B
barbamag
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2017
- Odpowiedzi
- 6
Witam.
Sprawa wygląda następująco.
Jakiś czas temu nabyłem zegarek w serwisie Allegro z lombardu.
Zegarek według opisu aukcji oryginalny. Lecz po wpłacie pracownik lombardu
napisał do mnie, iż zegarek to replika. Stwierdziłem, że pewnie wystawili za tanio i teraz chcą żebym zrezygnował aby wystawić drożej. Nie zrezygnowałem z zakupu, więc zrealizowano wysyłkę. Po odpakowaniu paczki okazało się, iż zegarek nie jest oryginalny, nie jest to nawet replika, tylko marna podróbka. Poprosiłem o zwrot należności, lecz sprzedawca uznał, że mnie ostrzegł o tym, że to replika i nie mam co się ubiegać o pieniądze. Wkurzyłem się i zagroziłem zgłoszeniem sprawy na Policję. Na początku to nie zadziałało, ale po jakimś czasie w końcu lombard zmiękł i zgodził się zwrócić należność, którą mi przelano. Sęk w tym, że gdy go postraszyłem zgłoszeniem na Policję i mi odmówił, w nerwach zniszczyłem zegarek, po prostu go podeptałem. Pieniądze zaksięgowane, a zegarka do zwrotu nie ma... po jakimś czasie otrzymałem pismo z lombardu, że zgodnie z art. 84 par. 1 k.c. sprzedawca uchylił się od skutków czynności prawnych podjętych pod wpływem błędnego oświadczenia woli i zgodnie z 395 k.c. wykonanie umownego prawa odstąpienia polega na tym, iż strony zwracają to co świadczyły. Ja natomiast zgodnie z art. 405 k.c. "kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jestem do wydania korzyści w naturze lub zwrotu jej wartości".
Co mam zrobić? Zniszczyłem marną podróbkę wartą może z 20zł, a muszę zwrócić 6 razy tyle za niby oryginalny zegarek. Czy mogę to spłacać w ratach? Ile mam czasu na zwrot? Sprzedawca nie określił ani czasu w jakim mam go wykonać, ani nie podał konta do zwrotu należności. Jakie będą jego następne kroki prawne i ile mam czasu żeby im zapobiec?
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
Sprawa wygląda następująco.
Jakiś czas temu nabyłem zegarek w serwisie Allegro z lombardu.
Zegarek według opisu aukcji oryginalny. Lecz po wpłacie pracownik lombardu
napisał do mnie, iż zegarek to replika. Stwierdziłem, że pewnie wystawili za tanio i teraz chcą żebym zrezygnował aby wystawić drożej. Nie zrezygnowałem z zakupu, więc zrealizowano wysyłkę. Po odpakowaniu paczki okazało się, iż zegarek nie jest oryginalny, nie jest to nawet replika, tylko marna podróbka. Poprosiłem o zwrot należności, lecz sprzedawca uznał, że mnie ostrzegł o tym, że to replika i nie mam co się ubiegać o pieniądze. Wkurzyłem się i zagroziłem zgłoszeniem sprawy na Policję. Na początku to nie zadziałało, ale po jakimś czasie w końcu lombard zmiękł i zgodził się zwrócić należność, którą mi przelano. Sęk w tym, że gdy go postraszyłem zgłoszeniem na Policję i mi odmówił, w nerwach zniszczyłem zegarek, po prostu go podeptałem. Pieniądze zaksięgowane, a zegarka do zwrotu nie ma... po jakimś czasie otrzymałem pismo z lombardu, że zgodnie z art. 84 par. 1 k.c. sprzedawca uchylił się od skutków czynności prawnych podjętych pod wpływem błędnego oświadczenia woli i zgodnie z 395 k.c. wykonanie umownego prawa odstąpienia polega na tym, iż strony zwracają to co świadczyły. Ja natomiast zgodnie z art. 405 k.c. "kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jestem do wydania korzyści w naturze lub zwrotu jej wartości".
Co mam zrobić? Zniszczyłem marną podróbkę wartą może z 20zł, a muszę zwrócić 6 razy tyle za niby oryginalny zegarek. Czy mogę to spłacać w ratach? Ile mam czasu na zwrot? Sprzedawca nie określił ani czasu w jakim mam go wykonać, ani nie podał konta do zwrotu należności. Jakie będą jego następne kroki prawne i ile mam czasu żeby im zapobiec?
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
