E
Elemelek5
Użytkownik
- Dołączył
- 10.2015
- Odpowiedzi
- 33
Dzień dobry,
sąsiad 94 lata dostał wezwanie na świadka w sprawie spadkowej swoich sąsiadów, których nawet nie zna za dobrze - słabo ich kojarzy z widzenia (nie to pokolenie). Pan przeżywa duży stres, otrzymał wezwanie z policji, wezwanie z sądu, jest schorowany (leczenie onkologiczne) ledwo się porusza, niedosłyszy. Czy można tak po prostu podać dowolną osobę na świadka ? czy ten pan musi iść do sądu - ze strachu odmówił listonoszowi przyjęcia wezwania, teraz bardzo przeżywa tę sytuację.
Proszę o poradę co zrobić, czy można nie stawić się do sądu ? sam dojazd - to koszty, pan nie porusza się samodzielnie zbyt sprawnie, autobus nie wchodzi w grę.
sąsiad 94 lata dostał wezwanie na świadka w sprawie spadkowej swoich sąsiadów, których nawet nie zna za dobrze - słabo ich kojarzy z widzenia (nie to pokolenie). Pan przeżywa duży stres, otrzymał wezwanie z policji, wezwanie z sądu, jest schorowany (leczenie onkologiczne) ledwo się porusza, niedosłyszy. Czy można tak po prostu podać dowolną osobę na świadka ? czy ten pan musi iść do sądu - ze strachu odmówił listonoszowi przyjęcia wezwania, teraz bardzo przeżywa tę sytuację.
Proszę o poradę co zrobić, czy można nie stawić się do sądu ? sam dojazd - to koszty, pan nie porusza się samodzielnie zbyt sprawnie, autobus nie wchodzi w grę.