S
Salma0
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2023
- Odpowiedzi
- 2
Witam. To mój pierwszy post na forum.
Mam taki problem. Otrzymałam pismo z ZTM z działu windykacji.
Jest to wezwanie przedegzekucyjne, z treści wynika, że został wydany nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym przez Sąd rejonowy, z września 2011 roku. Sygnatura oznakowana jako I Cupr i nr.../11
Zobowiązujący do zapłaty kwoty należności głównej jak i odsetek i kosztów sądowych.
Przy czym wszystkich tych kosztów każą mi dokonać na swój rachunek bankowy, a w przypadku braku wpłaty spowoduje skierowanie sprawy do egzekucji komorniczej.
Dalej..
wyniku dokonanych przed sądem przez ZTM czynności zmierzających do wyegzekwowania należności, przerwany został bieg przedawnienia i zobowiązania wynikające z nakazu zapłaty nie przedawniły się po upływie roku od daty przejazdu i mogą być skutecznie dochodzone na drodze egzekucji komorniczej. Zgodnie z przepisami komornik sądowy odmawia wszczęcia egzekucji, jeżeli z tytułu wykonawczego wynika, że termin przedawnienia dochodzonego roszczenia upłynął.
Dodam, że nie otrzymywałam z sądu żadnych pism, żadnych informacji o toczącej się jakiejkolwiek przeciwko mnie sprawie. Być może za sprawą tego, że nie posiadałam meldunku.
Ogólnie to dług dotyczył mandatów za przejazd bez ważnego biletu w latach 2002, 2003, 2004, ,2009,2010. W sumie było to 10 mandatów. Wiem, wstyd mi, ale na tamten okres miałam bardzo trudną sytuację życiową, nie miałam meldunku, ani pracy, pomieszkiwałam w różnych miejscach.
Z tyłu pisma jest tabelka z wykazem aktywnych wezwań.
W tabeli wyszczególniono serie i numer wezwania, etap(sąd)
Sygnaturę, datę klauzuli (2020rok) oraz wszelkie należności
Nie wiem jak to ugryźć.
Czy faktycznie dług się nie przedawnił?
Co w tym wypadku powinnam zrobić.
Mam taki problem. Otrzymałam pismo z ZTM z działu windykacji.
Jest to wezwanie przedegzekucyjne, z treści wynika, że został wydany nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym przez Sąd rejonowy, z września 2011 roku. Sygnatura oznakowana jako I Cupr i nr.../11
Zobowiązujący do zapłaty kwoty należności głównej jak i odsetek i kosztów sądowych.
Przy czym wszystkich tych kosztów każą mi dokonać na swój rachunek bankowy, a w przypadku braku wpłaty spowoduje skierowanie sprawy do egzekucji komorniczej.
Dalej..
wyniku dokonanych przed sądem przez ZTM czynności zmierzających do wyegzekwowania należności, przerwany został bieg przedawnienia i zobowiązania wynikające z nakazu zapłaty nie przedawniły się po upływie roku od daty przejazdu i mogą być skutecznie dochodzone na drodze egzekucji komorniczej. Zgodnie z przepisami komornik sądowy odmawia wszczęcia egzekucji, jeżeli z tytułu wykonawczego wynika, że termin przedawnienia dochodzonego roszczenia upłynął.
Dodam, że nie otrzymywałam z sądu żadnych pism, żadnych informacji o toczącej się jakiejkolwiek przeciwko mnie sprawie. Być może za sprawą tego, że nie posiadałam meldunku.
Ogólnie to dług dotyczył mandatów za przejazd bez ważnego biletu w latach 2002, 2003, 2004, ,2009,2010. W sumie było to 10 mandatów. Wiem, wstyd mi, ale na tamten okres miałam bardzo trudną sytuację życiową, nie miałam meldunku, ani pracy, pomieszkiwałam w różnych miejscach.
Z tyłu pisma jest tabelka z wykazem aktywnych wezwań.
W tabeli wyszczególniono serie i numer wezwania, etap(sąd)
Sygnaturę, datę klauzuli (2020rok) oraz wszelkie należności
Nie wiem jak to ugryźć.
Czy faktycznie dług się nie przedawnił?
Co w tym wypadku powinnam zrobić.