widzenia a nieprawomocny wyrok

  • Autor wątku Autor wątku beata34
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

beata34

witam ciepło wszystkich do tej pory na portalu byłam jako beata99 niestety nie mogłam zalogować się na tamtym więc musiałam zmienić na obecny nick..ale do rzeczy...znając moje poprzednie pytania odnośnie widzeń z moim mężem..mam pytanie czy ktoś wie jak wyglądają widzenia po jeszcze nieprawomocnym wyroku??:(1 września prawdopodobnie zapadnie wreszcie wyrok i gdy sędzia go ogłosi,,to czy mój mąż będzie mógł już zadzwonić do mnie w tym dniu????co z widzeniem??czy nadal muszę prosić sąd?/o zgodę??czy już będę mogła normalnie iść na widzenie??wiem że mąż podpisze warunki skazania..co pewnie nie nastąpi w tym dniu a może mógłby po powrocie ze sądu do aresztu podpisać od razu to jak z tym jest?i czy nadal musi to być widzenie przez plekse??kochani pomóżcie pogubiłam się już w tym.:-(.nie ukrywam że marzymy oboje o tym by móc normalnie usiąść przy stoliku dotknąć swoich dłoni...jak długo musimy na to zaczekać??by mieć normalne widzenie..
 
Sąd to nie piekarnia ;)
Nie sądzę by już 1 września AŚ dysponował zawiadomieniem o skazaniu i mógł uzyskać oświadczenie skazanego czy chce dalej przebywać na zasadach aresztowych czy zakładu karnego oraz odbyć posiedzenie kwalifikacyjne komisji penitencjarnej. Pewnie potrwa to wszystko odrobinę dłużej.

A zgoda Sądu na widzenie będzie potrzebna tak długo, jak długo będzie trwał areszt tymczasowy (niezależnie jakie zasady pobytu wybierze podejrzany po wyroku).

BTW: w przyszłości nie dubluj tematu.
 
to dziwne gdyż przeszukując forum natknęłam się na coś takiego....że nawet jeśli wyrok sie jeszcze nie uprawomocni to dana osoba jest na warunkach skazanego...piszesz sąd to nie piekarnia...może i tak ale za to obserwując nie tylko moje przypadki,,widzę jego opieszałość,,i ignorancje dla zwykłych ludzi,,:mad: ale o podwyżki to czas znajdują by się starać..-i wnosić pretensję...wybacz więc ale wolę nie kończyć tego co mam dalej na myśli
 
beata34 napisał:
to dziwne gdyż przeszukując forum natknęłam się na coś takiego....że nawet jeśli wyrok sie jeszcze nie uprawomocni to dana osoba jest na warunkach skazanego...

art. 223 k.k.w. (taka zmiana statusu możliwa jest tylko za zgodą skazanego, ale często skazani się zgodzą bo to wiąże się z mniejszymi rygorami dla skazanego od momentu przekwalifikowania).

widzę jego opieszałość,,i ignorancje dla zwykłych ludzi

Bywa i tak. Moim zdaniem to wynika m.in. z tolerowania, a nawet czasem preferowania przez większość (także w innych zawodach, czy np.wśród polityków oraz wyborców wybierających władze) bylejakości, braku odpowiedzialności, niechęci do myślenia, czy działania na rzecz innych.

ale o podwyżki to czas znajdują by się starać..-i wnosić pretensję...

Sądzisz że obniżenie pensji w Sądach by pomogło? ;)
 
Ostatnia edycja:
wkurza mnie opieszałość najpierw jaśnie pani prokurator:mad:a teraz sądu--może to dla ciebie Kadi jest śmieszne,i bez znaczenia...ale dla mnie kontakt z ukochaną osobą--bez przeszkody w postaci szyby--to namiastka szczęścia..pod jaki paragraf mnie by podpięli? za to że bardzo go kocham--i staram się wywalczyć normalne widzenie...to wszystko właśnie ignorancja sędziego w stosunku do moich starań o normalne widzenie sprawiła że coraz bardziej wątpię w uczciwość i sprawiedliwość sądu...czy ja nie mam nic do powiedzenia?czuję się taka bezsilna,,prosiłam o widzenie normalne ale nadal jest uniemożliwiające kontakt bezpośredni:mad: wiem nie ja jedna pewnie tak mam ale na litość boską-to już przesada jak on potraktował mnie ostatnio--na dodatek cenzura listów znowu się wydłuża ostatnio po mej interwencji listy 2 od męża dostałam po 5 dniach...teraz to samo się zaczyna,,tracę wiarę:(:( w to że w końcu dostaniemy normalne widzenie...co do ich niedawnego strajku o podwyżki to lekka przesada --ale niechby mieli żeby tylko wzięli się rzeczywiście do roboty-koniec z przesiadywaniem plotkami itd ale to byłoby zbyt piękne
 
