B
Berute
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2008
- Odpowiedzi
- 2
Zwracam się z prośbą o pomoc – wyjaśnienie, co mi grozi w następującej sprawie:
W styczniu 2004 r. zostałam zatrudniona w biurze oddziału niewielkiej Firmy ABC, w której pracowałam ponad rok, po czym zostałam zwolniona z powodu likwidacji stanowiska pracy. Krótko potem ten oddział Firmy został zlikwidowany. Nadmieniam, iż podczas trwania zatrudnienia nie chorowałam, nie byłam w ciąży, na urlopie wychowawczym, itp. Według posiadanych przeze mnie informacji Firma odprowadziła tez za mnie należne składki do ZUS.
W sierpniu 2007 r., ku swemu zdziwieniu otrzymałam pismo, w którym ZUS zawiadomił mnie, że „nie podlegam ubezpieczeniom społecznym, tj. emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu z tytułu zatrudnienia w Firmie ABC”. W uzasadnieniu ZUS poinformował mnie, że „nie jestem pracownikiem w rozumieniu przepisów Kodeksu Pracy i nie istniał obowiązek zgłoszenia mnie do ubezpieczeń społecznych”.
Od decyzji ZUS oczywiście odwołałam się do Sądu i czekam właśnie na pierwszą rozprawę, mając nadzieję wygrać tą sprawę.
Po niedawnej rozmowie z centralą byłego pracodawcy mam jednak pytanie:
- czy ewentualna przegrana w Sądzie oznacza dla mnie „tylko” utratę statusu ubezpieczonego za sporne 14 miesięcy (z wszystkimi konsekwencjami, jak te, że sporny okres nie będzie wliczany do mojego okresu składkowego i nieskładkowego podczas obliczania przyszłej emerytury)
- czy też, jak twierdzi były pracodawca, dodatkowo będę musiała oddać byłemu pracodawcy wynagrodzenie za sporny okres, i to z odsetkami?
- Co jeszcze mi grozi?
Uprzejmie proszę o odpowiedz, bo groźba zwrotu wynagrodzenia za ponad rok napawa mnie przerażeniem.
W styczniu 2004 r. zostałam zatrudniona w biurze oddziału niewielkiej Firmy ABC, w której pracowałam ponad rok, po czym zostałam zwolniona z powodu likwidacji stanowiska pracy. Krótko potem ten oddział Firmy został zlikwidowany. Nadmieniam, iż podczas trwania zatrudnienia nie chorowałam, nie byłam w ciąży, na urlopie wychowawczym, itp. Według posiadanych przeze mnie informacji Firma odprowadziła tez za mnie należne składki do ZUS.
W sierpniu 2007 r., ku swemu zdziwieniu otrzymałam pismo, w którym ZUS zawiadomił mnie, że „nie podlegam ubezpieczeniom społecznym, tj. emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu z tytułu zatrudnienia w Firmie ABC”. W uzasadnieniu ZUS poinformował mnie, że „nie jestem pracownikiem w rozumieniu przepisów Kodeksu Pracy i nie istniał obowiązek zgłoszenia mnie do ubezpieczeń społecznych”.
Od decyzji ZUS oczywiście odwołałam się do Sądu i czekam właśnie na pierwszą rozprawę, mając nadzieję wygrać tą sprawę.
Po niedawnej rozmowie z centralą byłego pracodawcy mam jednak pytanie:
- czy ewentualna przegrana w Sądzie oznacza dla mnie „tylko” utratę statusu ubezpieczonego za sporne 14 miesięcy (z wszystkimi konsekwencjami, jak te, że sporny okres nie będzie wliczany do mojego okresu składkowego i nieskładkowego podczas obliczania przyszłej emerytury)
- czy też, jak twierdzi były pracodawca, dodatkowo będę musiała oddać byłemu pracodawcy wynagrodzenie za sporny okres, i to z odsetkami?
- Co jeszcze mi grozi?
Uprzejmie proszę o odpowiedz, bo groźba zwrotu wynagrodzenia za ponad rok napawa mnie przerażeniem.