dygi84
Stały bywalec
- Dołączył
- 04.2009
- Odpowiedzi
- 632
Witam
Sytuacja którą opiszę miała miejsce sporo czasu temu, prawie 1,5 roku, jednak zapytam z ciekawości.
W owym czasie, w zimie, zepsuł mi się samochód na dużej ulicy w Warszawie. Zepchnąłem go w uliczkę osiedlową między blokami ale jedyne wolne miejsce było dla niepełnosprawnych. (wiem, że to brzydko
ale wybór miałem między pozostawieniem go na środku ulicy lub właśnie tam). Pojechałem po pomoc, zeszło się ok 3 godzin.
Kiedy wróciłem, za szybą znalazłem kartkę od straży miejskiej. Wezwanie do ich siedziby w ciągu 7 dni w sprawie wykroczenia i tu artykuł. Żadnego mandatu nie było. Na to wezwanie się nie stawiłem.
Od tej pory nic się nie zmieniło ale pytam z ciekawości. Dlaczego i na jakiej podstawie SM wzywa do siebie? I co to za forma wezwań wkładanych za wycieraczkę?
Sytuacja którą opiszę miała miejsce sporo czasu temu, prawie 1,5 roku, jednak zapytam z ciekawości.
W owym czasie, w zimie, zepsuł mi się samochód na dużej ulicy w Warszawie. Zepchnąłem go w uliczkę osiedlową między blokami ale jedyne wolne miejsce było dla niepełnosprawnych. (wiem, że to brzydko
Kiedy wróciłem, za szybą znalazłem kartkę od straży miejskiej. Wezwanie do ich siedziby w ciągu 7 dni w sprawie wykroczenia i tu artykuł. Żadnego mandatu nie było. Na to wezwanie się nie stawiłem.
Od tej pory nic się nie zmieniło ale pytam z ciekawości. Dlaczego i na jakiej podstawie SM wzywa do siebie? I co to za forma wezwań wkładanych za wycieraczkę?