pytanie - czy jeżeli niczego nie podpisywałem (jak już wspomniałem - od spraw finansowych był ktoś inny) ani nikomu nie nadawałem swego pełnomocnictwa to czy mogę zostać pociągnięty do odpowiedzialności? Bo szczerze to dla mnie wygląda tak, jakby wciągnąć sąsiada w spłacanie swoich długów.
Pozdrawiam,
DonZgredo
jak zapewne część z was się domyśla po przeczytaniu tytułu, mam problem z wezwaniem do zapłaty. Chciałbym na wstępie przeprosić jeśli wyjdą jakieś nieprofesjonalne stwierdzenia, niestety jestem tylko amatorem.
Otóż (skracając całą historię) bylem przed paroma miesiącami współorganizatorem (prócz mnie były jeszcze 3 osoby) pewnej imprezy tematycznej, moim zadaniem było zarządzanie pomocnikami. Jeszcze przed samym wydarzeniem potrzebowaliśmy zdobyć środki na organizację - od tego był odpowiedzialny jeden ze współorganizatorów. Ja kompletnie na sprawach finansowych się nie znam. Zdobyliśmy od miasta dofinansowanie na rzecz pewnego stowarzyszenia E., dzięki któremu mogliśmy owe pieniądze pozyskać (nie wiem na jakiej zasadzie to działa, więc ciężko jest mi to opisać jak się to odbywa).
Przyszedł do mnie mail parę dni temu od owego stowarzyszenia E. o nieuregulowanej płatności od 60 dni, w wysokości 8500 zł, które zostało podzielone na 3 (a nie o dziwo na 4) organizatorów, po 2800 zł + odsetki, termin spłaty to tydzień i po tym okresie będą wysyłać wezwania do sądu.
I tu tkwi pytanie - czy jeżeli niczego nie podpisywałem (jak już wspomniałem - od spraw finansowych był ktoś inny) ani nikomu nie nadawałem swego pełnomocnictwa to czy mogę zostać pociągnięty do odpowiedzialności? Bo szczerze to dla mnie wygląda tak, jakby wciągnąć sąsiada w spłacanie swoich długów.
Pozdrawiam,
DonZgredo