Beata, ja miałam tak:
Jakiś czas temu poszłam do sądu po zgodę na widzenie z kolegą. Byłam u niego na widzeniu 19 dnia miesiąca, później wyjechałam, wróciłam i poszłam po kolejną zgodę 24. W sądzie usłyszałam TA został uchylony 21 - zgodę na widzenie musi wyrazić dyrektor AŚ.
Wróciłam do domu, a tam już czekał list od kolegi. Wysłał go od razu 21, u mnie był po dwóch dniach, cenzurowany już tylko przez wychowawcę, tak więc tam zadziałali od razu i wszyscy od razu o wszystkim wiedzieli, tylko ja nie wiedziałam, bo nie było mnie na miejscu:)
 
Beata, Sądy są fatalne i zbiurokratyzowane, ale To ukochany Ci zafundował kontakt z nimi. Potrafię sobie wyobrazić, że sytuacja w jakiej jesteś jest trudna i nieprzyjemna, ale z różnych powodów przydałoby Ci się chyba więcej dystansu do niej.
 
Beata, przepraszam, ale nie zwróciłam uwagi, że chodzi o wyrok nieprawomocny - u mnie jak był nieprawomocny to wszystko było jak na zasadach TA.
 
z tego co zdążyłam się zorientować to jeśli nawet 1 września sędzia zakończy wszystko,,to musimy odczekać jeszcze około 2 tyg aż wyrok się uprawomocni i mój mąż podpisze warunki skazania..i wtedy będziemy mieć normalne widzenie przy stoliku??czy będzie mógł wtedy też zadzwonić??czy mam rację??Kadi masz rację mój ukochany zafundował mi ten stres itd..ale skoro już tak się stało chcę go wspierać i być jak najbliżej niego w miarę możliwości oczywiście.,,
 
A jeśli po wyroku aresztowany nie podpisze tych warunków skazanego to będzie to później miało jakiś wpływ na to jak wyrok się uprawomocni?? Tzn wiem że automatycznie będzie na warunkach skazanego tylko chciałabym spytać czy jest dużo gorzej jak ich nie podpisze (wiem że po wiedzenia trzeba latać dalej do sądu ale oprócz tego co jeszcze??

I troszkę inne pytanko. Często się zdarza że sąd wypuszcza na uprawomocnienie??
 
mezatka1984 napisał:
A jeśli po wyroku aresztowany nie podpisze tych warunków skazanego to będzie to później miało jakiś wpływ na to jak wyrok się uprawomocni?? Tzn wiem że automatycznie będzie na warunkach skazanego tylko chciałabym spytać czy jest dużo gorzej jak ich nie podpisze (wiem że po wiedzenia trzeba latać dalej do sądu ale oprócz tego co jeszcze??

I troszkę inne pytanko. Często się zdarza że sąd wypuszcza na uprawomocnienie??
Brak zgody skazanego na przyjęcie reg. wyk. kpw nie ma żadnego wypływu na wszystkie sprawy związane z wyrokiem. Wiele osób błędnie uważa, że wyrażenie takiej zgody oznacza akceptację dla wyroku i odmawia. Nic bardziej mylnego. W mojej ocenie brak zgody po wyroku na rwkpw jest świadomym "utrudnianiem sobie życia".
 
Ok dziękuje z info:) Ja w sumie myślałam, że aresztowany w taki sposób automatycznie zgadza się z wyrokiem i nie można już składać apelacji po przyjęciu tych warunków
 
Ostatnia edycja:
witam ponownie po dłuższej nieobecności..co do mnie i mojego męża sprawa ostatecznie skończy się w listopadzie 17go..do tej pory widzenia mieliśmy tylko przez plekse,ale w końcu udało mi się mimo że jest na warunkach TA załatwić widzenie przy stoliku..boże 21go będę na pewno mooocno uściskana przez mojego misia
 
Powrót
Góra