M
magfur
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2022
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
Zostałam ostatnio ukarana przez kontrolerów MPK Łódź, pomimo, iż bilet posiadałam skasowany w aplikacji mobilnej. Panowie stwierdzili, iż bilet został skasowany za późno i wlepili mi takie wezwanie.(Dodam jeszcze, że przejechałam jeden przystanek bez biletu bo miałam problem z łączem internetowym, jednak bilet udało mi się skasować, następnie tramwaj zatrzymal się na przystanku, wsiadło dwóch panów, drzwi tramwaju się zamknęły, tramwaj odjechał z przystanku, a Panowie zaczęli kontrolę, posiadałam już bilet zanim wsiedli jednak stwierdzili, że to za późno i jechałam jeden przystanek bez biletu). Wezwania nie chciałam przyjąć, ale po przetrzymywaniu mnie w pojeździe przez kilka przystanków i psychiczne zastraszanie zgodziłam się na wystawienie go, jednak odmówiłam jego podpisania, aby móc wysiąść z tramwaju. Złożyłam już odwołanie, które zostało odrzucone, ponownie złożyłam odwołanie od tej decyzji, które znów zostało odrzucone.
Proszę o pomoc jakie kroki mogę podjąć dalej. Sprawy nie odpuszczę gdyż posiadałam dokument uprawniający mnie do przejazdu. Nie miałam w zamiarze podróżować bez ważnego biletu.
Czy mam złożyć wniosek do sądu?
Jakiego rodzaju pozew powinnam złożyć?
Czy macie.moze jakieś doświadczenia czy to w ogóle gra warta świeczki? Do zapłaty na ten moment 350 zl
Pozdrawiam
Zostałam ostatnio ukarana przez kontrolerów MPK Łódź, pomimo, iż bilet posiadałam skasowany w aplikacji mobilnej. Panowie stwierdzili, iż bilet został skasowany za późno i wlepili mi takie wezwanie.(Dodam jeszcze, że przejechałam jeden przystanek bez biletu bo miałam problem z łączem internetowym, jednak bilet udało mi się skasować, następnie tramwaj zatrzymal się na przystanku, wsiadło dwóch panów, drzwi tramwaju się zamknęły, tramwaj odjechał z przystanku, a Panowie zaczęli kontrolę, posiadałam już bilet zanim wsiedli jednak stwierdzili, że to za późno i jechałam jeden przystanek bez biletu). Wezwania nie chciałam przyjąć, ale po przetrzymywaniu mnie w pojeździe przez kilka przystanków i psychiczne zastraszanie zgodziłam się na wystawienie go, jednak odmówiłam jego podpisania, aby móc wysiąść z tramwaju. Złożyłam już odwołanie, które zostało odrzucone, ponownie złożyłam odwołanie od tej decyzji, które znów zostało odrzucone.
Proszę o pomoc jakie kroki mogę podjąć dalej. Sprawy nie odpuszczę gdyż posiadałam dokument uprawniający mnie do przejazdu. Nie miałam w zamiarze podróżować bez ważnego biletu.
Czy mam złożyć wniosek do sądu?
Jakiego rodzaju pozew powinnam złożyć?
Czy macie.moze jakieś doświadczenia czy to w ogóle gra warta świeczki? Do zapłaty na ten moment 350 zl
Pozdrawiam