C
CEOMisza
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2018
- Odpowiedzi
- 1
Z góry ostrzegam, że nie jestem pewien czy piszę w odpowiednim dziale ale ten według mnie najlepiej pasował.
Witam,
Z góry uprzedzam, że nie znam się na prawie i mam problemy z interpretowaniem prawa dlatego chciałbym was poprosić o pomoc. Jestem studentem i posiadam ubezpieczenie zdrowotne.
Byłem na imprezie (oczywiście byłem pijany) i w pewnym momencie poślizgnąłem się na schodach i uderzyłem głową. Straciłem na chwilę przytomność i mocno krwawiłem dlatego znajomi zdecydowali się na wezwanie karetki pogotowia. Trafiłem do szpitala, siedziałem między 3 a 4 godziny. W tym czasie miałem zrobiony rentgen i to wszystko, ratownik medyczny pytał się mnie ile wypiłem na co szczerze odpowiadałem ale nie miałem robionych badań krwi. Po tym czasie wyszedłem ze szpitala bez wypisu, po prostu wstałem i wyszedłem. Po wyjściu ze szpitala pojechałem do prywatnej klinki żeby szczyć głowę. Po zszyciu głowy chirurg powiedział mi, że na wszelki wypadek powinienem zrobić badanie tomografem, że to jest pilne i powinienem zgłosić się na SOR. Tak więc pojechałem do szpitala gdzie zrobiono mi badanie krwi(na której wyszła zawartość alkoholu) a także badanie tomografem. W trakcie wizyty lekarz pytał się czy byłem w pod wpływem alkoholu kiedy to się wydarzyło na co odpowiedziałem zgodnie z prawdą, po czym dostałem wypis a także zwolnienie lekarskie.
Chciałbym się dowiedzieć czy będę musiał zapłacić za te wizyty w państwowych szpitalach(czy za pierwszą i czy za drugą) a także jaki to może być rząd wielkości.
Wiem o tym że od pijanych wymaga się zapłacenia za wizyty jeżeli wypadek miał związek z wypitym alkoholem, ale czy w takim razie zawszę jak ktoś pijany się przewróci z góry jest zakładane, że było to spowodowane alkoholem?
Wiem także, że są inne opłaty za nieuzasadnione wezwanie karetki, czy ta sytuacja do takich należy?
Ostateczne moje pytanie dotyczy hipotetycznej sytuacji w której dostane rachunek na horrendalnie duszą sumę( rzędu 20 tysięcy złoty) czy jest możliwe negocjowanie zapłaty na raty? Oczywiście nie mam takich pieniędzy i w takiej sytuacji muszę ogłaszać upadłość osobową czy są jakieś inne rozwiązania.
Przepraszam za długi post i z góry dziękuje za pomoc
Witam,
Z góry uprzedzam, że nie znam się na prawie i mam problemy z interpretowaniem prawa dlatego chciałbym was poprosić o pomoc. Jestem studentem i posiadam ubezpieczenie zdrowotne.
Byłem na imprezie (oczywiście byłem pijany) i w pewnym momencie poślizgnąłem się na schodach i uderzyłem głową. Straciłem na chwilę przytomność i mocno krwawiłem dlatego znajomi zdecydowali się na wezwanie karetki pogotowia. Trafiłem do szpitala, siedziałem między 3 a 4 godziny. W tym czasie miałem zrobiony rentgen i to wszystko, ratownik medyczny pytał się mnie ile wypiłem na co szczerze odpowiadałem ale nie miałem robionych badań krwi. Po tym czasie wyszedłem ze szpitala bez wypisu, po prostu wstałem i wyszedłem. Po wyjściu ze szpitala pojechałem do prywatnej klinki żeby szczyć głowę. Po zszyciu głowy chirurg powiedział mi, że na wszelki wypadek powinienem zrobić badanie tomografem, że to jest pilne i powinienem zgłosić się na SOR. Tak więc pojechałem do szpitala gdzie zrobiono mi badanie krwi(na której wyszła zawartość alkoholu) a także badanie tomografem. W trakcie wizyty lekarz pytał się czy byłem w pod wpływem alkoholu kiedy to się wydarzyło na co odpowiedziałem zgodnie z prawdą, po czym dostałem wypis a także zwolnienie lekarskie.
Chciałbym się dowiedzieć czy będę musiał zapłacić za te wizyty w państwowych szpitalach(czy za pierwszą i czy za drugą) a także jaki to może być rząd wielkości.
Wiem o tym że od pijanych wymaga się zapłacenia za wizyty jeżeli wypadek miał związek z wypitym alkoholem, ale czy w takim razie zawszę jak ktoś pijany się przewróci z góry jest zakładane, że było to spowodowane alkoholem?
Wiem także, że są inne opłaty za nieuzasadnione wezwanie karetki, czy ta sytuacja do takich należy?
Ostateczne moje pytanie dotyczy hipotetycznej sytuacji w której dostane rachunek na horrendalnie duszą sumę( rzędu 20 tysięcy złoty) czy jest możliwe negocjowanie zapłaty na raty? Oczywiście nie mam takich pieniędzy i w takiej sytuacji muszę ogłaszać upadłość osobową czy są jakieś inne rozwiązania.
Przepraszam za długi post i z góry dziękuje za pomoc