Prawo wglądu do akt postępowania karnego w Niemczech ma pokrzywdzony zgodnie z przepisami zawartymi w § 406 e StPO (Strafprozessordnung=niem. kodeks postępowania karmego), a z tych przepisów wynika, że pokrzywdzony musi posłużyć się adwokatem; tzn. tylko adwokatowi mogą być wydane akta, aby mógł on je przejrzeć i ewentualnie skopiować w swojej kancelarii lub w domu. Z § 406e StPO wynika także, że sąd może odmówić wglądu do akt (także przez adwokata pokrzywdzonego), jeśli przeciwko temu przemawia usprawiedliwiony interes oskarżonego (podejrzanego). Na temat tego, jak daleko może iść to ograniczenie, wypowiedział się niem. Trybunał Konstytucyjny (Bundesverfassungsgericht) w postanowieniu z dnia 15. April 2005 – sygn. akt 2 BvR 465/05, opublikowane m.in. w czasopismach NStZ-RR 2005, 242; NJW-Spezial 2005, 376. Podkreślam jednak, że odmowa wglądu do akt ma raczej charakter wyjątkowy i musi być dokładnie uzasadniona przez sąd lub prokuraturę.
Niemieccy adwokaci za usługę wglądu do akt i ich skopiowania liczą sobie średnio 50,-Euro.
I tylko jeszcze jedna uwaga: "Wnioskodawca" nie jest identyczny z "osobą zawiadamiającą o podejrzeniu popełnienia przestępstwa"; "nioskodawca" to osoba składająca formalny wniosek o ściganie, jeśli takie uprawnienie przysługuje jej na podstawie materialnego prawa karnego (w Niemczech jest to kodeks karny = Strafgesetzbuch); np. pokrzywdzony przestępstwem tzw. wnioskowym, jakim jest zwykłe naruszenie nietykalności cielesnej (Kórperverletzung), czy obraza/zniewaga (Beleidigung). Osobą zawiadamiającą o podejrzeniu popełnienia przestępstwa może być każdy, niekoniecznie musi to być poszkodowany przestępstwem. Dlatego też samo zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa nie jest wnioskiem o ściganie (Strafantrag) w rozumieniu przepisów niem. kodeksu karnego.