D
djkwlk
Użytkownik
- Dołączył
- 04.2009
- Odpowiedzi
- 38
Witam. Mam takie pytanie czy np. jak zaparkuje w niedozwolonym miejscu i powiedzmy strażnik miejski da mi kwitek za wycieraczkę, żebym się stawił w celu wyjaśnienia sprawy i nie pójdę na komendę to co wtedy oni robią w takim przypadku? Powiedzmy, że nie zrobili mi zdjęcia i nie mają żadnego świadka. Czy wtedy jak np. podadzą mnie do sądu to bardziej wiarygodny jest strażnik (policjant) ode mnie, czy jesteśmy traktowani na równi?
Druga sytuacja:
Przechodzę przez ulicę w niedozwolonym miejscu, zauważa to policjant, zatrzymuje mnie i chce wręczyć mi mandat. Ja odmawiam jego przyjęcia. Jest dwóch policjantów przy tym i ja. Poza tym widzi to mój znajomy. Podają mnie do sądu. Nie mają, żadnego dowodu tylko "swoje słowa". Ja i mój znajomy mówimy, że tam nie przechodziłem, oni, że przechodziłem. Komy wtedy wierzy sąd? Czy sprawa po prostu jest umorzona ze względu na brak dowodów? Proszę o wypowiedzenie się na ten temat bo bardzo mnie to intryguje.
Druga sytuacja:
Przechodzę przez ulicę w niedozwolonym miejscu, zauważa to policjant, zatrzymuje mnie i chce wręczyć mi mandat. Ja odmawiam jego przyjęcia. Jest dwóch policjantów przy tym i ja. Poza tym widzi to mój znajomy. Podają mnie do sądu. Nie mają, żadnego dowodu tylko "swoje słowa". Ja i mój znajomy mówimy, że tam nie przechodziłem, oni, że przechodziłem. Komy wtedy wierzy sąd? Czy sprawa po prostu jest umorzona ze względu na brak dowodów? Proszę o wypowiedzenie się na ten temat bo bardzo mnie to intryguje.