Wezwanie jako świadek do sądu

  • Autor wątku Autor wątku blackberry147
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

blackberry147

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2012
Odpowiedzi
16
Witam,
mam takie 4 pytania.

1) Czy jak kiedykolwiek byłam w sądzie i zeznawałam jako świadek, czy to będzie widoczne w moich papierach o niekaralności ?

2) Mam się stawić do sądu na rozprawę w charakterze świadka, do osób nieletnich, które popełniły czyn karalny. Wszystkie te osoby znalazłam na facebook'u, są z innego miasta niż ja, nie znam ich. Nie wiem o co może chodzić. Zadzwoniłam do sądu i dowiedziałam się, że sprawa dotyczy kilku rzeczy z tamtego roku i że jestem świadkiem, a jak się zapytałam jaka to sprawa, bo nic mi się nie przypomina z zeszłego roku, to nie chciał powiedzieć. Te osoby nieciekawie wyglądają, mają zdjęcia z alkoholem, jakieś zdjęcia typu "jp", a mają po 17 lat dopiero. Nie wiem co mogę mieć z nimi wspólnego. Co mam zrobić jak będą mnie chcieli w coś wrobić, coś czego nie zrobiłam ? Boję się, bo nie chcę kłopotów. O co zawsze sąd pyta świadka? Nie wiem na co mam się przygotować. Bo nie przypomina mi się, by w 2011r zrobiłabym coś karalnego, czy żebym widziała kogoś jak coś robi, żeby potem zeznawać jako świadek...

3) Czy jeśli jestem wezwana jako świadek, muszę potem płacić też za rozprawę ?

4) Czy jak zostanie mi zadanie niewygodne pytanie, na które nie będę chciała odpowiedziec. Mam taką możliwość?
 
Ostatnia edycja:
1) Czy jak kiedykolwiek byłam w sądzie i zeznawałam jako świadek, czy to będzie widoczne w moich papierach o niekaralności ?
Nie.
O co zawsze sąd pyta świadka?
O personalia i co wie o sprawie.
3) Czy jeśli jestem wezwana jako świadek, muszę potem płacić też za rozprawę ?
Nie. Ponadto koszty dojazdu zostaną zwrócone.
Nie wiem co mogę mieć z nimi wspólnego.
Dowiesz się na rozprawie. Cierpliwości.
 
a mogę do któregoś z tych osób napisać o co chodzi ?
Bo skoro oni popełnili czyn karalny powinni wiedzieć za co.
Czy lepiej nie pisać i nie pytać ? Żebym potem kłopotów nie narobiła sobie
 
blackberry147 napisał:
a mogę do któregoś z tych osób napisać o co chodzi ?
Bo skoro oni popełnili czyn karalny powinni wiedzieć za co.
Czy lepiej nie pisać i nie pytać ? Żebym potem kłopotów nie narobiła sobie

Raczej nie pytaj! Nie przypominasz sobie abyś była przesłuchiwana na policji lub w Prokuraturze?
 
ULAIWA napisał:
Raczej nie pytaj! Nie przypominasz sobie abyś była przesłuchiwana na policji lub w Prokuraturze?

nie byłam , ani na policji, ani w prokuraturze. Nigdzie.
Siedziałam sobie w domu i nagle dzwoni listonosz z listem z sądu.
I nagle u mnie wielkie zdziwienie, bo dostałam wezwanie kiedy mam się wstawić.
 
blackberry147 napisał:
Witam,
mam takie 4 pytania.

1) Czy jak kiedykolwiek byłam w sądzie i zeznawałam jako świadek, czy to będzie widoczne w moich papierach o niekaralności ?

2 Bo nie przypomina mi się, by w 2011r zrobiłabym coś karalnego, czy żebym widziała kogoś jak coś robi, żeby potem zeznawać jako świadek...

3) Czy jeśli jestem wezwana jako świadek, muszę potem płacić też za rozprawę ?

4) Czy jak zostanie mi zadanie niewygodne pytanie, na które nie będę chciała odpowiedziec. Mam taką możliwość?

Świadek to osoba, którą sąd wzywa, bo chce się od niej czegoś dowiedzieć. Bycie świadkiem to nie przestępstwo, więc nie zaszkodzi to Twojej niekaralności. Masz mówić prawdę, ale nie masz obowiązku posiadania wiedzy. Jeśli nie będziesz nic wiedziała, to odpowiadaj "nie wiem". Nie płacisz za rozprawę, nawet Ci są zwracane koszty dojazdu (raczej najtańszym środkiem komunikacji, masz prawo spytać sędziego).

Art. 183. § 1. Świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe.
§ 2. Świadek może żądać, aby przesłuchano go na rozprawie z wyłączeniem jawności, jeżeli treść zeznań mogłaby narazić na hańbę jego lub osobę dla niego najbliższą.
 
Ponieważ temat zamieszczono w Hydeparku uważam, że nie należy go traktować poważnie.
 
Janusz M. napisał:
Ponieważ temat zamieszczono w Hydeparku uważam, że nie należy go traktować poważnie.

Ostatnio też umieszczałam jeden post w kategorii " prawo karne " i dostałam odpowiedz, że takie pytania powinnam dawać właśnie tutaj, bo nie dotyczą żadnego czynu karalnego..

A pytania były na poważnie ;)
 
Powrót
Góra