wezwanie z policji podejrzany/świadek na niepoprawny adres, a przeszukanie lokalu

  • Autor wątku Autor wątku z53kp
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

z53kp

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2015
Odpowiedzi
2
Witam serdecznie,

Proszę o informację, co w sytuacji gdy.

1. Policja wysyła wezwanie w charakterze podejrzanego/świadka mając tylko jego imię, oraz nazwisko.
2. Wezwanie jest wysyłane na adres pod którym świadek/podejrzany (prędzej podejrzany) nie przebywa, jednak pod którym myślą, że przebywa (osoba podejrzewająca tak uważa)
O CO CHODZI: Kobieta nękała psa przez kilka miesięcy, ktoś następnie "podobno" próbował się włamać/uszkodzenie samego zamka, następnie zostały jej pomalowane drzwi, potem jakieś opiłki metalu znów niby znalazła (uważam, że to celowowe działanie z jej strony, aby tylko wymusić odszkodowanie od ubezpieczyciela, gdyż kupiła lokal, w którym nie chcą jej wymienić drzwi, a nie jest z nich zadowolona, ale to tylko moje zdanie)

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Sprawa o której piszę opiera się wyłącznie na pomówieniach, oraz przypadkowego rzucenia podejrzenia na moją osobę, gdy wracałem ze sklepu. Dostałem w chwili obecnej informację, że w kierunku mojej osoby zostało wysłane wezwanie (imię oraz nazwisko), jednak na adres pod którym nie przebywam, czyli nawet nie ustalono mojej tożsamości.



Czy w tej sytuacji mogę spokojnie czekać aż wezwanie przyjdzie na mój adres zamieszkania/zameldowania (przypomnę, że nawet nie ustalili moich danych), czy jednak muszę mimo wszystko jak najszybciej się stawić na komendzie? (co wiąże się z podróżą do innego miasta)?

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Wyczytałem także

Jako podejrzany masz także obowiązki. Jednym z najważniejszych jest obowiązek stawiania się na wezwania organów ścigania. Jego niedopełnienie może skutkować zatrzymaniem i przymusowym doprowadzeniem cię na miejsce czynności, prokurator może nawet zarządzić w tym celu przeszukanie.

Czy to znaczy, że policja może wyważyć drzwi i wejść do dowolnego lokalu w celu przeszukania?

Dziękuję za informacje i pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Metodycznie podejdziemy do tematu:

1. Policja wysyła wezwanie w charakterze podejrzanego/świadka mając tylko jego imię, oraz nazwisko.
Adresu nie mają? To gdzie wysłali, na Berdyczów? No i podejrzanego czy świadka, bo tu jednak jest różnica.

2. Wezwanie jest wysyłane na adres pod którym świadek/podejrzany (prędzej podejrzany) nie przebywa, jednak pod którym myślą, że przebywa (osoba podejrzewająca tak uważa)
A to jednak jakiś adres mają. To zależy czy podejrzany, czy świadek, ale zasadniczo nic w takiej sytuacji się nie dzieje, jak nie zamieszkuje, to nie zamieszkuje.

O CO CHODZI: Kobieta nękała psa przez kilka miesięcy, ktoś następnie "podobno" próbował się włamać/uszkodzenie samego zamka, następnie zostały jej pomalowane drzwi, potem jakieś opiłki metalu znów niby znalazła (uważam, że to celowowe działanie z jej strony, aby tylko wymusić odszkodowanie od ubezpieczyciela, gdyż kupiła lokal, w którym nie chcą jej wymienić drzwi, a nie jest z nich zadowolona, ale to tylko moje zdanie)
Bla bla bez prawnego znaczenia. Nas tu nie interesuje prywatny stosunek stron, a stosunek prawny.

Sprawa o której piszę opiera się wyłącznie na pomówieniach, oraz przypadkowego rzucenia podejrzenia na moją osobę, gdy wracałem ze sklepu. Dostałem w chwili obecnej informację, że w kierunku mojej osoby zostało wysłane wezwanie (imię oraz nazwisko), jednak na adres pod którym nie przebywam, czyli nawet nie ustalono mojej tożsamości.
Faktycznie nie ustalono. No to czym się przejmujesz, gdzie tu problem prawny? Jeśli tam nie mieszkasz, to temat niebyły. Inna sprawa, skąd wiesz, że zostało wysłane, wychodzi, że jednak czasem tam przebywasz...

Czy w tej sytuacji mogę spokojnie czekać aż wezwanie przyjdzie na mój adres zamieszkania/zameldowania (przypomnę, że nawet nie ustalili moich danych), czy jednak muszę mimo wszystko jak najszybciej się stawić na komendzie? (co wiąże się z podróżą do innego miasta)?
Czysto prawnie patrząc, to możesz spokojnie czekać. Ale tak praktycznie, to może weź zadzwoń na komendę, która wysłała pismo, skoro już wiesz (chyba ze szklanej kuli), że przyszło, podaj swój aktualny adres i poproś o wysłanie dokumentu ponownie pod adres prawidłowy - wyślą.

Czy to znaczy, że policja może wyważyć drzwi i wejść do dowolnego lokalu w celu przeszukania?
Nie wiemy, czy jesteś świadkiem, czy podejrzanym.

W sprawie nie wiemy w ogóle nic. Ani o jakie przestępstwo chodzi (a tu są różnice), ani jaki jest Twój status w sprawie (świadek/podejrzany), ani w ogóle o co biega... Napisz to jakoś bardziej szczegółowo, pomożemy.

Ogólnie to do dowolnego - to nie może. Ale może do większości.
 
1. Dziękuje bardzo Syphar za odpowiedź!

Syphar napisał:
Adresu nie mają? To gdzie wysłali, na Berdyczów? No i podejrzanego czy świadka, bo tu jednak jest różnica.
Nie wiem, gdyż informacje dostałem od osoby, która była w tym miejscu i widziała się z listonoszem i to pismo z komendy z moim imieniem i nazwiskiem. O wiele bardziej prawdopodobne to podejrzany.

Syphar napisał:
Faktycznie nie ustalono. No to czym się przejmujesz, gdzie tu problem prawny? Jeśli tam nie mieszkasz, to temat niebyły. Inna sprawa, skąd wiesz, że zostało wysłane, wychodzi, że jednak czasem tam przebywasz...
To jest lokal, który stoi pusty, deweloperka. Jestem tam bardzo rzadko, włączyć światło, ogrzać, aby grzyba nie było itp itd. Średnio raz na 2 mc.

Nie wiemy, czy jesteś świadkiem, czy podejrzanym.

W sprawie nie wiemy w ogóle nic. Ani o jakie przestępstwo chodzi (a tu są różnice), ani jaki jest Twój status w sprawie (świadek/podejrzany), ani w ogóle o co biega... Napisz to jakoś bardziej szczegółowo, pomożemy.

Dziękuję bardzo za pomoc. Sam nie wiem. Dlatego najlepszym wydaje się telefon na komendę. Na pewno coś z tego co się tam stało. czyli.
Próba włamania/uszkodzenie 1 zamka zamka - wykroczenie
Zniszczenie mienia - tutaj albo wykroczenie, albo przestępstwo, zależy jak wycenią.

Z drugiej strony, w takim wypadku może bym nie musiał poświęcać swojego czasu, sprawa zostanie umorzona i tyle. Jednak niepokoi mnie ta możliwość wejścia przez Policję do lokalu, jednak do tego musza mieć decyzję Prokuratury? A na samych "domysłach" i na podstawie pomówień raczej jej nie uzyskają?

Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra